Po przekroczeniu poziomu 1,9920 na funcie ponownie pojawiła się podaż i para GBP/USD powróciła w okolice otwarcia na poziomie 1,9860. Najbliższy opór dla tej pary znajduje się na 1,9955, a wsparcie na 1,9842.

Bardzo dobre dane z amerykańskiej gospodarki niewątpliwie zaskoczyły inwestorów. Zamówienia na dobra trwałego użytku wzrosły w grudniu aż o 5,2 proc. Mimo, że informacje te dotyczą jednego miesiąca, to i tak wpływają pozytywnie na wizerunek amerykańskiej gospodarki. Notowania walut zareagowały spokojnie na dane lepsze od oczekiwanych (oczekiwano wzrostu o 1,5 proc) i wygląda na to, że pozostanie tak aż do jutra. Dolar uległ lekkiemu umocnieniu, para EUR/USD kończyła dzień w okolicach poziomu 1,4760.

Jest jednak druga strona medalu tak dobrych danych- powstaje pytanie czy na pewno FED zdecyduje się na obniżkę stóp o 50 punktów bazowych. Ben Bernanke porównał kiedyś prowadzenie polityki monetarnej do prowadzenia samochodu, gdy przednia szyba jest mocno zamglona, a kierowca (FED) nie do końca może polegać na pedale gazu i hamulca. FED prowadzi teraz gospodarkę po bardzo krętej drodze i już ostatni nagły skręt (obniżka o 75 pb) był ryzykownym posunięciem. Mając po jednej stronie przepaść z recesją a po drugiej stronie z inflacją może zdecydować się na wciśnięcie pedału hamulca.

Dziś ponownie doszło do rekordów cen złota, które osiągnęły poziom 933,10 dolarów. Kompania górnicza Anglogold podała, że do końca następnego tygodnia jej kopalnie wydobywające złoto będą pracować przy pełnym wykorzystaniu mocy produkcyjnych, co może wpłynąć na zmniejszenie popytu na złoty kruszec.