Taka negatywna informacja utwierdziłaby nas tylko w przekonaniu, iż recesja w Stanach Zjednoczonych jest raczej przesądzona, co zarazem skłoniłoby inwestorów do wyprzedaży amerykańskiej waluty. Złe dane z rynku nieruchomości zwiększyłyby także prawdopodobieństwo rozluźnienia polityki monetarnej przez FOMC. Co prawda spodziewany jest spadek kosztu pieniądza o 50 pkt. bazowych do poziomu 3,00%, jednak po ostatniej zaskakującej decyzji FED’u o obniżce stóp procentowych aż o 75 pkt. bazowych, można mieć pewne wątpliwości co do dalszych posunięć FOMC. Środowemu spotkaniu FED będą zatem towarzyszyć duże emocje, co z pewnością wpłynie na większą płynność i zmienność na rynku.
Jeśli chodzi o rynek polskiej waluty, to tutaj jak zwykle nasz los będzie zależał od zachowania się kursu EURUSD. Taka zależność między rynkiem EURUSD a rynkiem EURPLN i USDPLN nie jest może prawem ekonomicznym sensu stricte, jednak ta korelacja jest zauważalna i warto korzystać z niej w praktyce. Umocnieniu się euro względem dolara będzie zatem towarzyszył spadek kursu EURPLN i USDPLN. Jeżeli jednak dzisiejsze dane z amerykańskiego rynku nieruchomości okażą się lepsze od oczekiwań, to możemy być świadkami lekkiego osłabienia złotówki. Taki bieg zdarzeń wydaje się jednak mało prawdopodobny.
W dniu dzisiejszym opublikowana zostanie także podaż pieniądza M3 w Strefie Euro. Prognozowany jest jej wzrost o 12,2% (r/r). Jeżeli jednak wskaźnik ten będzie znacznie odbiegał od oczekiwań, to wówczas rynek może zareagować nieco gwałtowniej. Należy tutaj zauważyć, iż większy wzrost tego indykatora ma na ogół pozytywny wpływ na kształtowanie się wartości euro względem pozostałych walut, a zatem wyższa dynamika wzrostu przyczyni się najprawdopodobniej do wzrostu kursu EURUSD.