Taki jastrzębi ton przemowy członka Europejskiego Banku Centralnego wpłynął na umocnienie się wspólnej waluty. Kurs EURUSD poszybował w górę z poziomu 1,463 do okolic 1,469. Korzystny wpływ na wartość euro miała także publikacja indeksu IFO dla gospodarki niemieckiej, który wyniósł 103,4 pkt., czyli osiągnął poziom wyższy od oczekiwań.
Dzisiejsze dane makroekonomiczne z USA miały dwojaki charakter. Liczba nowych zasiłków dla bezrobotnych wyniosła 301 tys, czyli ukształtowała się na poziomie niższym od prognoz. Jest to wskaźnik wyprzedzający, czyli na jego podstawie możemy szacować jaki będzie stan gospodarki w przyszłości. Jak widać indykator ten ma raczej optymistyczny wydźwięk, co dobrze wróży amerykańskiej kondycji ekonomicznej. Sytuacja na rynku pracy w Stanach Zjednoczonych nie stwarza zatem podstaw do obawy przed recesją.
Trzeba bowiem pamiętać, iż praca stanowi niezwykle istotny czynnik wzrostu gospodarczego, a wzrost zatrudnienia odbija się pozytywnie zarówno na produkcji jak i dochodzie narodowym. Negatywny wydźwięk miały natomiast publikacje z amerykańskiego rynku nieruchomości. Sprzedaż domów na rynku wtórnym wyniosła 4,89 mln, względem oczekiwanej wartości 4,95 mln. Informacja ta spowodowała spadek wartości dolara. Kurs EURUSD o godz. 16:30 kształtował się w okolicach 1,473. Przebiliśmy zatem istotny psychologiczny poziom oporu 1,47, co może wskazywać na silną dominację byków na rynku EURUSD.
Wzrostowy trend na rynku EURUSD sprzyja polskiej walucie. W dniu dzisiejszym kurs EURPLN zanurkował w dół z poziomu 3,626 do okolic 3,608, natomiast dolar osłabił się względem złotówki ponad 3 figury. Dzisiejsze wzrosty na warszawskim parkiecie miały korzystny wpływ na wartość złotego. Lepsze nastroje wśród inwestorów oraz spadek awersji do ryzyka sprzyjają bowiem umacnianiu się walut krajów wschodzących. W dniu dzisiejszym indeks WIG20 poszybował w górę o ponad 3,7%, osiągając ostatecznie poziom 2960, natomiast indeks WIG wzrósł na wartości o 4,37%.