Za spadkami na światowych giełdach kryją się oczywiście obawy o możliwość stoczenia się gospodarki USA w recesję. Paradoksalnie więc wygląda sytuacja na rynku EURUSD, gdzie dolar pomimo perspektywy cięcia stóp przez FED umacnia się, spychając kurs eurodolara w dół. W rezultacie dziś wczesnym rankiem mogliśmy zaobserwować szturm tego kursu na poziom 1,4530.
Dolar umacnia się dziś na fali silnej awersji do ryzyka, której odzwierciedleniem jest ucieczka kapitału z rynków akcyjnych, ale przede wszystkim umocnienie się japońskiej waluty, której kurs względem amerykańskiego dolara spadł dziś w rejon 106. Redukcja ryzyka na światowych rynkach odbija się także na rynku złotego, gdzie obserwujemy kolejną falę deprecjacji złotówki. EURPLN wzrósł dziś rano w okolice 3,6320, gdzie znajduje się kluczowy poziom oporu. Oznacza to, że w najbliższych dniach będziemy obserwować próby przełamania go, które jeśli okażą się skuteczne mogą EURPLN otworzyć drogę w kierunku 3,69-3,70.
Dzisiejszy dzień może jednak przynieść pewne uspokojenie, gdyż z jednej strony mamy do czynienia z zamkniętymi rynkami w USA, a z drugiej z pustym kalendarzem wydarzeń. W tych warunkach głównym czynnikiem wywierającym wpływ na zachowanie inwestorów będzie sytuacja na giełdach, co oznacza, że złotówka w dalszym ciągu może znajdować się dziś pod presją.