Najmocniej uwidocznione jest to w notowaniach EUR, które pozostaje niemal całkowicie odporne na próby werbalnego osłabienia przez przedstawicieli Europejskiego Banku Centralnego. Dziś już nie ma śladu po środowej reakcji EUR/USD na słowa Benoita Coeure’a, który powiedział, że EBC „poważnie rozważa” wprowadzenie ujemnej stopy depozytowej.
Trwalszego negatywnego efektu na EUR jednak nie ma. Po pierwsze słowne ostrzeżenia ze strony decydentów z EBC nie są nowością, a droga od słów do czynów akurat w przypadku Europejczyków jest długa. Dlatego póki nie zobaczymy faktycznego cięcia stóp procentowych lub innej formy luzowania polityki pieniężnej, euro pozostanie relatywnie mocne. Po drugie w relacji do USD unijna waluta zdaje się być „bezpieczniejszą przystanią” dla szukającego schronienia kapitału. Czwartek pokazał, że ciężkie warunki atmosferyczne w USA odciskają piętno nie tylko na danych z rynku pracy i choć nie oznacza to, że gospodarka łapie zadyszki, to jednak w najbliższych tygodniach raporty makro mogą rozczarowywać. W tym kontekście dzisiejsze dane o produkcji przemysłowej (15:15, prog. 0,3% m/m) mogą podnieść zmienność USD.
Tymczasem w strefie euro zaskoczenia są pozytywne. Silne odczyty indeksów PMI na początku miesiąca pokazały, że gospodarka bloku miała mocne wejście w 2014 r., a wstępne szacunki PKB za czwarty kwartał ubiegłego roku sugerują, że ożywienie nabierało tempa jeszcze wcześniej. Dziś rano wynik lepszy od oczekiwań odnotowała Francja (0,3% k/k, prog. 0,2%) oraz Niemcy (0,4%, prog. 0,3%), co daje szanse na mocniejszy rezultat dla całego Eurolandu (11:00, prog. 0,2%). W przypadku Niemiec ważne jest, że według urzędu statystycznego „pozytywne impulsy pochodziły przede wszystkim z handlu zagranicznego”. To dobra informacja przed publikacją szybkiego szacunku PKB za czwarty kwartał z Polski. Ponieważ polskie przedsiębiorstwa dostarczają półproduktów do Niemiec celem dalszej sprzedaży wyrobów gotowych na rynki zagranicznego, istnieje możliwość, że także i dane z Polski zaskoczą in plus ze względu na wyższy wkład eksportu netto do wzrostu gospodarczego (10:00, prog. 2,8% r/r).
EUR/USD: Chociaż rynek jest świadomy silnej kondycji polskiej gospodarki, to wyższy od prognoz odczyt PKB może przynieść dodatkowy popyt na PLN. Ale wynik musiałby być 3% lub wyżej, jeśli chcemy oglądać spadek EUR/PLN poniżej 4,15.
EUR/GBP: Lepsze wyniki PKB z Francji i Niemiec wspierają EUR w wybiciu ponad 1,37 względem USD, ale to 1,3740 jest barierą, która może mieć istotniejsze implikacje dla trendów w kolejnym tygodniu. Jeśli dane o produkcji przemysłowej z USA rozczarują, podkreślony kontrast między obiema gospodarkami powinien wypchnąć kurs do 1,3775.