Analitycy prognozowali, że zapasy ropy spadną o 2,25 mln baryłek, destylatów o 0,6 mln, natomiast zapasy benzyny wzrosną o 1,5 mln baryłek.

Stabilizacja cen w okolicy 97,50 dol. za baryłkę w dniu dzisiejszym, wydaje się rozsądny kompromis. Dane o zapasach jako całość nie były bowiem takie złe, jak tego mógł oczekiwać rynek. Należy bowiem przypomnieć, że to m.in. obawy o słabe dane o zapasach, wczoraj wywindowały cenę ropy Brent do rekordowych 98,44 dol., a kurs „słodkiej” ropy do 100 dol. za baryłkę. Z tej strony więc nie ma impulsu do wzrostów cen. Jednocześnie nie ma też impulsu do spadków.