W grudniu liczba osób poszukujących pracy spadła w Niemczech o 78 tys., wobec prognozowanego spadku o 30 tys. i spadku o 57 tys. w listopadzie.

Mocny spadek bezrobocia oraz osób poszukujących pracy w Niemczech, wart jest odnotowania. Systematycznie poprawiająca się sytuacja na tym rynku, przy wciąż dobrej kondycji gospodarki, zdecydowanie rosnących cenach żywności i rekordowej w strefie euro podaży pieniądza (w listopadzie 12,3 proc. r/r), w sposób naturalny musi prowadzić do eskalacji żądań płacowych. Stąd już tylko krok do wystąpienia tzw. efektu drugiej rundy.

Szczególnie, że Europejski Bank Centralny, zmuszony przez kryzys subprimowy do wstrzymania się z podwyżkami stóp procentowych, nie chroni rynków przed takim scenariuszem. Dzisiejsze dane z Niemiec są więc kolejnym sygnałem, że światowe banki centralne przegrywają bitwę z inflacją.

Raporty z niemieckiego rynku pracy historycznie nie mają istotnego, bezpośredniego wpływu na kształtowanie się sytuacji na rynku walutowym. Dzisiejsza publikacja nie stanowi tu wyjątku. Kurs EUR/USD praktycznie nie zareagował na nią. O godzinie 10:03 para ta testowała poziom 1,47 dolara wobec 1,4696 tuż przed publikacją danych.

Obecna sytuacja na wykresie EUR/USD mocno preferuje stronę popytową, wskazując na możliwość ponownego ataku na silną psychologiczną barierę 1,50 dolara w styczniu.