Wzrostowemu scenariuszowi sprzyja z jednej strony podejście techniczne, a z drugiej fundamentalny obraz amerykańskiej gospodarki. Negatywne nastawienie inwestorów widać po zachowaniu się kursu, który kolejny raz pokazał chęć ataku na historyczne szczyty. Jak do tej pory górę bierze jednak niepewność inwestorów związana ze zbliżającymi się niezwykle ważnymi danymi makro, co skłania raczej do hamowania zapędów.

Opublikowane wczoraj dane z USA, a zwłaszcza zaskakująco słaby wynik wskaźnika ISM dla tamtejszego przemysłu (47,4% względem oczekiwanych 50,4%) utwierdziły inwestorów w przekonaniu, że FED będzie zmuszony w dalszym ciągu obniżać koszt pieniądza. Ich nadziei na luźniejszą politykę pieniężną nie rozwiał też protokół z grudniowego posiedzenia FOMC, na którym ku zaskoczeniu części inwestorów FED obciął stopy jedynie o 25., a nie o 50 pkt. baz., gdyż był on raczej utrzymany w neutralnym tonie. Wydaje się, że ostrożność członków FOMC wynika raczej ze wzrostu niepewności i utrudnionego prognozowania przyszłości niż z zakorzenionych obaw o stabilność cen.

Dolarowi nie szkodzą też w ostatnim czasie silne wzrosty cen ropy, której cena za baryłkę typu Brent z dostawą w styczniu podskoczyła wczoraj do 100 dolarów. Co prawda ta psychologiczna bariera jeszcze się obroniła, jednak w dalszym ciągu jest zagrożona, gdyż cena ropy utrzymuje się powyżej 99 USD/bbl, a przełamanie tego oporu będzie kolejnym sygnałem do wyprzedaży amerykańskiej waluty.

Przed wyprzedażą dolara inwestorów powstrzymał kalendarz wydarzeń który zawiera istotne informacje dla rynku eurodolara. Z jednej strony inwestorzy będą obserwować sytuację na rynku pracy w USA, a z drugiej presję inflacyjną w Strefie Euro. Pierwsza odsłona będzie miała miejsce już dzisiaj o 14:15, kiedy to zostanie opublikowane zatrudnienie krajowe ADP, który to wskaźnik będzie traktowany przez inwestorów jako sygnał tego, co pokaże jutrzejszy raport z rynku pracy na temat zatrudnienia w sektorze pozarolniczym. Rynek oczekuje wskaźnika ADP na poziomie 50 000, a wartości niższe potwierdzą konieczność cięcia stóp w USA, a w konsekwencji staną się impulsem do wyprzedaży amerykańskiej waluty. Wartości wyższe natomiast zasieją nieco obaw, iż FED może nie mieć miejsca na dalsze cięcia, dzięki czemu dolar powinien odrobić nieco poniesionych ostatnio strat.

Obok informacji z rynku pracy USA(oprócz wskaźnika ADP także liczba nowych zasiłków dla bezrobotnych o godzinie 14:30) poznamy dziś także kilka innych publikacji, a mianowicie- stopę bezrobocia w Niemczech(10;00) oraz dynamikę zamówień w przemyśle USA(16:00), jednak informacje te będą miały już tylko znaczenia drugorzędne.