Analitycy prognozowali, że zapasy ropy spadną o 1,5 mln baryłek, a destylatów o 0,5 mln, natomiast zapasy benzyny wzrosną o 1 mln baryłek.

Sytuacja techniczna na wykresie ropy aktualnie premiuje jeszcze stronę popytową. Pomimo, że końcówka listopada przyniosła silny spadek cen, co na wykresie tygodniowym zaowocowało długą czarną świecą, będącą jednocześnie składową, zapowiadającej odwrócenie trendu, formacji objęcia bessy. Brak jest bowiem jeszcze sygnałów potwierdzających taki sygnał sprzedaży. Mogą się one jednak bardzo szybko pojawić. Pierwszym takim sygnałem będzie trwałe przełamanie znajdującej sie na poziomie 89 dol., czteromiesięcznej linii trendu wzrostowego. Kolejne sygnały sprzedaży to wybicie poniżej dołka z 30 listopada br. (97,91 dol.). Natomiast ostatnim, spadek poniżej 87 dol., gdzie aktualnie znajduje się linia szyi budującej się od października formacji głowy z ramionami. Wybicie poniżej 87 dol. otworzy drogę do poziomu 77,64 dol., czyli do szczytu z 13 lipca br.