Jednakże brak zapaści w przemyśle podtrzymuje nadzieje, że gospodarka uniknie trzeciej recesji w ciągu pięciu lat kryzysu – National Institute of Economic and Social Research oczekuje na podstawie cząstkowych danych, że dynamika PKB w pierwszym kwartale roku wyniesie 0,1%. Nadal jednak wartości nie są zbyt pocieszające i wygląda na to, że brytyjska gospodarka nie obejdzie się bez wsparcia ze strony Banku Anglii w postaci kolejnej rundy luzowania ilościowego. Przy takich perspektywach skromna reakcja funta nie powinna dziwić. GBP/USD po publikacji wzrósł o niecałe 0,3%. Wynik za cały dzień byłby gorszy, gdyby nie popołudniowa słabość dolara wobec pozostałych głównych walut. Szczególnego odnotowania wymaga eurodolar, który podbił na poziomy niewidziane od czasu wybuchu „kryzysu cypryjskiego”, tj. ponad 1,31.

Słabość amerykańskiej waluty może być związana z pozycjonowaniem się inwestorów pod dzisiejszą publikację protokołu z marcowego posiedzenia FOMC. W ostatnich tygodniach dolar był częściowo wspierany spekulacjami, że Rezerwa Federalna zdecyduje się na wcześniejsze zakończenie programu skupowania aktywów z uwagi na dobre wyniki amerykańskiej gospodarki. Ale ostatni tydzień przyniósł wystarczająco argumentów wskazujących, że ożywienie w USA wciąż nie jest solidne i nie za bardzo pozwala na ograniczanie bodźców monetarnych. Jeśli zapiski z posiedzenia potwierdzą determinację większości członków komitetu do utrzymania QE3, powinno to wystarczyć do „rozruszania” notowań dolara w tym relatywnie nudnym tygodniu.

Na rynku złotego było więcej spokoju w porównaniu z poprzednimi sesjami. Po dwóch dniach silnej aprecjacji polskiej waluty przyszła pora na odreagowanie, jednak było ono skromne, a inwestorzy przyjęli tryb oczekiwania na rezultaty posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej. Jest mało prawdopodobne, aby po stanowczym ruchu w marcu (obniżka o 0,5 pkt proc. do 3,25%) Rada zdecydowała się na kolejną obniżkę już teraz, ale w centrum uwagi pozostanie popołudniowy komunikat po posiedzeniu, który rzuci więcej światła na stanowisko RPP co do działań w przyszłości w odniesieniu do słabej kondycji gospodarki. Im silniejsze będzie zasugerowanie kontynuacji łagodzenia polityki pieniężnej, tym mocniejsza może być reakcja złotego w drugiej części dnia.

EUR/PLN: Oczekiwanie na komunikat po posiedzeniu RPP powinno stabilizować rynek złotego w środę. Choć sama decyzja nie powinna przynieść zaskoczenia (stopa referencyjna bez zmian 3,25%), tak zdecydowane zasugerowanie możliwości kolejnych obniżek w niedalekiej przyszłości może zainicjować odbicie EUR/PLN w kierunku 4,14.

EUR/USD: Eurodolar ostatecznie poradził sobie z oporem na 1,3070, ale na 1,31 bykom zabrakło już sił. Nadal jednak póki kurs nie powróci poniżej 1,3040, możliwa jest jeszcze jedna próba wzrostów pod 1,3120. Wsparciem mogą stać się zapiski z posiedzenia FOMC, jeśli podkreśliłyby determinację banku centralnego do utrzymania QE3 przez dłuższy czas.