Dane o wzroście Produktu Krajowego Brutto w Stanach Zjednoczonych okazały się słabsze od oczekiwań. Żaden z analityków ankietowanych przez agencję Bloomberg nie spodziewał ujemnego odczytu za IV kw. Słaby wynik to głównie efekt ograniczenia wydatków na zbrojenia, drenażu zapasów oraz osłabienia eksportu.
W pierwszej ze składowych nastąpił największy spadek rządowych zakupów dla armii od zakończenia wojny w Wietnamie w 1972 r. (-22,2 proc. an.). Eksport spadł nieoczekiwanie o 5,7 proc. wobec wzrostu o 1,9 proc. zanotowanego kwartał wcześniej. Import obniżył się o 2,7 proc. W efekcie eksport netto zmniejszył PKB o 0,25 pp. Kontrybucja zapasów wyniosła, natomiast -1,27 pp., a wydatków rządowych ogółem -1,33 pp.
Pozytywnie zaskoczyła konsumpcja. Zwiększyła się o 2,2 proc. an. wobec 1,6 proc. kwartał wcześniej. Jej wkład w PKB wyniósł 1,52 pp. Na uwagę zasługuje dalszy wzrost wydatków na dobra trwałego użytku. W IV kw. zwiększyły się one o 13,9 proc. wobec 8,9 proc. w III kw. Jest to dobry prognostyk dla gospodarki w kolejnych okresach (oraz dla piątkowych danych o zatrudnieniu). Pokazuje, że konsumenci nie obawiają się o swoje finanse i utratę pracy. Stopniowe odradzanie konsumpcji to efekt utrzymujących się na wysokim poziomie nastojów. Dobry sentyment wśród Amerykanów to, między innymi, efekt pozytywnych informacji napływających z rynku nieruchomości oraz obserwowanych od dłuższego czasu solidnych wzrostów amerykańskich indeksów giełdowych.
Ogółem, choć raport do pewnego stopnia zaskoczył, przynajmniej, jeśli chodzi o podstawowy odczyt, nie można powiedzieć, że jest wyjątkowo niekorzystny. Na wynik w dużej mierze wpłynęło skumulowanie niekorzystnych tendencji w ramach kategorii podatnych na wahania z kwartału na kwartał. Z wyłączeniem wydatków rządkowych, zapasów i eksportu netto, PKB w USA zwiększył się o 2,8 proc. W ujęciu rok do roku, w którym dane o PKB podaje m.in. GUS i Eurostat, wzrost gospodarczy wyniósł 1,5 proc. wobec 2,6 proc. w okresie lipiec-wrzesień. Kwartał do kwartału nie uległ zmianie. W całym 2012 r. amerykańska gospodarka przyspieszyła do 2,2 proc. r/r wobec 1,8 proc. zanotowanych rok wcześniej. Niepokoi dalszy spadek obrotów handlowych oraz dane, które napływają na rynek w ostatnich tygodniach. Pokazują one wyraźne pogorszenie nastrojów konsumentów oraz osłabienie aktywności w przemyśle.
Na pierwszym w tym roku posiedzeniu Rezerwa Federalna nie zmieniła parametrów polityki pieniężnej. Stopa procentowa funduszy federalnych utrzymana została w przedziale 0,0-0,25 proc. Podtrzymana została również deklaracja utrzymania rekordowo niskich stóp do momentu dopóki bezrobocie pozostanie powyżej 6,5 proc., a inflacja bazowa PCE nie przekroczy 2,5 proc. Fed potwierdził także, iż będzie skupował aktywa o wartości 85 mld USD miesięcznie w ramach rozszerzonego w grudniu programu QE3. Ilościowe luzowanie polityki pieniężnej ma trwać do czasu poprawy sytuacji na amerykańskim rynku pracy.