Przebieg dnia dzisiejszego będzie również wynikiem przetasowań na rynku przed ogłoszeniem decyzji przez FOMC, a sytuacja techniczna rynku EURUSD będzie źródłem emocji, gdyż być może już dziś otrzymamy odpowiedź na pytanie o głębokość trwającej właśnie spadkowej korekty. Wczorajsze podejście kursu EURUSD w rejon 1,4730 dość znacznie zwiększyło prawdopodobieństwo dalszych wzrostów w rejon historycznego szczytu na poziomie 1,4966 i wyżej. Jednak dopóki eurodolar nie wybił się powyżej 1,4770-80 wciąż pozostają szanse na kolejną falę spadków być może docelowo nawet w rejon 1,44. I właśnie dzisiejsza sesja może przynieść odpowiedź w kwestii siły popytu i możliwości pokonania kluczowego rejonu 1,4780.
Również dzień dzisiejszy powinien być dość korzystny dla złotówki, gdyż lepsze nastroje wśród inwestorów utrzymały się również wczoraj na giełdzie w NY oraz dzś w nocy na azjatyckich parkietach. W tej sytuacji można zaryzykować tezę, że również dziś podczas europejskiej części sesji na wartości zyskiwać będą akcje, co w ostateczności powinno przełożyć się również na aprecjację złotego. Należy jednak pamiętać, że o ile w przypadku USDPLN dalsze spadki w rejon przynajmniej 2,40 wydają się przesądzone, o tyle EURPLN mierzy się właśnie z dość istotnym potencjalnym poziomem wsparcia z okolic 3,56-3,57, co oznacza, że trzeba się liczyć z możliwością odreagowania ostatnich spadków.
Kalendarz wydarzeń na dzień dzisiejszy zawiera dwie pozycje, z których decydująca jest oczywiście decyzja FED. Oprócz poziomu stóp procentowych poznamy dziś także indeks ZEW dla gospodarki niemieckiej (godzina 11:00) jednak ta publikacja będzie miała raczej niewielki wpływ na zachowanie inwestorów. W obecnej sytuacji najważniejszy wydaje się komunikat Bena Bernanke do dzisiejszej decyzji, gdyż sama decyzja raczej będzie zgodna z oczekiwaniami obniżki o 0,25 pp. W tej sytuacji najważniejszy będzie wydźwięk komunikatu, który będzie wpływał na ocenę skali kolejnych oczekiwanych obniżek. Największe zamieszanie wywołałby jastrzębi komunikat, gdyż rynek wkalkulował już niemal 4 obniżki stóp, a po takich sygnałach z FED inwestorzy zapewne zamykali by częśc otwartych w ten sposób pozycji. W takim przypadku bylibyśmy świadkami gwałtownych spadków eurodolara, jednak pamiętajmy, że taki scenariusz ma jedynie znikome szanse realizacji. Najprawdopodobniej wydźwięk komunikatu będzie umiarkowanie „gołębi”, co powinno tylko nieznacznie osłabić amerykańską walutę, natomiast obecnie trudno jest jednoznacznie stwierdzić, iż będzie to wystarczający czynnik by EURUSD przebił kluczowy poziom 1,.4780.