Istotnego wpływu na dzisiejsze notowania nie miały opublikowane po południu, lepsze od oczekiwań dane z amerykańskiego rynku pracy (stopa bezrobocia 4,7 proc.; zatrudnienie w sektorze pozarolniczym 94 tys.).

Umocnienie złotego, podobnie jak umocnienie innych walut regionu, to wciąż przede wszystkim efekt rosnącego apetytu na ryzyko w oczekiwaniu na przyszłotygodniową obniżkę stóp procentowych w USA. To sprawia, że o tym jak będą kształtowały się trendy na polskich parach w samej końcówce roku, zdecyduje wtorkowa decyzja FOMC. Rynki przede wszystkim będą zwracać uwagę na komunikat towarzyszący bardzo prawdopodobnej obniżce głównej stopy w USA o 25 punktów bazowych do 4,25 proc. Na to, czy będzie on niósł sugestię dalszych obniżek? Czy może jednak amerykańskie władze monetarne zwrócą uwagę na rosnącą inflację (co sprawi publikowane w czwartek i piątek wskaźniki CPI i PPI staną się głównym wyznacznikiem trendów)?

Sytuacja na wykresach polskich par w dalszym ciągu jest korzystna dla podaży. Złoty może mieć problemy z umocnieniem jedynie w stosunku do brytyjskiego funta. Rosnące wyprzedanie na wykresie GBP/PLN może ograniczać spadki, prowokując realizację zysków w najbliższych dniach.