Kurs EUR/USD praktycznie nie zareagował na opublikowane dane. O godzinie 12:08 para ta testowała poziom 1,4565 dolara wobec 1,4563 tuż przed danymi.
Notowania eurodolara znajdują się dziś pod presją sprzedających. To naturalna konsekwencja wczorajszej wyprzedaży, która sprowadziła kurs z poziomu 1,4764 do 1,4616 na zamknięciu. Wyprzedaż ta, nie tylko przekreśliła korzystną dla popytu sytuację techniczną jaka powstała po wtorkowym wzroście, ale również doprowadziła do wygenerowania bardzo silnych sygnałów sprzedaży (m.in. w postaci wybicia dołem z 3,5-miesięcznych kanałów wzrostowych w jakich poruszał się wykres godzinowy i dzienny EUR/USD). To otworzyło podaży drogę do przedłużenia rozpoczętej 23 listopada br. korekty. Jej celem jest aktualnie poziom 1,4350 dolara, gdzie wsparcie tworzy 38,2 proc. zniesienie Fibonacciego.
Wydarzeniem czwartku dla wspólnej waluty jest decyzja Europejskiego Banku Centralnego i zaplanowana po posiedzeniu konferencja prasowa szefa tej instytucji. Pomimo rosnącej presji inflacyjnej w strefie euro, co pokazują coraz wyższe wskaźniki CPI i PPI, bank nie podwyższy stóp procentowych. Ta decyzja jest już zdyskontowana. Pytanie czy do tematu inflacji odniesie się w czasie konferencji szef ECB, Jean-Claude Trichet. Gdyby się nie odniósł, byłby to impuls do silnej przeceny wspólnej waluty. Zapowiedź podwyżki stóp wzmocni euro. Natomiast powtórzenie dobrze znanych rynkowi tez z poprzednich konferencji pozostanie bez echa.
Potencjalnym zagrożeniem dla wspólnej waluty mogłaby być zaskakująca obniżka stóp procentowych ze strony Banku Anglii. Sytuacja w jakiej znalazł się BoE i ECB jest co prawda różna, ale prawdopodobna przecena funta w przypadku takiej niespodziewanej obniżki, pociągnęłaby za sobą w jakimś stopniu również wspólną walutę.