Z punktu widzenia analizy technicznej obecnie potrzebne jest zamknięcie powyżej poziomu 100-dniowej średniej ruchomej, aby atak na najbliższy opór mógł nadejść.
Dzisiejszy dzień nie obfitował w publikacje makroekonomiczne: najważniejszym odczytem była inflacja PPI w Eurolandzie, na poziomie 3,3% r/r i 0,6% m/m (przy prognozach rzędu odpowiednio 3,1% i 0,4%). Wynik przekraczający (i tak wysokie w porównaniu z odczytami sprzed kilku miesięcy) prognozy mógł być jednym z powodów dzisiejszego umocnienia euro wobec USD. Wygląda na to, że kilka dni ruchu korekcyjnego na tej parze to wszystko, na co można było liczyć, teraz zaś w horyzoncie kilku tygodni należy nastawiać się na ruch w górę, by wreszcie osiągnąć nawet 1,50. Dolar będzie pod presją szczególnie pod koniec roku, nie tylko z powodu oczekiwań co do ruchu stóp procentowych, ale też z powodu zagrożeń ze strony sektora finansowego – nie oceniono jeszcze strat na inwestycjach w subprime mortgages, nie wiadomo więc czego spodziewać się po sprawozdaniach finansowych. Co więcej, wciąż zawyżone są rynkowe stopy procentowe w średnim terminie (dziś EURIBOR przekraczał 4,6%, podczas gdy stopa banku centralnego wynosi 4%), co oznacza, że banki wciąż są niechętne pożyczaniu sobie pieniędzy – potrzebują gotówki na nieprzewidziane sytuacje.
Złoty demonstrował dziś stoicką stabilność wobec euro – otwarcie powyżej 3,6050 i koniec dnia na 3,6150. Wydaje się, że to dzięki GPW. Spółki małe i średnie przeżyły co prawda kolejny ciężki dzień (indeks mWIG40 stracił 0,09%, sWIG80 stracił 0,68%), jednak wzrost WIG20 o 0,41% sprawił, że ogólny indeks parkietu – WIG – zamyka się na plusie, notując wzrost o 0,18%. Niewykluczone więc, że inwestorzy zagraniczni szukali materiału na inwestycje o ograniczonym ryzyku. Tak jak pisałem rano – sprawdził się scenariusz umiarkowanego przejścia kapitału z rynku długu na giełdy. Wobec dolara odnotowaliśmy umocnienie – kurs USDPLN jest w okolicach linii trendu spadkowego, pod którą tkwi od sierpnia, zamknięcie na poziomie 2,4480 daje możliwość ataku na niższe poziomy w najbliższych dniach.