Tymczasem od piątkowego popołudnia na rynku walutowym trwa proces wzmocnienia dolara w relacji do europejskich walut. Nie wynika to jednak z jakiejś szczególnej poprawy sentymentu do „zielonego”, ale jest to połączony wpływ obaw o rozszerzenie problemów amerykańskiego sektora finansowego na europejskie instytucje, wywołanego wzrostem awersji do ryzyka silnego umocnienia jena na świecie (zwłaszcza wobec euro i funta) oraz zwykłej realizacji zysków.
Obserwowane spadki EUR/USD i GBP/USD, które w ciągu dwóch dnia sprowadziły tę pierwszą parę z rekordu Szczech czasów na 1,4749 dolara do 1,4548 w dniu dzisiejszym, a drugą z ponad 26-letniego maksimum na 2,1159 dolara do 2,0742, mają tylko i wyłącznie korekcyjny charakter. Pytanie jak będzie ona głęboka? Pierwsze istotne średnioterminowe wsparcie na EUR/USD to poziom 1,4430 dolara.
Tworzy je 3-miesięczna linia trendu wzrostowego. W przypadku GBP/USD jest to poziom 2,0614 dolara, czyli poziom lipcowego szczytu. Wybicie niżej będzie bardzo trudne. Ich test też nie będzie prosty i wymagał będzie nowych impulsów wzmacniających dolara lub osłabiających europejskie waluty.
O godzinie 12:27 kurs EUR/USD testował poziom 1,4571 dolara, a GBP/USD 2,0763 dolara.
Korekta na euro i funcie
Waluty
X-Trade Brokers - Puls Rynku
Źródło: Marcin R. Kiepas, X-Trade Brokers DM S.A.
Opublikowano:
W ostatnim czasie powodów do kupna dolara nie ma zbyt wiele. Oczekiwane przez rynki obniżki stóp procentowych przez Fed, wracający temat dywersyfikacji rezerw walutowych przez banki centralne, czy też jasno sformułowane ostatnio przez szefa Fed zagrożenia dla amerykańskich gospodarki w postaci spowolnienia gospodarczego i ryzyka wzrostu inflacji, stanowią mocne argumenty do pozbywania się amerykańskiej waluty.