Stosunkowo niska wartość wskaźnika inflacji bazowej
Popołudniowy Szkic Walutowy AFS
Początek tygodnia „na spokojnie”, zgodnie z oczekiwaniami. Osłabienie złotego wyhamowało po prognozie inflacji z Ministerstwa Finansów, które oczekuje wzrostu CPI w październiku aż do 3% r/r.
Niemrawość będzie towarzyszyć obrotom na forexie do czwartku, kiedy to poznamy decyzję EBC wraz z komentarzem J.C. Tricheta. Rynek nastawia się na pozostawienie stóp bez zmian, oczekując jednocześnie utrzymania jastrzębiego nastawienia (krzywa implikowanych stóp procentowych wznosi się stromo na przełomie lat 2007 i 2008). Niemniej jednak, wielu komentatorów podkreśla, że EBC znajduje się obecnie między młotem a kowadłem – stosunkowo wysoka inflacja nie pozwala na obniżki, ryzyko spowolnienia wzrostu zniechęca do podwyżek. Co więcej, na rynkach wciąż wyczuwalne jest napięcie i niektóre banki miewają trudności z wyrównywaniem bieżącej płynności.
Jakie będą konsekwencje dla walut? EURUSD może, po nieoczekiwanie łagodniejszym komentarzu Tricheta nieco spaść, w ekstremalnym przypadku (np. po optymistycznym komentarzu ze strony Bena Bernanke w Kongresie) do 1,40. Nie można jednak wykluczyć wariantu przejściowego odreagowania, po którym nastąpi atak na 1,4650. Czwartek jest więc dniem w którym zadecyduje się „być albo nie być” korekty na eurodolarze. Złoty powinien nieznacznie tracić, głównie z przyczyn technicznych.