Po obniżeniu ratingu Hiszpanii przez agencję Moody's, główna para walutowa zanotowała silny spadek. Przed nami również bardzo ważne wydarzenie. O godzinie 13 decyzję w sprawie stóp procentowych podejmie Komitet Polityki Monetarnej w Wielkiej Brytanii.

W odpowiedzi na niedawne trzęsienie ziemi w Nowej Zelandii, RBNZ obniżył stopy procentowe aż o 50 punktów bazowych. Komunikat po posiedzeniu banku wyrażał przede wszystkim wyrazy współczucia dla rodzin ofiar tej katastrofy. Szef banku Alan Bollard powiedział, że trudno w tym momencie oszacować jak duże i długotrwałe efekty trzęsienie wywrze na gospodarkę Nowej Zelandii, jednak jest przekonany, że będzie ono miało istotny negatywny wpływ. Tylko nieznaczna część inwestorów spodziewała się tak znaczącego cięcia kosztu pieniądza. Większość oczekiwała obniżki o 25 punktów bazowych. Po ogłoszeniu decyzji kurs NZDUSD wkroczył w krótkoterminowy trend spadkowy i do godziny 10 dzisiaj nad ranem stracił już 0.7%.

Jeszcze silniejszej deprecjacji, bo o 0.9% w stosunku do USD, uległ dolar australijski. Bezpośrednią przyczyną osłabienia tej waluty są opublikowane wczorajszej nocy dane z rynku pracy w Australii. W lutym, pracodawcy w tym kraju zmniejszyli zatrudnienie o 10.1 tys. osób. Prognozy mówiły o wzroście zatrudnienia o 21 tys. osób. Niewątpliwie czynnikiem, który miał istotny wpływ na takie, a nie inne zachowanie pracodawców, były podobnie jak w przypadku Nowej Zelandii, kataklizmy klimatyczne. Przypomnijmy, że na początku stycznia Australia doświadczyła powodzi, a w lutym przeszły przed ten kraj potężne cyklony. W opublikowanym niedawno raporcie Banku Australii oszacowano, że katastrofy te spowodują obniżenie tempa wzrostu PKB w I kwartale o jeden punkt procentowy.

EURUSD

Główna para walutowa zanotowała nieznaczne wzrosty w dniu wczorajszym. Po obniżeniu ratingu Portugalii i osiągnięciu rekordowych poziomów rentowności przez obligacje 10-letnie tego kraju, na rynek wkroczył najprawdopodobniej EBC. Skupował on portugalski dług, stąd delikatne umocnienie euro zamiast silnego jego osłabienia. Dzisiaj nad ranem, po obniżeniu ratingu Hiszpanii, euro nie wytrzymało jednak presji i kurs głównej pary walutowej spadł do 1.3805. Jest to ważny poziom z technicznego punktu widzenia. W pobliżu przebiega bowiem linia trendu wzrostowego trwającego od początku stycznia. Wiele zależeć będzie od tego czy inwestorzy dalej będą skupiać swoją uwagę na problemach krajów peryferyjnych. Jeśli tak, przełamanie trendu i pogłębienie spadków jest bardziej prawdopodobne od odbicia.

EURPLN

Na przeprowadzonej w dniu wczorajszym aukcji, Ministerstwo Finansów sprzedało dwuletnie obligacje skarbowe. Co niepokojące, rentowność okazała się znacznie wyższa niż na poprzedniej aukcji (5.11% wobec 5.03%). Początkowo polska waluta nieznacznie straciła, jednak po osiągnięciu poziomu 3.98 wobec euro, zachowywała się bardzo spokojnie. Dzisiaj rano miał miejsce kolejny impuls. Kurs EURPLN podążył w ślad za eurodolarem i teraz celem jest poziom 4.00. Na jego osiągnięcie jest duża szansa w dniu dzisiejszym.

NZDUSD

Kurs NZDUSD spadł do poziomu 0.7340 na skutek wczorajszej decyzji Banku Nowej Zelandii. Spadki byłyby pewnie jeszcze głębsze, gdyby nie strefa wsparcia, usytuowana pomiędzy 0.7320 a 0.7350. Notowania mogą oscylować w najbliższym czasie w jej okolicach, jednak fundamenty (bardzo niepewna sytuacja gospodarcza w Nowej Zelandii i małe prawdopodobieństwo powrotu do ścieżki zacieśniania stóp procentowych w tym roku) wskazują na większe szanse jej pokonania niż odbicia na północ.

AUDUSD

Dane z australijskiego rynku pracy niewątpliwie zawiodły, jednak stopa bezrobocia utrzymała się na niskim poziomie 5%. Za spadek zatrudnienia odpowiadają przede wszystkim zwolnienia osób pracujących na pół etatu (spadek o 57.7 tys.). Pozytywnym sygnałem jest wzrost liczby osób zatrudnionych na cały etat (47.6 tys.). Taka analiza powinna być pozytywnym (mniej negatywnym) sygnałem dla inwestorów, jeśli chodzi o inwestycje w AUD. Tym samym powinna hamować spadki, do których skłania wygenerowany sygnał analizy technicznej (przełamanie linii trwającego od początku grudnia trendu wzrostowego).