Według nieoficjalnych źródeł obecnie nie trwają żadne rozmowy na ten temat wśród ministrów finansów strefy euro, jednak ze strony Niemiec i Francji padają nieformalne sugestie, iż Portugalia powinna zwrócić się o pomoc prędzej, niż później. Zarówno rzecznik kanclerz Niemiec Angeli Merkel, jak i portugalskiego rządu zaprzeczyli tym doniesieniom, jednak na wyobraźnie inwestorów działa powtórka sytuacji, jak miała miejsce w przypadku Irlandii, kiedy to również pojawiały się głosy o wywieranej presji ze strony innych państw. Źródła wskazują, że presja na Portugalię byłą już wywierana podczas unijnego szczytu w połowie grudnia ubiegłego roku, jednak nie przyniosła efektu w związku ze stanowczym sprzeciwem premiera Portugalii Jose Socratesa. Narastające napięcie wokół problemów budżetowych strefy euro zaczyna coraz mocniej uderzać w unijną walutę, która w poniedziałek traci na wartości wobec pozostałych głównych walut. Eurodolar obniżył się do czteromiesięcznego minimum 1,2870 i dalsza eskalacja kryzysu najprawdopodobniej przyniesie kontynuację spadków.

Przy ubogiej w publikacje makroekonomiczne pierwszej części tygodnia, w centrum uwagi w najbliższych dniach będzie znajdować się rozwój sytuacji w strefie euro. Szczególnie uważnie obserwowana będzie środowa aukcja portugalskich obligacji na kwotę 1,25 mld euro. Kluczowe pozostaje, jak długo Portugalia będzie znosić podwyższone koszty obsług długu i zaplanowana aukcja dostarczy informacji na ten temat. Już teraz oprocentowanie pięcioletnich obligacji na rynku wtórnym sięga 6,43 proc., powyżej oprocentowania ewentualnej pożyczki ze strony UE/MFW. Rentowność dziesięciolatek przekroczyła już 7 proc. i w piątek wynosiła 7,26 proc. Wydaje się, że rynki finansowe wymuszą przyznanie pakietu ratunkowego dla Portugalii, a w gestii Unii będzie leżeć przede wszystkim zastopowanie rozlewu zarazy zadłużenia na Hiszpanię, która jest następna w kolejności. Szacunkowe potrzeby Portugalii wahają się między 50 a 100 mld euro, co jeszcze nie nadwyręża w znaczącym stopniu Europejskiego Funduszu Stabilności Finansowej, jednak ewentualna pomoc dla Hiszpanii wykracza ponad 350 mld euro i byłoby ciężkim testem dla potencjału pożyczkowego UE.

W poniedziałek złoty na fali wzrostu awersji do ryzyka może tracić na wartości. Przy braku istotnych publikacji makro dziś należy oczekiwać, iż sentyment będzie kształtowany wokół europejskiego rynku obligacji i zachowania rentowności papierów Portugalii, Hiszpanii i Włoch.