Ustalono, że ewaluacja systemu emerytalnego powinna opierać się na strukturze systemu ze względu na własność aktywów, ryzykach związanych z przyszłymi wypłatami z systemu emerytalnego oraz wpływem na stan finansów publicznych. Porozumienie nie oznacza natomiast żadnych zmian statystycznych, tzn. poziom długu publicznego ani deficytu budżetowego nie zostanie obniżony, nie zmniejszą się tez potrzeby pożyczkowe państwa. W grę natomiast wchodzić może podwyższenie unijnego limitu relacji deficytu budżetowego do PKB z 3 proc. do 4,5 proc. i tym sposobem zmniejszy się ryzyko rozpoczęcia przez KE procedury nadmiernego deficytu. Piątkowe porozumienia można uznać za sukces polskiego rządu, ale tylko na papierze. Nie uległ zmianie fakt, iż polskie finanse publiczne potrzebują gruntownych reform po stronie wydatkowej niezależnie od ustaleń z Brukselą. Jednakże ze względu na niepopularność społeczną koniecznych zmian (odchudzenie aparatu administracyjnego, likwidacja emerytur pomostowych, zmiany w KRUS) w kontekście przyszłorocznych wyborów parlamentarnych rząd będzie zwlekał z podjęciem stosownych działań.
Bank Chin wydłużył wygasające w tym tygodniu podwyższone rezerwy obowiązkowe obowiązujące dla sześciu największych banków, powstrzymując się od zacieśniania polityki monetarnej dla całego systemu. Utrzymanie przez kolejne trzy miesiące rezerwy obowiązkowej na poziomie 18,5 proc. dla największych pożyczkodawców w kraju ma na celu zahamowanie wzrostu inflacji w Państwie Środka. Ceny konsumpcyjne wzrosły w listopadzie do najwyższego poziomu od 28 miesięcy, zmuszając chińskie władze do zintensyfikowania działań restrykcyjnych w polityce pieniężnej. Decyzja o wydłużeniu obowiązywania podwyższonego poziomu rezerwy obowiązkowej zablokuje na rachunku w banku centralnym ok. 180 mld juanów (27 mld dolarów), które w innym wypadku zostałyby skierowane na rynek w postaci nowych pożyczek. Brak dodatkowych postanowień Banku Chin jest dobrą informacją z punktu widzenia nastrojów rynkowych, gdyż nie wywoła wzrostu awersji do ryzyka i związanego z tym przejściowego wycofywania się inwestorów z rynków wschodzących.
W poniedziałkowym kalendarzu makroekonomicznym brak jest istotnych publikacji. O 14.00 NBP poda dane na temat salda rachunku bieżącego w październiku, jednak informacja ta jest neutralna dla notowań złotego. W dalszej części tygodnia kalendarz prezentuje się już o wiele lepiej. Z kraju poznamy szacunki inflacji CPI (wtorek), dane o wynagrodzeniach i zatrudnieniu (czwartek) oraz odczyt produkcji przemysłowej (piątek). Ze Stanów Zjednoczonych we wtorek napłyną dane o sprzedaży detalicznej oraz zakończy się posiedzenie Komitetu Otwartego Rynku; w środę opublikowane zostaną raporty o inflacji CPI i produkcji przemysłowej, a w czwartek dane z rynku nieruchomości. Poznamy tez indeksy koniunktury: NY Empire State (środa), Fed z Filadelfii (czwartek), wskaźników wyprzedzających (piątek). Na Starym Kontynencie na uwagę zasługują wstępne szacunki indeksów PMI (czwartek) oraz niemiecki indeksy: ZEW we wtorek i Ifo w piątek.