Poniedziałek z resztą upłynął na spokojnym handlu na całym rynku finansowym. Kolejna nieudana próba pokonania przez kurs eurodolara poziomu 1,40 zaowocowała spadkiem kursu do 1,3890. Wszelkie zyski dolara są ograniczone, gdyż inwestorzy wyczekują wydarzeń w dalszej części tygodnia, które to zaważą o dalszym losie amerykańskiej waluty.

Dziś rozpoczyna się dwudniowe posiedzenie Komitetu Otwartego Rynku (FOMC), po którym oczekuje się zapowiedzi skupu obligacji rządowych przez Fed w zamian za wypuszczenie na rynek dodrukowanych dolarów. Istotna jest skala programu monetyzacji długu, która na obecną chwilę pozostaje niewiadomą, a prognozy wahają się między 250 mld a 1,5 bln dolarów. Ogłoszenie skupu w wysokości  co najmniej na poziomie 500 mld dolarów w ciągu najbliższych miesięcy będzie sygnałem do podtrzymania ostatnich trendów na rynkach finansowych. Dolar zacząłby ponownie tracić na wartości wraz z transferem kapitału w kierunku rynków wschodzących, a więcej dostępnej gotówki dla inwestorów wzmocniłoby też wzrosty na rynkach akcji i surowców. Jednakże skromniejszy program Fedu może być rozczarowaniem dla inwestorów i przynieść odwrotne skutki. Stąd przy przeciwstawnych rezultatach posiedzenia FOMC najbliższe dwa dni mogą upłynąć pod znakiem konsolidacji notowań.

W nocy z poniedziałku na wtorek bank centralny Australii nieoczekiwanie podniósł stopy procentowe o 25 punktów bazowych do 4,75 proc. Jest to pierwsza podwyżka od maja i zarazem osiągnięcie poziomu kosztu pieniądza najwyższego od dwóch lat. Według banku centralnego podwyżka stóp procentowych jest wynikiem rosnących oczekiwań inflacyjnych i dzisiejsza decyzja niekoniecznie musi być ostatnią. Bank zwraca uwagę, że ostatnia przerwa w zacieśnianiu polityki monetarnej była związana z obawami przed możliwym spowolnieniem gospodarki chińskiej, która jest głównym odbiorcą surowców wydobywanych w Australii. Teraz, gdy prawdopodobieństwo takiego scenariusza zmalało, przy jednoczesnym silnym wzroście cen surowców, bank musi skupić się na przeciwdziałaniu rosnącej inflacji. Decyzja banku centralnego Australii, w przeciwieństwie do luźnej polityki Rezerwy Federalnej USA, zwiększa atrakcyjność „emerging markets” i może przynieść w dniu dzisiejszym wzrost popytu na waluty rynków wschodzących.

Kalendarz makroekonomiczny na wtorek nie przynosi wielu istotnych publikacji. O 9.00 poznamy odczyt indeksu aktywności wytwórczej polskim przemyśle (spadek do 53,8 pkt. z 54,7 pkt. we wrześniu), natomiast przed 10.00 opublikowany zostanie finalny odczyt tego samego indeksu dla Eurolandu (wstępny odczyt 54,1 pkt.). O 10.00 Ministerstwo Finansów poda swoje szacunki październikowej inflacji (prog. 2,6 proc. r/r). Po południu uwaga amerykańskich inwestorów będzie skupiona na wyborach do Kongresu, jednak wydarzenie to nie powinno mieć przełożenia na sytuację na rynku.