Nie tylko inwestorzy na rynku walutowym oczekują na dzisiejsze dane, gdyż związana z nimi niepewność skłoniła również posiadaczy akcji do redukcji swoich pozycji i realizacji zysków. Mniejszą skłonność do ryzyka najlepiej jednak obrazuje zachowanie się rynku jena, który w ostatnim czasie zyskuje na wartości na fali zwijania carry trade. Japońska waluta od początku tygodnia umocniła się niemal o 2% względem euro oraz o ok. 1,5% względem dolara, jednak to czy ten proces będzie kontynuowany jest w dużym stopniu związane poziomem inflacji w USA, gdyż wysoka presja cenowa, która zmniejszyłaby szanse na kolejne obniżki stóp procentowych jeszcze bardziej zaszkodziłaby optymizmowi inwestorów, umacniając tym samym jena.

Ciekawie wygląda sytuacja na rynku eurodolara, który jeszcze pod koniec ubiegłego tygodnia wydawał się śmiało zmierzać na nowe historyczne szczyty. Zwolennikom wspólnej waluty zabrakło jednak siły, by pokonać opór z okolic 1,4240, co stało się przyczyną realizacji zysków, która zepchnęła EURUSD ponownie w rejon 1,4150-1,4160. Podejmowane w tym tygodniu próby wypchnięcia EURUSD powyżej 1,42 i utrzymania go tam na dłuższy czas spaliły na panewce, co jeszcze bardziej wypłukało pewność inwestorów, przez co wczoraj eurodolar naruszył nawet kluczowy poziom wsparcia, znajdujący się właśnie na poziomie 1,4150. Powrót tego kursu powyżej 1,4150 jest dobrym znakiem dla posiadaczy długich pozycji, gdyż potwierdza utrzymywanie się wzrostowej tendencji i zdejmuje nieco spadkowej presji.

Dokąd skieruje się eurodolar w najbliższych dniach? Oczywiście kierunek dalszego ruchu zostanie wskazany dziś o 14:30, kiedy opublikowane zostaną dane makro z USA, wśród których znajdzie się inflacja CPI, a także dane z rynku nieruchomości na temat liczby nowych inwestycji i wydanych zezwoleń na budowę. Najważniejsza jednak będzie dynamika cen konsumentów, gdyż na jej podstawie ukształtują się oczekiwania rynku co do kursu polityki monetarnej w USA. Konsensus rynkowy znajduje się na poziomie 0,2% m/m (2,8% r/r) a wartości wyższe będą sygnałem do umocnienia dolara, w rezultacie którego kurs EURUSD zapewne zaatakuje w przeciągu kilku następnych dni okolice 1,40. Inflacja niższa od oczekiwanej będzie z kolei wspierać wzrosty eurodolara, który w takim przypadku powinien bez większych problemów pokonać opór z okolic 1,4240, a nieco później zapewne 1,4280. Jeśli chodzi o publikacje danych z rynku nieruchomości to wpłyną one w niewielkim stopniu na zachowanie inwestorów, tłumiąc lub potęgując dynamike ruchu wywołaną publikacja inflacji CPI.