Korona czeska i węgierski forint rozpoczęły umocnienie jeszcze w piątek, a więc szybciej niż złoty. Inwestorzy czekali zatem na wynik wyborów prezydenckich i są zadowoleni. Prawdopodobnie jednak kredyt zaufania, którego inwestorzy udzielą nowemu prezydentowi i rządowi, który ma z nim współpracować, nie będzie zbyt duży. W prasie już pojawiły się sygnały, że inwestorzy oczekiwać będą od rządu szybkiego przedstawienia rozwiązań zmniejszających obciążenia budżetowe.
Poniedziałek upłynął na rynku walutowym spokojnie. Notowania kursu EURUSD kształtowały się między 1.25 a 1.2560, podobnie stabilne były notowania USDJPY. Uwagę inwestorów przyciągnęły na krótki czas wydarzenia w Australii, gdzie odbywał się posiedzenie zarządu banku centralnego. Reserve Bank of Australia nie zdecydował się na kolejną podwyżkę stóp procentowych (stopa podstawowa wynosi w Australii 4.5%), co jest zgodne z sygnalizowanym przed miesiącem (gdy stopy podniesiono) wyhamowaniem zacieśniania polityki pieniężnej. Gospodarka Australii powróciła do dość szybkiego tempa wzrostu gospodarczego, a zmartwieniem RBA pozostaje inflacja, która osiągnęła górną granicę tolerowanych odchyleń od celu inflacyjnego. Istotne wydarzenia mają również miejsce na rynkach Dalekiego Wschodu. Opublikowane ostatnio przez japońskie ministerstwo finansów dane wskazują, że od początku tego roku Chiny kupiły obligacje japońskie za równowartość 6 mld USD, a więc dwukrotnie więcej niż w całym, rekordowym dotychczas, 2005 roku. Chiny zainteresowane były głównie obligacjami o terminie zapadalności poniżej 1 roku. Zwiększone zainteresowanie obligacjami japońskimi było wynikiem szybkiej deprecjacji euro i pogorszenia jakości europejskiego długu w oczach inwestorów. Fakt, że Chiny zdecydowały się lokowanie rezerw w papierach krótkoterminowych oznacza, że jedynie opóźniają powrót do gromadzenia długu europejskiego, czekając na wyklarowanie sytuacji.
Europejski komisarz ds. ekonomicznych i finansowych, Olli Rehn, ujawnił wczoraj, że jeśli w ramach przeprowadzanych procedur stress testów europejskich banków któryś z krajów stwierdzi, że nie będzie w stanie samodzielnie poradzić sobie z trudną sytuacją którejś instytucji finansowej, będzie mógł zwrócić się o pomoc finansową w ramach funduszu stabilizacyjnego, ustanowionego przed dwoma miesiącami w celu ratowania finansów publicznych Grecji lub innych państw znajdujących się w kłopotach. Rehn stwierdził też, że procedury badania odporności banków na niekorzystne wydarzenia zostaną poszerzone o pomiar wpływu znacznej utraty wartości posiadanych przez nie obligacji rządowych (co oznacza symulację efektów bankructwa kraju). Sam proces testowania ma zostać rozszerzony. Początkowo obejmował 25 największych europejskich banków, obecnie zaś pod uwagę będą brane również banki regionalne.
Jedyną interesującą publikacją w kalendarzu wydarzeń makroekonomicznych na dzień dzisiejszy jest – zaplanowane na 16:00 – ogłoszenie wartości indeksu ISM w sektorze usług w Stanach Zjednoczonych. Według prognoz indeks ma nieznacznie spaść, z 55.4 do 55 pkt. Wczoraj na całym świecie publikowano analogiczne do ISM wartości indeksów PMI. Odnotowano podobne wartości, jak przed miesiącem.
Wraz ze spadkiem indeksu VIX i odnotowaniem wzrostów na rynkach kapitałowych Dalekiego Wschodu należy oczekiwać utrzymania się nie najgorszych nastrojów inwestorów. Oznacza to, że euro może utrzymywać wartość przekraczającą 1.25 dolara, a w ciągu najbliższych dni notowania złotego w stosunku do euro mogą ulegać poprawie – możliwy jest atak na poziom 4.10 EURPLN.