Prawdopodobnie na poprawę notowań wspólnej waluty wpłynęły dwa czynniki. Pierwszy to skup przez ECB na rynku wtórnymi obligacji za 16.5 mld EUR. Oczywiście w skali całego rynku jest to kwota bardzo niewielka. Ma ona sygnalizować, że ECB jest gotów – i jest w stanie – przeprowadzić podobne operacje na większą skalę. Bank nie ujawnił, jakie obligacje kupił (nie wskazał krajów, nie stwierdził nawet czy nabyto obligacje rządowe, czy korporacyjne). Utrzymanie składu zakupionego portfela w tajemnicy ma sprawić, że efekt uspokojenia dotyczyć będzie rynków wszystkich obligacji krajów zagrożonych kryzysem zadłużenia. Drugim czynnikiem, który mógł przyczynić się do poprawy notowań euro, są trwające konsultacje ministrów finansów krajów Strefy Euro. Ministrowie zajmują się przede wszystkim dopięciem na ostatni guzik szczegółów uzgodnionego przed dziewięcioma dniami planu stworzenia funduszu stabilizacyjnego. Ich zadaniem jest też ustalenie reguł uzgadniania budżetów krajów Strefy Euro (miałyby one być konsultowane na poziomie Komisji Europejskiej), oraz wprowadzenie nowych zasad karania krajów za łamanie postanowień Traktatu z Maastricht, które zapewniałyby szybszą egzekucję kar.
Inwestorzy pozostaną jednak niezwykle ostrożni i wyczuleni na każdą niekorzystną wiadomość ze Strefy Euro. Wskazują na to m.in. notowania indeksów zmienności. VIX, mierzący implikowaną zmienność akcji wchodzących w skład indeksu S&P500, utrzymuje się w pobliżu poziomu 30 pkt., czyli znacznie wyżej niż przed kilkoma tygodniami, a także wyżej, niż w drugim półroczu 2009. Najważniejsze indeksy giełdowe odnotowały w dniu wczorajszym bardzo nieznaczne zyski, jednakże znajdują się na najniższych poziomach od 2-3 miesięcy. Korzystnym wydarzeniem jest stabilizacja notowań obligacji Grecji, Portugalii i Hiszpanii. Rentowności długu dwóch ostatnich krajów w ostatnich dniach spadły dość istotnie. Rentowność greckich obligacji dziesięcioletnich utrzymuje się na poziomie 8%, zaś dwuletnich na poziomie 7.4%, czyli znacznie zawyżonym, odzwierciedlającym obawy inwestorów o niewypłacalność Republiki Helleńskiej w stosunkowo bliskim horyzoncie czasowym.
W tym tygodniu kalendarz publikacji makroekonomicznych zawiera kilka istotnych wydarzeń. Dziś najważniejszym wydarzeniem będzie publikacja indeksu niemieckiego Instytutu ZEW (o godzinie 11:00). Prognozowy przewidują spadek indeksu z 53 pkt. w kwietniu do 47 pkt. w maju. Przed publikacją ZEW poznamy informacje o kształtowaniu się inflacji w Wielkiej Brytanii (mimo powolnego tempa wzrostu gospodarczego ma ona wzrosnąć do 3.5% w ujęciu rocznym). Pozostałe informacje to raport Eurostatu o inflacji w Strefie Euro (indeks HICP ma wzrosnąć o 1.5% w ujęciu rocznym, zaś indeks bazowy HICP o 0.8% w ujęciu rocznym). O 14:30 napłyną informacje ze Stanów Zjednoczonych: z rynku nieruchomości oraz o kształtowaniu się inflacji cen producentów. Według prognoz liczba wydanych pozwoleń na budowę nie zmieni się w stosunku do tej sprzed miesiąca, a liczba rozpoczętych inwestycji budowlanych w sektorze mieszkaniowym może wzrosnąć w ujęciu miesięcznym o ok. 0.5%.
Euro może do końca tygodnia zyskiwać w stosunku do dolara – w piątek ministrowie finansów mają ogłosić wyniki trwających konsultacji. Potencjalne zyski wspólnej waluty są jednak bardzo zagrożone, ponieważ każda wiadomość, sugerująca możliwość pogorszenia sytuacji w którymś z najbardziej zagrożonych krajów, może spowodować gwałtowną ucieczkę ku dolarowi. Potencjalny wzrost wartości euro – mimo że dość prawdopodobny – może być jednak znacznie mniejszy, niż potencjalna deprecjacja wspólnej waluty. Złoty prawdopodobnie utrzyma wartość w stosunku do euro (w przedziale wahań 3.98 – 4.05), a publikowane w tym tygodniu dane makroekonomiczne z naszego kraju będą bardzo nieznacznie wpływać na notowania naszej waluty.