Za nami pierwsza istotna decyzja w sprawie stóp procentowych – dziś w nocy australijski bank centralny postanowił o pozostawieniu stopy procentowej na dotychczasowym poziomie 6,5%. Australijskie władze monetarne najprawdopodobniej nie kierowały się wstrzymując podwyżkę tym, czym jutro będzie kierował się ECB – trudnościami na rynku finansowym, lecz perspektywami utrzymania inflacji na umiarkowanym poziomie. Brak podwyżki w Australii sprawia, że rynkowi brakuje impulsu do powrotu do strategii carry trade – pożyczania w nisko oprocentowanej walucie, by kupić obligacje w australijskie, nowozelandzkie czy nawet polskie – o wyższej rentowności.

Dzisiejsze najważniejsze dane to raport Challengera o planowanych zwolnieniach w USA oraz raport ADP o nowych miejscach pracy w sektorze prywatnym (prognoza to 90 tys. miejsc pracy). Poprzedni odczyt ADP zawiódł analityków: 48 tys. miejsc pracy uznano za znak spowolnienia tempa wzrostu amerykańskiej gospodarki. Dzisiejsze dane uznawane będą za prognostyk tego jak realna sfera gospodarki radzi sobie z kryzysem w sektorze kredytów hipotecznych. Dane lepsze od prognoz umocnią dolara, dane nieznacznie gorsze – osłabią go. Należy jednak pamiętać, że dane katastrofalnie złe umocnią greenbacka, gdyż będzie to dla rynku oznaczało zwiększenie prawdopodobieństwa światowej recesj – a zatem ruch w kierunku amerykańskich obligacji rządowych.

Poziomy EURUSD 1,3570, USDPLN 2,8130, EURPLN 3,8190