Wcześniej inwestorzy poznali analogiczne dane z Niemiec i Francji. W obu przypadkach wstępne szacunki wyraźnie różniły się od oczekiwań. W II kwartale dynamika niemieckiego PKB spadła o 0,5 proc. kwartał do kwartału i wzrosła o 3,1 proc. rok do roku, podczas gdy oczekiwano odpowiednio spadku o 0,8 proc. i wzrostu o 1,6 proc.
We Francji natomiast PKB spadł w II kwartale 0,3 proc. kwartał do kwartał, wobec oczekiwanego wzrostu o 0,2 proc. i odnotowanego w I kwartale wzrostu o 0,4 proc. (po korekcie z 0,5 proc.).
Dzisiejsze dane ze strefy euro, który uzupełniał jeszcze raport nt. lipcowej inflacji (4 proc. r/r wobec oczekiwanych 4,1 proc.), nie sprowokowały istotnej reakcji kursu EUR/USD. O godzinie 11:07 para ta testowała poziom 1,4906 dolara, podczas gdy tuż przed danymi było to 1,49 dolara.
Notowania EUR/USD już trzeci dzień stabilizują się w przedziale, który na wykresie godzinowym można zamknąć od dołu poziomem 1,4864, a od góry 1,4948 dolara. Wybicie z tej konsolidacji będzie sygnałem do kontynuacji spadków lub też do odreagowania zeszłotygodniowej przeceny. Analiza techniczna wskazuje, że szanse na ruch do góry są nieco większe. Tak m.in. należy interpretować ostatnie dwie szpulki na wykresie dziennym EUR/USD, które zostały wyrysowane na poziomie istotnego wsparcia, jakie tworzą szczyty z listopada 2007 i stycznia 2008 roku.