W skrócie
  • Funt kosztuje 4,98 zł (kurs NBP z 24 czerwca) i ociera się o granicę 5 zł — najdrożej od lat.
  • To jednak nie zasługa funta, lecz wina złotego. W minionym tygodniu funt wobec dolara osłabł o 1,7%, a mimo to podrożał w złotych o 1,6% — bo nasza waluta straciła jeszcze więcej.
  • Złoty osłabł do wszystkich głównych walut — najmocniej do dolara (+3,3%), potem funta (+1,6%), euro i franka. Gdy waluta traci do każdego, problem jest po jej stronie.
  • Funt bywał znacznie droższy. W 2004 roku kosztował ponad 7,35 zł, a w 2015 — przed Brexitem — ponad 6 zł. Dzisiejsze 4,98 zł to wciąż o 18% mniej niż wtedy.
  • Dla miliona Polaków na Wyspach to dobra wiadomość — ich funtowe pensje przeliczają się dziś na więcej złotych. Gorzej dla kupujących w UK i wysyłających tam pieniądze.

Zacznijmy od liczby, bo to ona narobiła szumu. Za jednego funta szterlinga trzeba dziś zapłacić 4,98 zł — wynika z tabeli NBP z 24 czerwca. Brytyjska waluta ociera się o psychologiczną barierę 5 zł, której od lat nie widzieliśmy. Naturalny odruch to nagłówek: „funt w natarciu, brytyjska waluta rozdaje karty". Problem w tym, że ten odruch jest błędny — i za chwilę pokażemy dlaczego, rozkładając kurs na śrubki.

Ile dokładnie kosztuje funt

Najpierw uporządkujmy liczby. Obok kursu średniego NBP podajemy notowania rynkowe na żywo z naszego serwisu oraz kursy sprzed tygodnia, żeby zobaczyć skalę ruchu:

Waluta NBP dziś (24.06) Tydzień temu (17.06) Zmiana (złoty)
Funt (GBP) 4,9810 zł 4,9027 zł −1,6%
Dolar (USD) 3,7756 zł 3,6542 zł −3,3%
Euro (EUR) 4,2864 zł 4,2396 zł −1,1%
Frank (CHF) 4,6526 zł 4,6143 zł −0,8%

Kolumna „Zmiana" pokazuje, o ile osłabł złoty wobec danej waluty między 17 a 24 czerwca.

Już tutaj widać pierwszy trop. Złoty osłabł nie tylko do funta, ale do każdej z głównych walut — i to najmocniej do dolara, nie do funta. Gdyby to funt był rozgrzany, wyróżniałby się na tle stawki. Tymczasem to dolar prowadzi, a funt jest dopiero drugi.

0%1%2%3% do dolara −3,3% do funta −1,6% do euro −1,1% do franka −0,8%
Zmiana siły złotego wobec głównych walut, 17 → 24 czerwca (kursy NBP). Złoty osłabł do wszystkich, a prym wiedzie dolar. To pierwszy sygnał, że źródło ruchu leży po stronie złotego, nie funta.

Sedno: to nie funt drożeje, to złoty tanieje

A teraz najważniejsza część, dla której powstał ten artykuł. Kurs funta do złotego to tak naprawdę kurs krzyżowy — funt nie wymienia się bezpośrednio na złotego w głównym obrocie, lecz „przez dolara". Można go więc rozłożyć na dwa składniki: ile wart jest funt wobec dolara (GBP/USD) i ile wart jest dolar wobec złotego (USD/PLN). Pomnóż jedno przez drugie, a dostaniesz kurs funta w złotych. I tu robi się ciekawie.

+2%0−2% +3,3% Złoty słabnie (dolar w złotych) −1,7% Funt traci do dolara (GBP/USD) +1,6% = Funt w złotych (GBP/PLN) + =
Rozkład tygodniowej zmiany kursu funta (17 → 24 czerwca). Złoty stracił do dolara 3,3% (słupek pomarańczowy), funt osłabł wobec dolara o 1,7% (niebieski), a w efekcie funt w złotych podrożał o 1,6% (zielony). Innymi słowy: gdyby nie słabość złotego, funt by… potaniał. Więcej o kursach krzyżowych w naszym kursie forex.

Przeczytaj to jeszcze raz, bo to klucz do całej sprawy. W minionym tygodniu funt wobec dolara nie urósł — spadł o 1,7% (z 1,3417 do 1,3193). A mimo to w złotych podrożał o 1,6%. Jak to możliwe? Bo złoty osłabł do dolara aż o 3,3%, czyli więcej, niż funt do dolara stracił. Ta różnica i tylko ona wywindowała kurs funta. Gdyby złoty stał w miejscu, funt by w tym tygodniu potaniał. Nagłówek „funt drożeje" jest więc prawdziwy co do liczby, ale fałszywy co do przyczyny.

Dlaczego złoty słaby, a funt — mimo wszystko — twardy

Skoro to gra toczy się głównie wokół złotego, zacznijmy od niego. Naszą walutę przygniatają w czerwcu trzy rzeczy naraz. Po pierwsze, mocny dolar: Rezerwa Federalna pod nowym, jastrzębim kierownictwem Kevina Warsha odłożyła obniżki stóp, a kapitał płynie do dolara. Po drugie, szok naftowy — eskalacja na Bliskim Wschodzie i zamknięcie cieśniny Ormuz wywindowały ropę powyżej 100 dolarów za baryłkę, co uderza w waluty krajów importujących energię, a Polska do nich należy. Po trzecie, złoty jest walutą rynku wschodzącego — w czasach niepewności inwestorzy uciekają z takich walut do „bezpiecznych" dolara i franka.

A funt? Owszem, ma za sobą własne, niezależne wsparcie — tyle że umiarkowane. Bank Anglii utrzymał na czerwcowym posiedzeniu stopę na poziomie 3,75%, ale stosunkiem głosów 7 do 2: dwoje członków rady chciało wręcz podwyżki do 4%. Powód jest ten sam, co u nas — droga ropa. Brytyjska inflacja zeszła wprawdzie do 2,8%, ale bank spodziewa się jej odbicia, bo Wielka Brytania jest importerem netto energii i drożejące paliwa szybko przełożą się na ceny. Rynek obstawia więc, że BoE prędzej podniesie stopy, niż je zetnie, co funta wspiera. Ale — i to ważne — wsparcie to nie wystarczyło nawet, by funt utrzymał poziom wobec dolara. Jego siła w złotych jest pożyczona od słabości złotego.

Najdrożej od lat? Zależy, od kiedy liczyć

„Funt najdrożej od lat" brzmi dramatycznie, ale warto dodać perspektywę, bo brytyjska waluta bywała w Polsce znacznie droższa. Spójrz na historyczne rekordy:

granica 5 zł Dołek 2008 4,03 zł Dziś (24.06) 4,98 zł Szczyt 2015 6,10 zł Rekord 2004 7,35 zł 07,5 zł
Kurs funta w złotych — wybrane punkty z historii (dane NBP/archiwa). Rekord wszech czasów to 7,3516 zł z 1 marca 2004 r., a przed Brexitem, w grudniu 2015 r., funt kosztował ponad 6 zł. Dzisiejsze 4,98 zł jest więc wysokie jak na ostatnie lata, ale wciąż o 18% niższe niż szczyt z 2015 roku.

Co się stało po 2015 roku? Brexit. Referendum z czerwca 2016 i lata niepewności wokół wyjścia z Unii mocno osłabiły funta — i to wtedy spadł on z okolic 6 zł do przedziału, w którym porusza się do dziś. Z tej perspektywy obecne 4,98 zł to nie „funt szaleje", tylko „funt po latach wraca w okolice 5 zł" — głównie dlatego, że to złoty jest dziś słaby. Od dołka z lipca 2008 (4,03 zł) funt jest droższy o 23%, ale od przedbrexitowego szczytu wciąż o 18% tańszy.

Dwie ciekawostki o funcie, których nie znajdziesz w prognozach. Po pierwsze, funt szterling to najstarsza waluta świata wciąż będąca w obiegu — jego korzenie sięgają anglosaskiej Anglii sprzed ponad tysiąca lat, a nazwa pochodzi od funta (jednostki wagi) srebra. Po drugie, profesjonaliści nazywają parę funt–dolar (GBP/USD) „cable" — od transatlantyckiego kabla telegraficznego, którym w XIX wieku przesyłano notowania między Londynem a Nowym Jorkiem. Gdy więc trader mówi „kupuję cable", kupuje właśnie funta.

Co drogi funt oznacza dla Ciebie

Tu wszystko zależy od tego, po której stronie kursu się znajdujesz — a w przypadku funta to pytanie dotyczy realnie milionów ludzi, bo Polacy są jedną z największych społeczności na Wyspach. Drogi funt ma dwie twarze:

Zyskujesz, jeśli… Tracisz, jeśli…
Zarabiasz w funtach i przeliczasz na złote (Polacy w UK) Kupujesz w brytyjskich sklepach internetowych
Wysyłasz pieniądze z Wielkiej Brytanii do Polski Wysyłasz pieniądze do UK (np. dziecku na studia)
Masz oszczędności w funtach Planujesz wakacje albo zakup nieruchomości w UK

Konkret? Przekaz 1000 funtów z Wysp do Polski jest dziś wart około 4 981 zł — o 79 zł więcej niż zaledwie tydzień temu. Dla osoby, która co miesiąc wysyła rodzinie kilka tysięcy funtów, to zauważalna różnica na plus. Odwrotnie wygląda to dla rodzica opłacającego dziecku czynsz w Londynie albo dla kogoś, kto poluje na okazje w brytyjskich sklepach — tam każdy funt boli teraz bardziej. Dokładną kwotę w dowolnej parze przeliczysz w naszym kalkulatorze walut, a bieżący kurs funta i dolara śledzisz na ich stronach na żywo.

Czy funt przebije 5 złotych?

Skoro ustaliliśmy, że to gra o złotego, tam właśnie trzeba patrzeć. Funt przekroczy 5 zł nie wtedy, gdy „umocni się Wielka Brytania", lecz gdy dalej słabnąć będzie nasza waluta — a o tym zdecydują przede wszystkim trzy rzeczy: ceny ropy (im wyżej, tym gorzej dla złotego), retoryka Fedu (każdy jastrzębi sygnał umacnia dolara i osłabia złotego) oraz reakcja RPP na powracające widmo inflacji. Od strony funta liczy się głównie Bank Anglii: jeśli faktycznie podniesie stopy, doda brytyjskiej walucie nieco własnego paliwa. Prognozy rynkowe są jednak umiarkowane — analitycy widzą funta wobec dolara raczej w okolicach 1,34–1,36, bez wielkiego niezależnego przyspieszenia.

Najważniejszy wniosek jest więc taki: gdy następnym razem zobaczysz nagłówek „funt drożeje", przetłumacz go sobie na „złoty tanieje". To znacznie celniejszy opis tego, co naprawdę dzieje się w Twoim portfelu.

Najczęściej zadawane pytania

Ile kosztuje dziś funt?

Według tabeli NBP z 24 czerwca 2026 funt szterling kosztuje 4,9810 zł, czyli ociera się o granicę 5 zł. Na rynku na żywo notowany był w okolicach 4,97 zł. To najwyżej od lat, choć wciąż poniżej historycznych szczytów — w 2015 roku funt kosztował ponad 6 zł.

Dlaczego funt tak drożeje?

W większości nie dlatego, że jest silny, lecz dlatego, że słabnie złoty. W minionym tygodniu funt wobec dolara wręcz osłabł o 1,7%, a mimo to podrożał w złotych o 1,6% — bo złoty stracił do dolara aż 3,3%. Polską walutę przygniatają mocny dolar, jastrzębi Fed i szok naftowy. Funt ma własne wsparcie (jastrzębi Bank Anglii), ale to słabość złotego odpowiada za gros ruchu.

Czy funt był kiedyś droższy niż 5 zł?

Tak, i to znacznie. Rekord wszech czasów to 7,3516 zł z 1 marca 2004 roku. W grudniu 2015, jeszcze przed Brexitem, funt kosztował ponad 6 zł. Po referendum z 2016 roku wyraźnie się osłabił i od tego czasu porusza się w niższym przedziale. Dzisiejsze 4,98 zł jest wysokie jak na ostatnie lata, ale wciąż o 18% niższe niż szczyt z 2015 roku.

Czy drogi funt to dobra wiadomość dla Polaków w UK?

Dla zarabiających w funtach — tak. Ich pensje przeliczają się na więcej złotych, a przekaz 1000 funtów do Polski jest dziś wart ok. 4 981 zł, o blisko 80 zł więcej niż tydzień wcześniej. Gorzej mają ci, którzy kupują w brytyjskich sklepach, opłacają studia dziecka w UK albo planują tam wakacje — dla nich silny funt oznacza wyższe rachunki.

Czy funt przekroczy 5 złotych?

Zadecyduje o tym głównie złoty, nie funt. Jeśli nasza waluta będzie dalej słabnąć — pod presją drogiej ropy, jastrzębiego Fedu i mocnego dolara — funt może przebić 5 zł. Po stronie brytyjskiej liczy się ewentualna podwyżka stóp przez Bank Anglii. Prognoz kierunkowych nie podajemy, bo kursami rządzi dziś przede wszystkim trudna do przewidzenia geopolityka i polityka banków centralnych.

Materiał ma charakter wyłącznie informacyjny i nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej ani porady. Kursy walut są zmienne i obarczone ryzykiem. Podane wartości pochodzą z chwili publikacji (NBP tabela 120/A oraz notowania rynkowe, 24.06.2026); dane historyczne za archiwami NBP. Szczegóły: wyłączenie odpowiedzialności.