Wtorkowy wieczór upłynął pod znakiem kluczowej przemowy szefa Fed, która nadała ton dla najbliższych godzin na walutach oraz na Wall Street. Jerome Powell zaakcentował pogarszające się perspektywy zatrudnienia w USA oraz sygnalizował rychłe zakończenie procesu ograniczania bilansu Rezerwy Federalnej. Tę informację inwestorzy odebrali jako zapowiedź możliwych cięć stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu. Efektem była natychmiastowa reakcja: indeksy giełdowe zanotowały wzrosty, dolar osłabił się, a złoto znów osiągnęło okolice rekordowych poziomów. Osłabienie dolara wpisuje się w szerszy trend oczekiwania na luzowanie polityki pieniężnej w USA, wzrost apetytu na ryzyko – szczególnie widoczny na rynku australijskiego dolara i koron skandynawskich.

W kraju złotówka zachowuje stabilność, a ruchy są wypadkową sytuacji na parach EUR/USD oraz globalnych impulsów politycznych. Na polski rynek wyciszenie wątku politycznego we Francji i sygnały z Europejskiego Banku Centralnego wspierają euro, podczas gdy ogólna presja na dolarze sprzyja utrzymaniu niskich poziomów USD/PLN. Polska waluta, mimo wcześniejszych obaw o osłabienie, w ostatnich tygodniach utrzymała przewagę wynikającą z solidnej polityki Narodowego Banku Polskiego oraz lepszych od oczekiwań odczytów makroekonomicznych. Cytowany ekonomista zauważa: „Rynek zareagował bardzo pozytywnie na sygnały z Fed; ostateczna korekta kursu dolara może nastąpić tuż po publikacji danych z amerykańskiej gospodarki, na które wciąż czekamy przez trwający paraliż administracyjny w Stanach”.

Kluczowy wpływ na dzisiejszy rynek wywierają również notowania euro, które zyskuje nie tylko dzięki względnej sile politycznej w strefie euro, ale również przez postępującą stabilizację w zakresie europejskiego długu. Wyraźne zmniejszenie spreadu pomiędzy obligacjami Niemiec i Francji wycisza obawy o polityczne tarcia w strefie euro. Kurs EUR/PLN oscyluje dziś między 4,26 a 4,27, a perspektywa kolejnych dni zależeć będzie od publikacji produkcji przemysłowej w strefie euro i wystąpień członków EBC.

Na rynku funta brytyjskiego pozytywne nawiązanie do wyników sektora przemysłowego i sygnały z Banku Anglii pozwalają GBP/PLN utrzymać się na poziomie powyżej 4,90, a jednocześnie inwestorzy obserwują zapowiedzi szefa brytyjskiego rządu odnośnie dalszych reform gospodarczych. Z kolei frank szwajcarski tradycyjnie pełni rolę „bezpiecznej przystani” w warunkach globalnej niepewności, a jego wycena po 4,58 PLN pokazuje, że kapitał wciąż płynie do stabilnych aktywów.

Kluczowym tematem dnia pozostaje powrót apetytu na ryzyko, widoczny nie tylko na walutach, ale i na rynku surowców oraz globalnych indeksach. Złoto notuje nowe rekordy, a indeksy giełdowe wymazują połowę wcześniejszego spadku. W centrum uwagi pozostaje głównie polityka USA i relacje z Chinami. Donald Trump nie podjął ostatecznej decyzji w sprawie 100-procentowych ceł na Chiny, co buduje globalne oczekiwania, a także wpływa na kurs dolara w relacji do złotego. Osłabienie dolara wobec innych walut to dziś nie tylko efekt sygnałów z Fed, ale również konsekwencja zaciekłych negocjacji politycznych na linii Waszyngton–Pekin. Analitycy zwracają uwagę, że status safe haven dolara może osłabnąć, jeśli konflikt USA–Chiny zaostrzy się po wprowadzeniu nowych ceł.

Rynek korony norweskiej pozostaje spokojny – NOK/PLN oscyluje wokół 0,36, a zmiany są niewielkie. Wszystkie oczy skierowane są na dane o produkcji przemysłowej w Europie oraz na wskaźnik NY FED Mfg., który może wyznaczyć kierunek na pozostałe godziny sesji. Z szerszego kontekstu widać, że polski złoty nadal jest traktowany jako waluta stabilna i przewidywalna, a wrażliwość na globalne impulsu jest ograniczona przez solidne podstawy krajowe i elastyczną politykę banku centralnego.

W najbliższych dniach kursy walut nadal będą zależne od globalnych nastrojów inwestorów, publikacji danych makroekonomicznych oraz decyzji banków centralnych. Jednocześnie wpływ na wycenę złotego wywiera również krajowa polityka, perspektywy inflacyjne i stopa wzrostu gospodarczego. Cytowany ekspert podsumował: „Samo otoczenie wewnętrzne sprzyja stabilności: złotówka nie jest obecnie podatna na nagłe szoki, a inwestorzy preferują waluty regionu Europy Środkowej, szczególnie w obliczu niepewności na rynkach światowych”.

Podsumowując, rynek złotego w połowie października przedstawia obraz stabilizacji na głównych parach walutowych: dolar amerykański 3,67 PLN, euro 4,26 PLN, funt brytyjski 4,90 PLN, frank szwajcarski 4,58 PLN, korona norweska 0,36 PLN. Kluczowe czynniki decydujące o najbliższych zmianach to decyzje Fed, wydarzenia polityczne w USA i strefie euro, a także lokalna polityka monetarna. Złotówka pozostaje bezpiecznym wyborem zarówno dla krajowych, jak i zagranicznych inwestorów szukających stabilności w czasach globalnych zawirowań.