W centrum uwagi znalazł się wzrost kolejki Ethereum validatorów, gdzie ponad 727 000 ETH — o wartości przekraczającej 3,2 mld USD — oczekuje na wyjście z roli walidatora. To znacznie więcej w porównaniu z poprzednimi poziomami i sugeruje nasilone delewarowanie i realizację zysków przez inwestorów. Ten trend zbiegł się z gorącym raportem amerykańskiego indeksu PPI (Producer Price Index) za lipiec, który okazał się wyższy od oczekiwań (0,9% wobec prognoz 0,2%). Skala realizacji zysków przerosła ostatni miesiąc i przyczyniła się do znacznej korekty w cenie ETH. To połączenie czynników fundamentalnych i rynkowych wygenerowało dzisiejszy 5-procentowy spadek.

Z perspektywy technicznej kluczowym punktem są poziomy 4 200 USD i 4 450 USD, które według danych z platformy Coinglass kumulują ogromną liczbę dźwigniowanych pozycji. Gdy ETH spadło poniżej 4 200 USD, rynek znalazł się w strefie potencjalnych likwidacji długich pozycji o wartości aż 520 milionów USD. Przekroczenie poziomu 4 450 USD mogłoby z kolei sprowokować likwidację około 801 milionów USD pozycji krótkich. Taka dynamika sprawia, że rynki kryptograficzne stają się miejscem gwałtownych zmian — zarówno w górę, jak i w dół, w zależności od dominującego sentymentu.

W tym kontekście ważne jest też spojrzenie na analizę Ali Michael van de Poppe, według którego ETH właśnie weszło w tzw. „buy zone”, czyli strefę atrakcyjną do zakupów, potwierdzoną przez test wsparcia przy poziomie 50-okresowej średniej kroczącej na wykresie 4-godzinnym. Wciąż jednak obecny jest ton umiarkowanie niedźwiedzi – negatywna wartość funding rate i rosnące wyjścia z walidacji stawiają pytania o trwałość byczego momentum.

W całym tym zamieszaniu warto zwrócić uwagę na fundamentalne czynniki wspierające ETH. Napływy do spotowych ETF-ów oparte na Ethereum osiągnęły rekordowe poziomy — tylko między 11 a 15 sierpnia zasiliły rynek kwotą około 2,85 mld USD — co wskazuje na rosnące zainteresowanie instytucji tę klasą aktywów. Dodatkowo, mimo dzisiejszej przeceny, analitycy przewidują możliwe odbicie w stronę 5 000 USD, a nawet wzrost o ponad 10% w kolejnych dniach.

Dzisiejszy spadek Ethereum o blisko 5% można interpretować jako przesilenie – reakcję na makroekonomiczne sygnały i delewarowanie rynku – ale jednocześnie także jako moment możliwej akumulacji. Czy to zaproszenie dla kupujących? – odpowiedź zależy od dalszego zachowania rynku: czy wsparcie przy 4 200 USD się utrzyma, czy też czeka nas fala likwidacji. Jeśli instytucje utrzymają tempo zakupów i techniczne strefy wytrzymają, to odbicie w kierunku 5 000 USD może być realne. Ale każdy ruch będzie bolesny i wymagać będzie ostrożności.