Data dodania: 2025-11-21 (12:45)
W ciągu zaledwie jednej doby rynek kryptowalut przeszedł z euforii w wyraźną panikę: bitcoin zanurkował poniżej kluczowych poziomów, altcoiny straciły po kilkanaście procent, a inwestorzy śledzą w czasie rzeczywistym lawinę likwidowanych pozycji lewarowanych. To nie jest zwykła korekta o kilka procent po serii wzrostów – dane z największych giełd i serwisów analiz pokazują jeden z najostrzejszych „flushów” roku, w którym w godzinę z rynku zniknęło około miliarda dolarów pozycji terminowych.
Na dziś, w piątek po południu, notowania największych kryptowalut pokazują skalę przeceny. Bitcoin (BTC) jest handlowany w okolicach 82–83 tys. USD, po spadku o blisko 10 proc. w ciągu 24 godzin, przy bardzo wysokich obrotach sięgających ponad 100 mld USD dziennie. Cena Ethereum utrzymuje się w rejonie 2,7–2,8 tys. USD, co oznacza podobną, około 9–10-procentową przecenę w skali doby. W tle spadają też inne duże projekty: litecoin (LTC) kosztuje około 84 USD, a polkadot (DOT) około 2,4 USD, po jednocyfrowych, ale wciąż dotkliwych spadkach.
W centrum uwagi wielu inwestorów znalazł się jednak xrp, czyli token ekosystemu ripple. Według bieżących danych z największych platform wymiany, w tym m.in. Binance i Kraken, xrp jest obecnie notowany w okolicach 1,90 USD, po spadku o około 10 proc. w ciągu ostatnich 24 godzin. Jeszcze tydzień temu kurs oscylował w rejonie 2,2–2,3 USD, a w szerszym ujęciu – po letnich wzrostach – pozostaje kilkanaście procent poniżej tegorocznych maksimów. Jednocześnie kapitalizacja rynkowa xrp nadal przekracza 110 mld USD, co utrzymuje projekt w ścisłej czołówce rynku pod względem wartości.
To o tyle znamienne, że w tle rynek ripple otrzymał w 2025 roku coś, czego wielu konkurentów wciąż nie ma – względnie klarowny status regulacyjny w USA po zakończeniu wieloletniego sporu z SEC. Ugoda i ostateczne zamknięcie sprawy w sierpniu br. potwierdziły, że część historycznych sprzedaży do inwestorów instytucjonalnych miała charakter emisyjny, ale jednocześnie rynek wtórny xrp (obrót na giełdach) nie został zakwalifikowany jako obrót papierami wartościowymi. Ripple ma dziś za sobą najtrudniejszą część sporu z SEC, jednak dzisiejszy spadek kursu xrp pokazuje, że nawet pozytywne otoczenie regulacyjne nie chroni przed krótkoterminową falą globalnej wyprzedaży.
Mechanizm obecnej paniki dobrze widać na danych z rynku instrumentów lewarowanych. Zestawienia serwisów śledzących likwidacje pozycji terminowych pokazują, że w ciągu ostatnich 24 godzin z rynku „wycięto” ponad 800 mln USD pozycji na bitcoinie i ethereum, a w szczytowym momencie – w ciągu jednej godziny – skala likwidacji sięgnęła około 1 mld USD. Ponad miliard dolarów zlikwidowanych w ciągu zaledwie 60 minut stał się symbolicznym obrazem tego, jak szybko może zniknąć nadmierna dźwignia z rynku kryptowalut. W praktyce oznacza to tysiące traderów, którym po prostu zamknięto pozycje z powodu braku depozytu zabezpieczającego – nie w wyniku świadomej decyzji, ale działania algorytmów giełdowych.
Na dużych giełdach, takich jak binance, OKX czy Bybit, widoczny jest typowy przebieg „flushu”: najpierw spadek ceny napędzany realizacją zysków po okresie silnych wzrostów, następnie kaskadowe wybijanie stop-lossów i likwidacje pozycji długich, a dopiero na końcu próba stabilizacji przy nowym, niższym poziomie równowagi. Dane z Coinglass, cytowane w jednym z serwisów analitycznych, wskazują, że największą część wczorajszych likwidacji stanowiły właśnie długie pozycje, co jest klasycznym sygnałem zbyt dużej wiary w dalsze szybkie wzrosty i nadmiernego korzystania z dźwigni przez inwestorów detalicznych.
Warto zauważyć, że źródło wyprzedaży nie leży wyłącznie w samym rynku kryptowalut. Jeszcze dzień wcześniej głównym tematem na Wall Street były fenomenalne wyniki Nvidii, które ponownie podsyciły narrację o boomie związanym ze sztuczną inteligencją. Przychody spółki sięgnęły około 57 mld USD przy dynamice ponad 60 proc. rok do roku, a pierwsza reakcja inwestorów była euforyczna. Jednak w trakcie sesji na rynku akcji doszło do gwałtownego zwrotu: część inwestorów zaczęła kwestionować, czy obecne wyceny nie wybiegły zbyt daleko w przyszłość, zwłaszcza że wydatki na infrastrukturę AI w dużej mierze finansowane są długiem. Wyniki Nvidii, zamiast utrwalić euforię, wywołały gwałtowne przejście z trybu euforii w tryb redukcji ryzyka na szerokim rynku aktywów ryzykownych.
Ten globalny „risk-off” zbiegł się w czasie z szeregiem innych czynników: niepewnością wokół terminu publikacji części danych makro z USA po długim shutdownie administracji, wypowiedziami członków Fed sugerującymi ostrożniejsze podejście do dalszych obniżek stóp oraz wzrostem rentowności obligacji w Japonii, który skłania część dużych instytucji do repatriacji kapitału i ograniczania ekspozycji na ryzykowne aktywa. W efekcie rynki akcji i kryptowalut znalazły się w jednym, zintegrowanym ruchu: silne spadki indeksów technologicznych w USA były niemal równolegle odzwierciedlane na wykresach btc i eth.
W przestrzeni stricte kryptowalutowej pierwsze skrzypce nadal grają btc, bitcoin i ethereum. Jeden z serwisów branżowych opisał sytuację wymownym nagłówkiem o „strachu i panice”, gdy bitcoin spadł poniżej 85 tys. USD po raz pierwszy od kwietnia. Ethereum zeszło w okolice 2,7 tys. USD, tracąc w ciągu zaledwie 60 dni ponad jedną czwartą swojej wartości od lokalnych szczytów, mimo że rynek jeszcze niedawno liczył na stabilizującą rolę ETF-ów i rosnącej adopcji DeFi.
Dla altcoinów uderzenie okazało się jeszcze silniejsze. Szacunki z serwisów rynkowych mówią o kilkunasto-, a miejscami nawet ponad dwudziestoprocentowych spadkach w ciągu doby w segmencie średnich i mniejszych projektów. Polkadot i litecoin są dziś dla wielu uczestników rynku symbolicznym przykładem głębokości korekty wśród dużych, ale nie topowych kapitalizacyjnie tokenów – ich ceny, odpowiednio około 2,4 USD i 84 USD, są wyraźnie niższe niż jeszcze kilkanaście dni temu, mimo braku spektakularnych „negatywnych” informacji dotyczących samych projektów.
W centrum narracji wielu komentarzy znalazł się jednak ponownie rynek xrp i szerzej ripple. Z jednej strony, zakończenie sporu z SEC oraz fala wniosków o ETF-y na xrp sprawiły, że część inwestorów instytucjonalnych zaczęła traktować token jako swego rodzaju „regulacyjnego zwycięzcę” obok bitcoina. Z drugiej – dzisiejsza przecena pokazuje, że nawet aktywa z relatywnie wysoką klarownością prawną pozostają w pełni poddane temu samemu mechanizmowi wymuszonych likwidacji i gwałtownych zmian sentymentu, który dotyka pozostałą część rynku. Na poziomie mikro pojawiają się też opinie, że część instytucji wykorzystuje korektę do akumulacji xrp w okolicach 2 USD, co krótkoterminowo może paradoksalnie potęgować zmienność.
Co istotne, nie wszyscy komentatorzy widzą w obecnym ruchu początek długotrwałej bessy. W analizach pojawia się teza, że mamy do czynienia raczej z gwałtownym „oczyszczeniem” rynku z nadmiernej dźwigni po okresie dynamicznych wzrostów, a nie z załamaniem fundamentów. Część analityków podkreśla, że wskaźniki aktywności on-chain – liczba aktywnych adresów, wolumeny w sieciach btc i ethereum czy wartość zablokowana w DeFi – nie spadły tak dramatycznie, jak same ceny, co sugeruje raczej nerwowe dostosowanie pozycji niż odpływ użytkowników.
Inni są znacznie bardziej sceptyczni. Wskazują, że ostatnia fala wzrostów była zasilana nie tylko faktyczną adopcją, ale również masowym napływem „łatwego” kapitału do ETF-ów i produktów strukturyzowanych, a więc wehikułów, które same w sobie mogą wzmacniać ruchy w obie strony. W takim ujęciu obecny epizod to dopiero pierwszy etap dłuższego procesu dostosowania, w którym część inwestorów długoterminowych będzie musiała zweryfikować założenia dotyczące tempa wzrostu cen w kolejnych latach.
Na tym tle pozycja xrp wygląda ambiwalentnie. Z jednej strony projekt ma dziś za sobą ważny etap „porządkowania” relacji z regulatorami, co historycznie bywało pozytywnym sygnałem dla wyceny aktywów cyfrowych. Z drugiej – historia kryptowalut uczy, że nawet solidne fundamenty technologiczne i prawne nie chronią przed 30–40-procentowymi wahaniami kursów w krótkim horyzoncie. Panika w ostatniej dobie nie przekreśla wieloletniego trendu instytucjonalizacji rynku kryptowalut, ale brutalnie przypomina, że zmienność pozostaje wpisana w ten rynek na stałe.
Kluczowe będzie to, czy w kolejnych dniach na rynku pojawi się nowa fala wymuszonych sprzedaży – czy to w wyniku dalszych likwidacji pozycji lewarowanych, czy problemów pojedynczych firm z ekspozycją na btc, eth lub xrp – czy też obecny poziom cen zostanie obroniony i przerodzi się w fazę uspokojenia. W pierwszym scenariuszu skala przeceny może jeszcze wzrosnąć, w drugim – dzisiejsza sesja zapisze się jako bolesne, ale potrzebne „upuszczenie pary” po miesiącach dynamicznych wzrostów. Niezależnie od wariantu warto pamiętać, że powyższy opis ma charakter informacyjny, a nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej – rynek kryptowalut pozostaje obszarem o podwyższonym ryzyku, nawet gdy krótkoterminowe ruchy cen przyciągają uwagę głównych mediów.
W centrum uwagi wielu inwestorów znalazł się jednak xrp, czyli token ekosystemu ripple. Według bieżących danych z największych platform wymiany, w tym m.in. Binance i Kraken, xrp jest obecnie notowany w okolicach 1,90 USD, po spadku o około 10 proc. w ciągu ostatnich 24 godzin. Jeszcze tydzień temu kurs oscylował w rejonie 2,2–2,3 USD, a w szerszym ujęciu – po letnich wzrostach – pozostaje kilkanaście procent poniżej tegorocznych maksimów. Jednocześnie kapitalizacja rynkowa xrp nadal przekracza 110 mld USD, co utrzymuje projekt w ścisłej czołówce rynku pod względem wartości.
To o tyle znamienne, że w tle rynek ripple otrzymał w 2025 roku coś, czego wielu konkurentów wciąż nie ma – względnie klarowny status regulacyjny w USA po zakończeniu wieloletniego sporu z SEC. Ugoda i ostateczne zamknięcie sprawy w sierpniu br. potwierdziły, że część historycznych sprzedaży do inwestorów instytucjonalnych miała charakter emisyjny, ale jednocześnie rynek wtórny xrp (obrót na giełdach) nie został zakwalifikowany jako obrót papierami wartościowymi. Ripple ma dziś za sobą najtrudniejszą część sporu z SEC, jednak dzisiejszy spadek kursu xrp pokazuje, że nawet pozytywne otoczenie regulacyjne nie chroni przed krótkoterminową falą globalnej wyprzedaży.
Mechanizm obecnej paniki dobrze widać na danych z rynku instrumentów lewarowanych. Zestawienia serwisów śledzących likwidacje pozycji terminowych pokazują, że w ciągu ostatnich 24 godzin z rynku „wycięto” ponad 800 mln USD pozycji na bitcoinie i ethereum, a w szczytowym momencie – w ciągu jednej godziny – skala likwidacji sięgnęła około 1 mld USD. Ponad miliard dolarów zlikwidowanych w ciągu zaledwie 60 minut stał się symbolicznym obrazem tego, jak szybko może zniknąć nadmierna dźwignia z rynku kryptowalut. W praktyce oznacza to tysiące traderów, którym po prostu zamknięto pozycje z powodu braku depozytu zabezpieczającego – nie w wyniku świadomej decyzji, ale działania algorytmów giełdowych.
Na dużych giełdach, takich jak binance, OKX czy Bybit, widoczny jest typowy przebieg „flushu”: najpierw spadek ceny napędzany realizacją zysków po okresie silnych wzrostów, następnie kaskadowe wybijanie stop-lossów i likwidacje pozycji długich, a dopiero na końcu próba stabilizacji przy nowym, niższym poziomie równowagi. Dane z Coinglass, cytowane w jednym z serwisów analitycznych, wskazują, że największą część wczorajszych likwidacji stanowiły właśnie długie pozycje, co jest klasycznym sygnałem zbyt dużej wiary w dalsze szybkie wzrosty i nadmiernego korzystania z dźwigni przez inwestorów detalicznych.
Warto zauważyć, że źródło wyprzedaży nie leży wyłącznie w samym rynku kryptowalut. Jeszcze dzień wcześniej głównym tematem na Wall Street były fenomenalne wyniki Nvidii, które ponownie podsyciły narrację o boomie związanym ze sztuczną inteligencją. Przychody spółki sięgnęły około 57 mld USD przy dynamice ponad 60 proc. rok do roku, a pierwsza reakcja inwestorów była euforyczna. Jednak w trakcie sesji na rynku akcji doszło do gwałtownego zwrotu: część inwestorów zaczęła kwestionować, czy obecne wyceny nie wybiegły zbyt daleko w przyszłość, zwłaszcza że wydatki na infrastrukturę AI w dużej mierze finansowane są długiem. Wyniki Nvidii, zamiast utrwalić euforię, wywołały gwałtowne przejście z trybu euforii w tryb redukcji ryzyka na szerokim rynku aktywów ryzykownych.
Ten globalny „risk-off” zbiegł się w czasie z szeregiem innych czynników: niepewnością wokół terminu publikacji części danych makro z USA po długim shutdownie administracji, wypowiedziami członków Fed sugerującymi ostrożniejsze podejście do dalszych obniżek stóp oraz wzrostem rentowności obligacji w Japonii, który skłania część dużych instytucji do repatriacji kapitału i ograniczania ekspozycji na ryzykowne aktywa. W efekcie rynki akcji i kryptowalut znalazły się w jednym, zintegrowanym ruchu: silne spadki indeksów technologicznych w USA były niemal równolegle odzwierciedlane na wykresach btc i eth.
W przestrzeni stricte kryptowalutowej pierwsze skrzypce nadal grają btc, bitcoin i ethereum. Jeden z serwisów branżowych opisał sytuację wymownym nagłówkiem o „strachu i panice”, gdy bitcoin spadł poniżej 85 tys. USD po raz pierwszy od kwietnia. Ethereum zeszło w okolice 2,7 tys. USD, tracąc w ciągu zaledwie 60 dni ponad jedną czwartą swojej wartości od lokalnych szczytów, mimo że rynek jeszcze niedawno liczył na stabilizującą rolę ETF-ów i rosnącej adopcji DeFi.
Dla altcoinów uderzenie okazało się jeszcze silniejsze. Szacunki z serwisów rynkowych mówią o kilkunasto-, a miejscami nawet ponad dwudziestoprocentowych spadkach w ciągu doby w segmencie średnich i mniejszych projektów. Polkadot i litecoin są dziś dla wielu uczestników rynku symbolicznym przykładem głębokości korekty wśród dużych, ale nie topowych kapitalizacyjnie tokenów – ich ceny, odpowiednio około 2,4 USD i 84 USD, są wyraźnie niższe niż jeszcze kilkanaście dni temu, mimo braku spektakularnych „negatywnych” informacji dotyczących samych projektów.
W centrum narracji wielu komentarzy znalazł się jednak ponownie rynek xrp i szerzej ripple. Z jednej strony, zakończenie sporu z SEC oraz fala wniosków o ETF-y na xrp sprawiły, że część inwestorów instytucjonalnych zaczęła traktować token jako swego rodzaju „regulacyjnego zwycięzcę” obok bitcoina. Z drugiej – dzisiejsza przecena pokazuje, że nawet aktywa z relatywnie wysoką klarownością prawną pozostają w pełni poddane temu samemu mechanizmowi wymuszonych likwidacji i gwałtownych zmian sentymentu, który dotyka pozostałą część rynku. Na poziomie mikro pojawiają się też opinie, że część instytucji wykorzystuje korektę do akumulacji xrp w okolicach 2 USD, co krótkoterminowo może paradoksalnie potęgować zmienność.
Co istotne, nie wszyscy komentatorzy widzą w obecnym ruchu początek długotrwałej bessy. W analizach pojawia się teza, że mamy do czynienia raczej z gwałtownym „oczyszczeniem” rynku z nadmiernej dźwigni po okresie dynamicznych wzrostów, a nie z załamaniem fundamentów. Część analityków podkreśla, że wskaźniki aktywności on-chain – liczba aktywnych adresów, wolumeny w sieciach btc i ethereum czy wartość zablokowana w DeFi – nie spadły tak dramatycznie, jak same ceny, co sugeruje raczej nerwowe dostosowanie pozycji niż odpływ użytkowników.
Inni są znacznie bardziej sceptyczni. Wskazują, że ostatnia fala wzrostów była zasilana nie tylko faktyczną adopcją, ale również masowym napływem „łatwego” kapitału do ETF-ów i produktów strukturyzowanych, a więc wehikułów, które same w sobie mogą wzmacniać ruchy w obie strony. W takim ujęciu obecny epizod to dopiero pierwszy etap dłuższego procesu dostosowania, w którym część inwestorów długoterminowych będzie musiała zweryfikować założenia dotyczące tempa wzrostu cen w kolejnych latach.
Na tym tle pozycja xrp wygląda ambiwalentnie. Z jednej strony projekt ma dziś za sobą ważny etap „porządkowania” relacji z regulatorami, co historycznie bywało pozytywnym sygnałem dla wyceny aktywów cyfrowych. Z drugiej – historia kryptowalut uczy, że nawet solidne fundamenty technologiczne i prawne nie chronią przed 30–40-procentowymi wahaniami kursów w krótkim horyzoncie. Panika w ostatniej dobie nie przekreśla wieloletniego trendu instytucjonalizacji rynku kryptowalut, ale brutalnie przypomina, że zmienność pozostaje wpisana w ten rynek na stałe.
Kluczowe będzie to, czy w kolejnych dniach na rynku pojawi się nowa fala wymuszonych sprzedaży – czy to w wyniku dalszych likwidacji pozycji lewarowanych, czy problemów pojedynczych firm z ekspozycją na btc, eth lub xrp – czy też obecny poziom cen zostanie obroniony i przerodzi się w fazę uspokojenia. W pierwszym scenariuszu skala przeceny może jeszcze wzrosnąć, w drugim – dzisiejsza sesja zapisze się jako bolesne, ale potrzebne „upuszczenie pary” po miesiącach dynamicznych wzrostów. Niezależnie od wariantu warto pamiętać, że powyższy opis ma charakter informacyjny, a nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej – rynek kryptowalut pozostaje obszarem o podwyższonym ryzyku, nawet gdy krótkoterminowe ruchy cen przyciągają uwagę głównych mediów.
Źródło: Jarosław Wasiński, MyBank.pl
Kryptowaluty - Najnowsze wiadomości i komentarze
Dlaczego końcówka 2025 w krypto jest tak zdradliwie spokojna?
2025-12-22 Krypto puls rynku MyBank.plW poniedziałek 22 grudnia handel w segmencie krypto ma wyraźnie „świąteczną” charakterystykę: mniejsza płynność, węższe przedziały wahań na największych tokenach i większa wrażliwość na pojedyncze impulsy – zwłaszcza te płynące z USA, gdzie rynek odlicza do kolejnych publikacji makro. Na finiszu roku rośnie znaczenie płynności i pozycji lewarowanych, a maleje waga głośnych narracji. W efekcie wykresy w wielu miejscach wyglądają na uśpione, ale mikrostruktura rynku sugeruje, że równowaga jest krucha i potrafi się zmienić szybciej, niż wskazywałby sam poziom dziennych zmian.
Kurs Bitcoina - Koniec 2025 w krypto: czy to tylko korekta, czy zmiana trendu?
2025-12-19 Krypto puls rynku MyBank.plKońcówka 2025 roku na rynku cyfrowych aktywów przynosi inwestorom dokładnie to, czego zwykle boją się najbardziej: gwałtowne ruchy cen przy nierównej płynności i skrajnie spolaryzowanych narracjach. Jedni widzą w ostatnich spadkach „oczyszczenie” po jesiennym rajdzie, inni – sygnał, że rynek zaczyna dyskontować gorszy scenariusz dla gospodarki USA i globalnego apetytu na ryzyko. W praktyce te dwie historie dzieją się równolegle, bo kryptowaluty coraz wyraźniej zachowują się jak aktywo cykliczne: rosną, gdy kapitał szuka ekspozycji na wzrost i spada, gdy priorytetem staje się gotówka, obligacje oraz „bezpieczne przystanie”.
Kurs Ripple XRP łamie kluczowe wsparcia, a inwestorzy uciekają od ryzyka
2025-12-17 Krypto puls rynku MyBank.plOstatnia doba na rynku cyfrowych aktywów przyniosła inwestorom gwałtowne emocje, a w centrum uwagi ponownie znalazły się czołowe projekty blockchainowe. W cieniu rosnących obaw o recesję w USA i napięć geopolitycznych, obserwowaliśmy masową wyprzedaż, która nie oszczędziła również jednej z najpopularniejszych kryptowalut. Kurs XRP Ripple stał się barometrem rynkowego strachu, łamiąc kluczowe poziomy wsparcia i testując wytrzymałość zarówno inwestorów detalicznych, jak i instytucji finansowych, które w ostatnich miesiącach mocno postawiły na ten token.
Czy obecny kurs XRP to okazja czy pułapka? Analiza notowań w dolarze i złotówce
2025-12-11 Krypto puls rynku MyBank.plXRP znów znajduje się w centrum uwagi rynku cyfrowych aktywów. Po kilku tygodniach wyraźnej zmienności token powiązany z ekosystemem Ripple próbuje ustabilizować notowania w drugim tygodniu grudnia 2025 roku. XRP jest obecnie notowany w okolicach 2,0 USD za jednostkę, co przy bieżącym kursie dolara amerykańskiego przekłada się na mniej więcej 7,30–7,40 zł w przeliczeniu na PLN.
XRP walczy o utrzymanie 2 dolarów. Czy miliard w ETF-ach wystarczy, by odwrócić trend?
2025-12-05 Krypto puls rynku MyBank.plXRP jest dziś notowany w okolicach 2,07 USD, co przy kursie dolara około 3,63 zł oznacza cenę mniej więcej 7,5–7,6 zł za 1 XRP. W ujęciu dobowym oznacza to spadek o kilka procent, ale wciąż utrzymanie się nieco powyżej psychologicznej bariery 2 dolarów, która w ostatnich tygodniach wielokrotnie pełniła rolę kluczowego poziomu wsparcia.
Koniec paniki na krypto? BTC wraca nad 90 tys. USD, a ETF-y przestają drenować rynek
2025-12-03 Krypto puls rynku MyBank.plŚrodowe przedpołudnie 3 grudnia 2025 roku przynosi na rynku kryptowaluty wyraźne uspokojenie po jednym z najbardziej nerwowych epizodów tego roku. Po gwałtownej korekcie z końcówki listopada bitcoin próbuje odbudować zaufanie inwestorów, a część altcoinów odzyskuje część strat. Po kilku dniach wyprzedaży rynek wszedł w fazę ostrożnego odbicia, w której emocje zaczynają opadać, ale pamięć o „zimnym prysznicu” jest wciąż bardzo świeża.
Czy cena Bitcoina prędzej dobije do 200 000 zł czy 500 000 zł?
2025-12-02 Krypto puls rynku MyBank.plObecny kurs Bitcoina wynosi około 320 000 zł, co po gwałtownym spadku z początku grudnia 2025 roku stawia inwestorów przed pytaniem o dalszy kierunek ruchu głównej kryptowaluty. Analizując aktualne notowania oraz prognozy cenowe, znacznie bliżej rynkowi do poziomu 200 000 zł niż 500 000 zł, choć scenariusze mogą się szybko zmienić w zależności od globalnych nastrojów i regulacji.
Ripple XRP w ogniu krzyżowym - Sądowa blokada w USA kontra azjatycki triumf
2025-12-01 Krypto puls rynku MyBank.plAktualne notowania XRP oscylują w okolicach 7,24 PLN oraz 1,99–2,03 USD, co stanowi odzwierciedlenie nerwowej atmosfery panującej na szerokim rynku cyfrowych aktywów. Mimo że początek miesiąca przyniósł korektę, sytuacja wokół Ripple jest znacznie bardziej złożona niż sugerują to same wykresy cenowe. W tle toczy się gra o globalną dominację w systemach płatniczych, a polityczne zmiany w Stanach Zjednoczonych wprowadzają zupełnie nową dynamikę do wieloletnich sporów regulacyjnych. Dla inwestorów jest to moment próby – z jednej strony presja sprzedażowa spycha kurs w dół, z drugiej fundamentalne fundamenty projektu nigdy nie były silniejsze.
LTC bez fajerwerków, ale z rosnącą adopcją. Co mówią aktualne notowania litecoina?
2025-11-28 Krypto puls rynku MyBank.plNa rynku kryptowalut końcówka listopada wycenia litecoina (LTC) w okolicach 85 USD, co przekłada się na mniej więcej 310–320 PLN w zależności od giełdy. Dane z kilku głównych giełd krypto pokazują, że w ostatnich 24 godzinach LTC stracił około 2–3 proc. wobec dolara, a w ujęciu tygodniowym jest lekko nad kreską, z delikatnym wzrostem rzędu 1 proc.
Notowania XRP pod presją, fundamenty rosną: ripple, RLUSD i przejęcie Rail za 200 mln USD
2025-11-24 Krypto puls rynku MyBank.plW momencie pisania tego tekstu XRP jest notowany w okolicach 2,07 USD za token, czyli mniej więcej 7,6 PLN. Według danych z głównych giełd kapitalizacja rynkowa sięga ok. 124 mld dolarów, co utrzymuje ripple w ścisłej czołówce globalnego rynku, na którym obracane są kryptowaluty. Ostatni tydzień nie był jednak dla inwestorów łaskawy – cena spadła o około 8% w ujęciu siedmiodniowym, po wcześniejszym naruszeniu poziomu 2 USD w dół, a zmienność pozostaje podwyższona.









