Data dodania: 2025-11-28 (18:51)
Na rynku kryptowalut końcówka listopada wycenia litecoina (LTC) w okolicach 85 USD, co przekłada się na mniej więcej 310–320 PLN w zależności od giełdy. Dane z kilku głównych giełd krypto pokazują, że w ostatnich 24 godzinach LTC stracił około 2–3 proc. wobec dolara, a w ujęciu tygodniowym jest lekko nad kreską, z delikatnym wzrostem rzędu 1 proc.
W przeliczeniu na złotówki 1 LTC kosztuje dziś w przybliżeniu 315 PLN – kwotowania z największych platform wahają się w przedziale od ok. 308 do 320 PLN, przy spadku rzędu 2–3 proc. w skali doby. Ta rozbieżność wynika z różnic kursowych, płynności i momentu odczytu, ale ogólny obraz jest spójny: litecoin koryguje po wcześniejszym odbiciu, lecz robi to w sposób uporządkowany, bez panicznych wyprzedaży.
Na tle całego rynku krypto LTC pozostaje średniej wielkości „blue chipem”. Według aktualnych danych kapitalizacja projektu sięga ok. 6,5 mld USD, co daje mu miejsce w drugiej dziesiątce największych kryptowalut na świecie. Litecoin utrzymuje pozycję jednego z najdłużej funkcjonujących projektów na rynku krypto, plasując się obecnie w okolicach 19. miejsca pod względem kapitalizacji. To ważne, bo w środowisku zdominowanym przez chwilowe mody i tokeny pojawiające się na kilka miesięcy, wieloletnia ciągłość działania staje się wartością samą w sobie.
Fundamentalnie nic w krótkim czasie nie zmieniło się w mechanice samego protokołu. Litecoin to wciąż sieć oparta na mechanizmie proof-of-work, z maksymalną podażą 84 mln monet i czasem tworzenia bloku około 2,5 minuty. Po ostatnim, trzecim halvingu z 2 sierpnia 2023 r. nagroda dla górników wynosi 6,25 LTC za blok i pozostanie na tym poziomie do kolejnego cięcia emisji, przewidywanego na 2027 r. Deflacyjny charakter litecoina – z góry ograniczona podaż i okresowe halvingi – jest jednym z kluczowych argumentów jego zwolenników.
Dla części inwestorów większe znaczenie niż sam mechanizm emisji ma jednak to, co dzieje się na poziomie realnego użycia sieci. Dane on-chain z ostatnich miesięcy wskazują na stały, choć nie spektakularny wzrost aktywności: liczba aktywnych adresów w ujęciu miesięcznym sięga obecnie okolic 400 tys., co oznacza wzrost o kilkanaście procent względem początku roku, a średni dzienny wolumen transakcji na łańcuchu zbliża się do 2–3 mld USD. Jednocześnie litecoin utrzymuje reputację taniego i szybkiego środka płatniczego – pojedyncze transakcje kosztują zwykle poniżej kilku centów, a potwierdzenia pojawiają się po kilku minutach, co dalej wyróżnia LTC na tle sieci o wyższych opłatach.
Ostatnie dni przynoszą przede wszystkim spokojne, ale wymowne sygnały z samej społeczności. Oficjalne konto projektu przypomniało w mediach społecznościowych, że litecoin nie potrzebuje „krzyku i fajerwerków”, aby budować adopcję – nacisk został położony na użyteczność, stabilność i brak centralnego ośrodka marketingowego. Tekst ten odbił się szerokim echem, bo dobrze wpisuje się w ton wielu analiz z ostatnich tygodni, zgodnie z którymi litecoin wybiera „cichą siłę” i praktyczną użyteczność zamiast agresywnej promocji.
Ważnym elementem obecnej narracji jest też rosnąca rola rozszerzenia MWEB (MimbleWimble Extension Blocks), czyli opcjonalnej warstwy prywatności wbudowanej w protokół. Aktualne dane wskazują, że w adresach MWEB przechowywane jest już ponad 329 tys. LTC – równowartość około 29 mln USD przy obecnych cenach – co świadczy o rosnącym zainteresowaniu użytkowników transakcjami z podwyższonym poziomem poufności. Przybliżenie się wolumenu w MWEB do kilkuset tysięcy monet pokazuje, że litecoin realnie spełnia rolę hybrydowej sieci: równocześnie transparentnej i wyposażonej w narzędzia prywatności dla tych, którzy ich potrzebują.
Ta warstwa prywatności ma jednak swoją cenę. Część regulowanych giełd w Europie i Azji zdecydowała się w poprzednich kwartałach ograniczyć ofertę LTC lub wyłączyć obsługę funkcji MWEB z obawy przed niejasną interpretacją przepisów AML. Inne platformy podkreślają z kolei, że transakcje MWEB są domyślnie opcjonalne, a zdecydowana większość ruchu w sieci pozostaje przejrzysta. Regulacyjnie litecoin nadal jest postrzegany jako „konserwatywny” projekt proof-of-work, a nie eksperymentalny token DeFi, co w dziś niepewnym otoczeniu polityki nadzorczej paradoksalnie działa na jego korzyść.
W bieżących komentarzach rynkowych zwraca się uwagę, że mimo dzisiejszego osunięcia o niecałe 2 proc., obraz techniczny na wykresie LTC/USD pozostaje z grubsza neutralny. Część analityków opisuje obecną strefę 80–90 USD jako „przeciągającą się konsolidację” po letnich wzrostach, inni widzą w niej bazę pod potencjalne wybicie w kierunku 100–120 USD, jeśli rynek szerokich kryptowalut odżyje po ewentualnych decyzjach banków centralnych czy nowych przepływach do ETF-ów. Pojawiają się też bardziej agresywne prognozy, sugerujące, że w scenariuszu powrotu hossy na altcoinach litecoin mógłby podwoić wartość w relacji do dolara z obecnych poziomów, ale warto pamiętać, że tego typu szacunki są spekulacją, a nie twardą prognozą.
Z punktu widzenia inwestorów długoterminowych ciekawie wyglądają dane z analiz historycznych. Badania wybranych wzorców on-chain, obejmujących m.in. dynamikę liczby aktywnych adresów, sugerują, że w przeszłości okresy wzrostu aktywności sieci o ponad 20 proc. przy jednocześnie płaskim kursie często poprzedzały solidne, kilkudziesięcioprocentowe rajdy w horyzoncie kilkunastu tygodni. Oczywiście nie jest to gwarancja powtórzenia scenariusza, ale wpisuje się w obraz litecoina jako sieci, w której realne użycie wyprzedza zmiany ceny, a nie odwrotnie.
W tle nie znikają klasyczne ryzyka znane z całego rynku krypto. Największym krótkoterminowym zagrożeniem dla notowań LTC pozostaje nagły wzrost awersji do ryzyka na globalnych rynkach – gdy inwestorzy uciekają od aktywów ryzykownych, cierpią nie tylko małe tokeny, ale również starsze projekty takie jak litecoin. Silna korelacja z bitcoinem oznacza, że duży ruch na BTC prawie zawsze pociąga za sobą podobny kierunek na LTC, niezależnie od lokalnych wiadomości dotyczących samej sieci. Dodatkowo niejasny jeszcze kształt regulacji w kilku kluczowych jurysdykcjach powoduje, że altcoiny traktowane są jako segment bardziej wrażliwy na nowe przepisy niż bitcoin czy największe stablecoiny.
Na razie jednak obraz pozostaje spokojny: litecoin live rates, ltc, kryptowaluty, krypto, notowania – wszystkie te hasła opisują dziś aktywo, które w chwili pisania tego tekstu porusza się w wąskim przedziale cenowym, z przewidywalną zmiennością i fundamentami opartymi na realnym użyciu sieci. Przy kursie około 85 USD i ok. 315 PLN za monetę litecoin nie jest ani „gorącą nowością”, ani zdeprecjonowanym reliktem poprzednich cykli – to raczej dojrzały projekt, który próbuje odnaleźć swoje miejsce w epoce regulowanych ETF-ów na bitcoina i ekspansji warstw drugich (L2) w ekosystemie Ethereum. Dla części uczestników rynku to zaleta, dla innych wada – ale niezależnie od oceny trudno dziś mówić o litecoinie jako o projekcie, który miałby zniknąć z rynku z dnia na dzień.
Ten tekst nie jest rekomendacją inwestycyjną – ma charakter informacyjny. W praktyce oznacza to tyle, że decyzje o ekspozycji na LTC powinny brać pod uwagę zarówno bieżące notowania, jak i własną tolerancję na ryzyko oraz fakt, że kryptowaluty wciąż pozostają jedną z najbardziej zmiennych klas aktywów na rynku finansowym. Litecoin, nawet jeśli zachowuje się dziś spokojniej niż wiele innych altcoinów, nadal potrafi w krótkim czasie zyskać lub stracić kilkanaście procent, co czyni go aktywem odpowiednim tylko dla inwestorów świadomie akceptujących taką zmienność.
Na tle całego rynku krypto LTC pozostaje średniej wielkości „blue chipem”. Według aktualnych danych kapitalizacja projektu sięga ok. 6,5 mld USD, co daje mu miejsce w drugiej dziesiątce największych kryptowalut na świecie. Litecoin utrzymuje pozycję jednego z najdłużej funkcjonujących projektów na rynku krypto, plasując się obecnie w okolicach 19. miejsca pod względem kapitalizacji. To ważne, bo w środowisku zdominowanym przez chwilowe mody i tokeny pojawiające się na kilka miesięcy, wieloletnia ciągłość działania staje się wartością samą w sobie.
Fundamentalnie nic w krótkim czasie nie zmieniło się w mechanice samego protokołu. Litecoin to wciąż sieć oparta na mechanizmie proof-of-work, z maksymalną podażą 84 mln monet i czasem tworzenia bloku około 2,5 minuty. Po ostatnim, trzecim halvingu z 2 sierpnia 2023 r. nagroda dla górników wynosi 6,25 LTC za blok i pozostanie na tym poziomie do kolejnego cięcia emisji, przewidywanego na 2027 r. Deflacyjny charakter litecoina – z góry ograniczona podaż i okresowe halvingi – jest jednym z kluczowych argumentów jego zwolenników.
Dla części inwestorów większe znaczenie niż sam mechanizm emisji ma jednak to, co dzieje się na poziomie realnego użycia sieci. Dane on-chain z ostatnich miesięcy wskazują na stały, choć nie spektakularny wzrost aktywności: liczba aktywnych adresów w ujęciu miesięcznym sięga obecnie okolic 400 tys., co oznacza wzrost o kilkanaście procent względem początku roku, a średni dzienny wolumen transakcji na łańcuchu zbliża się do 2–3 mld USD. Jednocześnie litecoin utrzymuje reputację taniego i szybkiego środka płatniczego – pojedyncze transakcje kosztują zwykle poniżej kilku centów, a potwierdzenia pojawiają się po kilku minutach, co dalej wyróżnia LTC na tle sieci o wyższych opłatach.
Ostatnie dni przynoszą przede wszystkim spokojne, ale wymowne sygnały z samej społeczności. Oficjalne konto projektu przypomniało w mediach społecznościowych, że litecoin nie potrzebuje „krzyku i fajerwerków”, aby budować adopcję – nacisk został położony na użyteczność, stabilność i brak centralnego ośrodka marketingowego. Tekst ten odbił się szerokim echem, bo dobrze wpisuje się w ton wielu analiz z ostatnich tygodni, zgodnie z którymi litecoin wybiera „cichą siłę” i praktyczną użyteczność zamiast agresywnej promocji.
Ważnym elementem obecnej narracji jest też rosnąca rola rozszerzenia MWEB (MimbleWimble Extension Blocks), czyli opcjonalnej warstwy prywatności wbudowanej w protokół. Aktualne dane wskazują, że w adresach MWEB przechowywane jest już ponad 329 tys. LTC – równowartość około 29 mln USD przy obecnych cenach – co świadczy o rosnącym zainteresowaniu użytkowników transakcjami z podwyższonym poziomem poufności. Przybliżenie się wolumenu w MWEB do kilkuset tysięcy monet pokazuje, że litecoin realnie spełnia rolę hybrydowej sieci: równocześnie transparentnej i wyposażonej w narzędzia prywatności dla tych, którzy ich potrzebują.
Ta warstwa prywatności ma jednak swoją cenę. Część regulowanych giełd w Europie i Azji zdecydowała się w poprzednich kwartałach ograniczyć ofertę LTC lub wyłączyć obsługę funkcji MWEB z obawy przed niejasną interpretacją przepisów AML. Inne platformy podkreślają z kolei, że transakcje MWEB są domyślnie opcjonalne, a zdecydowana większość ruchu w sieci pozostaje przejrzysta. Regulacyjnie litecoin nadal jest postrzegany jako „konserwatywny” projekt proof-of-work, a nie eksperymentalny token DeFi, co w dziś niepewnym otoczeniu polityki nadzorczej paradoksalnie działa na jego korzyść.
W bieżących komentarzach rynkowych zwraca się uwagę, że mimo dzisiejszego osunięcia o niecałe 2 proc., obraz techniczny na wykresie LTC/USD pozostaje z grubsza neutralny. Część analityków opisuje obecną strefę 80–90 USD jako „przeciągającą się konsolidację” po letnich wzrostach, inni widzą w niej bazę pod potencjalne wybicie w kierunku 100–120 USD, jeśli rynek szerokich kryptowalut odżyje po ewentualnych decyzjach banków centralnych czy nowych przepływach do ETF-ów. Pojawiają się też bardziej agresywne prognozy, sugerujące, że w scenariuszu powrotu hossy na altcoinach litecoin mógłby podwoić wartość w relacji do dolara z obecnych poziomów, ale warto pamiętać, że tego typu szacunki są spekulacją, a nie twardą prognozą.
Z punktu widzenia inwestorów długoterminowych ciekawie wyglądają dane z analiz historycznych. Badania wybranych wzorców on-chain, obejmujących m.in. dynamikę liczby aktywnych adresów, sugerują, że w przeszłości okresy wzrostu aktywności sieci o ponad 20 proc. przy jednocześnie płaskim kursie często poprzedzały solidne, kilkudziesięcioprocentowe rajdy w horyzoncie kilkunastu tygodni. Oczywiście nie jest to gwarancja powtórzenia scenariusza, ale wpisuje się w obraz litecoina jako sieci, w której realne użycie wyprzedza zmiany ceny, a nie odwrotnie.
W tle nie znikają klasyczne ryzyka znane z całego rynku krypto. Największym krótkoterminowym zagrożeniem dla notowań LTC pozostaje nagły wzrost awersji do ryzyka na globalnych rynkach – gdy inwestorzy uciekają od aktywów ryzykownych, cierpią nie tylko małe tokeny, ale również starsze projekty takie jak litecoin. Silna korelacja z bitcoinem oznacza, że duży ruch na BTC prawie zawsze pociąga za sobą podobny kierunek na LTC, niezależnie od lokalnych wiadomości dotyczących samej sieci. Dodatkowo niejasny jeszcze kształt regulacji w kilku kluczowych jurysdykcjach powoduje, że altcoiny traktowane są jako segment bardziej wrażliwy na nowe przepisy niż bitcoin czy największe stablecoiny.
Na razie jednak obraz pozostaje spokojny: litecoin live rates, ltc, kryptowaluty, krypto, notowania – wszystkie te hasła opisują dziś aktywo, które w chwili pisania tego tekstu porusza się w wąskim przedziale cenowym, z przewidywalną zmiennością i fundamentami opartymi na realnym użyciu sieci. Przy kursie około 85 USD i ok. 315 PLN za monetę litecoin nie jest ani „gorącą nowością”, ani zdeprecjonowanym reliktem poprzednich cykli – to raczej dojrzały projekt, który próbuje odnaleźć swoje miejsce w epoce regulowanych ETF-ów na bitcoina i ekspansji warstw drugich (L2) w ekosystemie Ethereum. Dla części uczestników rynku to zaleta, dla innych wada – ale niezależnie od oceny trudno dziś mówić o litecoinie jako o projekcie, który miałby zniknąć z rynku z dnia na dzień.
Ten tekst nie jest rekomendacją inwestycyjną – ma charakter informacyjny. W praktyce oznacza to tyle, że decyzje o ekspozycji na LTC powinny brać pod uwagę zarówno bieżące notowania, jak i własną tolerancję na ryzyko oraz fakt, że kryptowaluty wciąż pozostają jedną z najbardziej zmiennych klas aktywów na rynku finansowym. Litecoin, nawet jeśli zachowuje się dziś spokojniej niż wiele innych altcoinów, nadal potrafi w krótkim czasie zyskać lub stracić kilkanaście procent, co czyni go aktywem odpowiednim tylko dla inwestorów świadomie akceptujących taką zmienność.
Źródło: Jarosław Wasiński, MyBank.pl
Kryptowaluty - Najnowsze wiadomości i komentarze
Notowania XRP pod presją, fundamenty rosną: ripple, RLUSD i przejęcie Rail za 200 mln USD
2025-11-24 Krypto puls rynku MyBank.plW momencie pisania tego tekstu XRP jest notowany w okolicach 2,07 USD za token, czyli mniej więcej 7,6 PLN. Według danych z głównych giełd kapitalizacja rynkowa sięga ok. 124 mld dolarów, co utrzymuje ripple w ścisłej czołówce globalnego rynku, na którym obracane są kryptowaluty. Ostatni tydzień nie był jednak dla inwestorów łaskawy – cena spadła o około 8% w ujęciu siedmiodniowym, po wcześniejszym naruszeniu poziomu 2 USD w dół, a zmienność pozostaje podwyższona.
Panika na rynku kryptowalut: Bitcoin i XRP nurkują, miliard dolarów znika z rynku w godzinę
2025-11-21 Krypto puls rynku MyBank.plW ciągu zaledwie jednej doby rynek kryptowalut przeszedł z euforii w wyraźną panikę: bitcoin zanurkował poniżej kluczowych poziomów, altcoiny straciły po kilkanaście procent, a inwestorzy śledzą w czasie rzeczywistym lawinę likwidowanych pozycji lewarowanych. To nie jest zwykła korekta o kilka procent po serii wzrostów – dane z największych giełd i serwisów analiz pokazują jeden z najostrzejszych „flushów” roku, w którym w godzinę z rynku zniknęło około miliarda dolarów pozycji terminowych.
XRP po burzy na rynku: czy 2,16 USD to nowy punkt równowagi dla ripple?
2025-11-19 Krypto puls rynku MyBank.plNa rynku cyfrowych aktywów środa 19 listopada upływa pod znakiem ostrożnego odreagowania po gwałtownej wyprzedaży z poprzednich dni. W centrum uwagi pozostaje XRP, czyli token powiązany z ekosystemem Ripple, który łączy w sobie trzy rzeczy naraz: świeżo zdobytą przewagę regulacyjną po zakończeniu sporu z amerykańskim nadzorcą, napływające dane o zainteresowaniu ETF-ami oraz bardzo nerwne zachowanie ceny na wykresach.
Co stoi za 25% spadkiem Bitcoina w tym roku? Anatomia spadku
2025-11-17 Krypto puls rynku MyBank.plW połowie listopada 2025 r. 1 BTC kosztuje około 92 tys. USD, czyli w przybliżeniu 335–350 tys. zł, wobec szczytów powyżej 126 tys. USD (ok. 450 tys. zł) z początku października – daje to spadek rzędu 25% licząc od lokalnego rekordu w tym samym roku. Oznacza to, że jeżeli ktoś kupował Bitcoina przy historycznych poziomach 120–126 tys. USD, to dziś jego pozycja jest „pod wodą” o mniej więcej jedną czwartą (25%). Równocześnie mamy do czynienia z sytuacją, w której spadek ten niemal wyzerował całoroczne zyski Bitcoina – w pewnym momencie kurs poniżej 93 tys. USD oznaczał powrót mniej więcej do startu 2025 r., mimo że w międzyczasie rynek widział euforię i nowe ATH.
BTC, ETH i XRP hamują rajd. Czy to tylko korekta na rynku kryptowalut?
2025-11-17 Krypto puls rynku MyBank.plKryptowaluty rozpoczynają nowy tydzień pod wyraźną presją podaży. Po serii dynamicznych wzrostów z ostatnich miesięcy inwestorzy obserwują korektę, która najmocniej uderza w największe projekty. Po godz. 10 czasu europejskiego bitcoin (BTC) notowany jest w okolicach 95 tys. dolarów, czyli mniej więcej 347 tys. zł za 1 BTC, ethereum (ETH) kosztuje około 3185 dolarów, co przekłada się na nieco ponad 11,5 tys. zł, a ripple (XRP) utrzymuje się w rejonie 2,26 dolara, czyli w przybliżeniu 8,2 zł za jednostkę.
300 banków w sieci Ripple. Dlaczego tradycyjna bankowość nagle pokochała XRP?
2025-11-14 Krypto puls rynku MyBank.plXRP jest dzisiaj notowany w okolicach 2,29 USD za token, co przy obecnym kursie przekłada się na około 8,33 PLN za jedną jednostkę. Rynek wciąż jest zmienny – w ciągu ostatnich 24 godzin notowania potrafiły odchylić się o kilka procent w obie strony, ale mimo korekt kapitalizacja projektu liczona jest w dziesiątkach miliardów dolarów. Na tym tle zwraca uwagę inny, być może ważniejszy wskaźnik niż sama cena: Ripple ogłasza, że z jego sieci rozliczeniowej korzysta już ponad 300 banków i dużych instytucji finansowych na sześciu kontynentach, a cała infrastruktura obejmuje ponad tysiąc organizacji różnego typu – od banków komercyjnych, przez fintechy, po operatorów przekazów pieniężnych.
Po forkach i aktualizacjach – gdy Ethereum zmienia zasady gry w DeFi i NFT
2025-11-13 Krypto puls rynku MyBank.plEthereum znów znajduje się w centrum uwagi globalnych rynków cyfrowych aktywów. W chwili pisania tego artykułu ETH jest notowane na poziomie około 3 180 USD, co przy kursie dolara w okolicach 3,65 PLN oznacza około 11 600–11 700 PLN za jeden Ether. W ciągu ostatnich dni kurs charakteryzowała wyraźna zmienność – wahania w przedziale kilkuset dolarów skutkowały wahaniami o setki złotych w przeliczeniu na polską walutę. Dla inwestorów z Polski cena ETH staje się dziś wskaźnikiem nie tylko kondycji rynku kryptowalut, ale i słabości złotego wobec dolara, co pokazuje, jak globalny kontekst finansowy przenika się z lokalnym.
Bitcoin i fala instytucjonalnego kapitału: co to oznacza dla świata krypto?
2025-11-12 Krypto puls rynku MyBank.plRynek kryptowalut w tym tygodniu wszedł w fazę zwiększonej uwagi zarówno inwestorów instytucjonalnych, jak i detalicznych. Kurs największej kryptowaluty, Bitcoin (BTC), notowany w dolarach amerykańskich, wynosi obecnie około 102 433 USD. W przeliczeniu na PLN wartość jednej jednostki Bitcoina oscyluje w granicach ~ 374 000 PLN – według najnowszych danych kurs BTC/PLN wskazuje około 370 000–378 000 złotych.
Rewolucja w dziedzinie portfeli mobilnych: jak kryptowaluty i DeFi zmieniają globalną finansowość
2025-10-27 Wiadomości rynkoweŚwiat finansów przechodzi obecnie fundamentalną transformację, napędzaną pojawieniem się kryptowalut i technologii blockchain. Ta innowacja zapowiada się na przełom, który zburzy dotychczasowe struktury tradycyjnych finansów (TradFi), oferując zdecentralizowaną, przejrzystą i znacznie bardziej wydajną alternatywę. Ruch ten, znany jako zdecentralizowane finanse (DeFi), daje osobom fizycznym bezpośrednią kontrolę nad ich aktywami, omijając kosztownych i powolnych pośredników, takich jak banki i brokerzy.
Jak regulatorzy postrzegają self-custody, zdecentralizowane finanse i emisję tokenów w 2025 roku
2025-10-26 Materiał zewnętrznyPodstawowa zasada kryptowalut — „nie twoje klucze, nie twoje monety” — wchodzi w kolizję z nową falą globalnych regulacji. Regulatorzy w USA, Unii Europejskiej i Azji przestali próbować zakazywać self-custody czy DeFi. Zamiast tego, próbują je zdefiniować i ustrukturyzować. Po latach strachu i chaotycznych działań, 2025 przynosi zmianę tonu — z „zatrzymać to” na „uporządkujmy to”. Krypto nie jest już postrzegane jako zagrożenie dla stabilności finansowej, lecz jako system wymagający ram prawnych.