Inwestorzy, którzy jeszcze w lipcu korzystali z odbicia, dziś wracają do podejścia defensywnego, koncentrując się na poziomach technicznych i zabezpieczeniu pozycji. Notowania wiodących kryptowalut potwierdzają ten zwrot w nastrojach i każą postawić pytania o trwałość lipcowej fali wzrostowej.

Na czele strat prowadzi bitcoin, który schodzi w okolice 113,7 tys. USD po nieudanych próbach utrzymania porannych poziomów powyżej 117 tys. USD. Notowania BTC wykonują ruch w szerokim paśmie dnia, a próby krótkich odbić – widoczne zwłaszcza przy lokalnych minimach – szybko gasną pod naporem podaży. Dla części uczestników rynku to naturalna pauza po ubiegłomiesięcznych wzrostach, dla innych ostrzeżenie, że strefa 113–115 tys. USD może stać się miejscem intensywnej walki o kierunek na resztę weekendu. Jeśli wsparcia pękną, algorytmiczne zlecenia obronne mogą pogłębić spadek, co już kilkukrotnie obserwowano w podobnych układach w ostatnich kwartałach.

falseW przypadku ethereum dynamika cofnięcia jest jeszcze bardziej wyrazista: cena schodzi w rejon 3550 USD po wcześniejszym rozciągnięciu zakresu w stronę 3775 USD. Struktura intraday sugeruje, że sprzedający kontrolują środek rynku, a popyt pojawia się dopiero na niższych poziomach i nie przeradza się – na razie – w trwałą kontrę. Zmienność ETH, z natury wyższa niż na BTC, potęguje amplitudę ruchów i sprawia, że każda próba wybicia staje się szybkim testem siły popytu. W tle toczy się oczywiście dyskusja o przyspieszeniu rozwiązań warstwy 2 i efektywności opłat, ale dziś to technika i przepływy kapitału decydują o obrazie dnia.

W segmencie „srebrnych medali” rynku altów uwagę zwraca litecoin, który zsuwa się do okolic 105 USD. Niby to ruch umiarkowany, ale relatywnie cienka płynność w porównaniu z BTC powoduje, że odchylenia są gwałtowniejsze przy każdym impulsie podażowym. Litecoin od dłuższego czasu porusza się w rytmie wyznaczanym przez lidera rynku, a wszelkie własne katalizatory – od cykli podażowych po aktualizacje – przegrywają z nastrojem na szerokim koszyku. W efekcie dominują transakcje krótkoterminowe, a poziomy 103–109 USD wyznaczają dziś mapę szybkich zagrań dla traderów polujących na kilkuprocentowe odreagowania.

Nie inaczej jest w przypadku tokenów, których wycena bywa szczególnie wrażliwa na newsflow z obszaru płatności i regulacji. Ripple i jego xrp cofają się w okolice 3,01 USD, po dotknięciu dziennych minimów pod 2,92 USD. To rynek, w którym pojedynczy nagłówek potrafi radykalnie zmienić układ sił, ale w dni takie jak dziś brak świeżych, jednoznacznych informacji przekłada się na ruch zgodny z szerokim sentymentem risk-off. Jeśli popyt nie wróci z siłą na wybitych wsparciach, możliwe są kolejne testy dołków z sesji, choć podobnie jak w pozostałych głównych kryptowalutach, wyraźniejsze wolumeny na spadkach bywają też preludium do szybkich, technicznych odbić.

Głębsze tło dzisiejszej sesji tworzą dwa zjawiska, które często współgrają na start miesiąca. Po pierwsze, rebalancing portfeli – od funduszy systemowych po aktywnych zarządzających – bywa katalizatorem krótkotrwałych, ale dynamicznych przesunięć między tokenami o najwyższej kapitalizacji a resztą rynku. Po drugie, płynność na początku nowego miesiąca bywa nierównomierna, co w połączeniu z dźwignią na rynku instrumentów pochodnych zwiększa podatność cen na „zęby” – szybkie, kierunkowe ruchy, po których następuje faza uspokojenia i konsolidacji. Właśnie w takich dniach widoczne jest, jak mocno rynek krypto reaguje na impuls ze strony dolara i oczekiwań co do warunków finansowych: zacieśnianie zwykle studzi skłonność do ryzyka, a każda oznaka luzowania – nawet retoryczna – staje się paliwem dla odbicia.

Co to oznacza praktycznie? Notowania BTC zbliżają się do strefy, którą wielu analityków traktuje jako „linię piasku” dla byków na krótkim interwale. Przestrzeń pod 113–115 tys. USD to rejon, gdzie w przeszłości uaktywniały się zlecenia obronne, a ich dominacja potrafiła przerodzić się w kaskadę wyprzedaży. Na ethereum śledzony jest stosunek wolumenów przy nieudanych wybiciach do wolumenów w udanych próbach obrony dołków – jeśli układ nie przechyli się na korzyść popytu, kolejne testy wsparć wydają się bardziej prawdopodobne niż powrót powyżej dziennych oporów. Spadki na litecoin i xrp są z kolei książkowym przejawem „beta” wobec ruchu liderów: gdy bitcoin i ethereum cofają się, altcoiny z reguły robią to szybciej i głębiej, a dopiero stabilizacja na głównych parach tworzy warunki do sensownego odbicia w szerokim koszyku.

Ważny element układanki to zarządzanie pozycją w warunkach wzmożonej zmienności. Na instrumentach pochodnych – od perpetuali po klasyczne kontrakty – to właśnie dni z pierwszej połowy miesiąca przynoszą najwięcej „czyszczeń” dźwigni, które potrafią błyskawicznie przesądzać o kierunku ruchu. W takich warunkach cierpliwość i dyscyplina ważą więcej niż pogoń za każdym tikem, a mapą dla rynku stają się wyraźne poziomy techniczne, wolumeny oraz profile płynności na poszczególnych giełdach. To też powód, dla którego część uczestników ogranicza dziś ekspozycję i czeka na klarowniejszy sygnał – czy to w postaci stabilizacji na BTC, czy wyraźnego retestu i obrony minimów.

Na koniec warto odnotować, że mimo słabszego obrazu dnia, rynkowa narracja nie została złamana w sposób definitywny. Spadek na starcie miesiąca nie przekreśla możliwości powrotu do wzrostów, jeśli tylko popyt zdoła zbudować stabilny fundament pod weekendowe odbicie.

Kryptowaluty znane są z tego, że równie szybko, jak tracą, potrafią odzyskiwać grunt, zwłaszcza gdy towarzyszy temu poprawa nastroju na szerokich rynkach ryzyka. Do tego czasu króluje jednak ostrożność, a inwestorzy – szczególnie ci z krótszym horyzontem – rozpisują scenariusze pod kątem obrony kapitału, nie zaś maksymalizacji zysku w pojedynczej sesji.

Wnioski na zakończenie pierwszego dnia nowego miesiąca na rynku cyfrowych aktywów są zatem jasne: dominują spadki, notowania najważniejszych tokenów znajdują się pod presją, a kierunek na najbliższe godziny i weekend wyznaczą obrona kluczowych wsparć na bitcoin oraz reakcja popytu na ethereum. To od nich zależy, czy obecna fala stanie się tylko krótką, techniczną korektą, czy też początkiem głębszego przetasowania w sierpniowej układance.