Takie otwarcie tygodnia wpisuje się w trend widoczny od połowy miesiąca: bitcoin zaledwie kilka dni temu poprawił historyczne maksima, a inwestorzy – z instytucjami na czele – reagują na bardziej przewidywalne otoczenie regulacyjne i handlowe. Część uczestników przygotowuje się do dwóch wydarzeń, które mogą ustawić zmienność na resztę tygodnia: finału lipcowego posiedzenia FOMC oraz napływu nowych danych z gospodarki USA.

Bezpośrednim katalizatorem poprawy apetytu na ryzyko była w ostatnich dniach polityka handlowa. Weekendowe ogłoszenie ram porozumienia między USA a UE ograniczyło niepewność taryfową, która wcześniej rozgrzewała rynki. Kompromis dał aktywom ryzykownym oddech, a otwarcie sesji w Azji i Europie przyniosło wzrosty w głównych tokenach. W momencie porannego handlu bitcoin krążył w pobliżu 119–120 tys. dol., a ether podchodził w okolice 3,9 tys. dol., odzwierciedlając lepszy nastrój zarówno na rynkach spot, jak i terminowych. Dla uczestników rynku krypto sama redukcja niepewności wokół ceł działa jak odblokowanie „ryzyka politycznego”, które w lipcu nakładało się na wahania notowań.

Równolegle to ethereum znalazło się w centrum uwagi dzięki utrzymującej się serii napływów do amerykańskich ETF‑ów typu spot. W minionym tygodniu ETF‑y na ETH miały przyciągnąć około 1,85 mld dol., co stanowi drugi najwyższy tygodniowy wynik od startu tych produktów i sekwencję kolejnych dni z dodatnimi przepływami, co pomagało kursowi zbliżać się do 4 tys. dol. W ujęciu aktywów pod zarządzaniem jeden z wiodących funduszy przekroczył pułap 10 mld dol., co stawia go w gronie najszybciej rosnących ETF‑ów nowej generacji. Napływ kapitału do instrumentów pasywnych przekłada się na realny popyt na bazowy składnik portfela, czyli ether, a tym samym „usztywnia” strefy wsparcia na wyższych poziomach cenowych.

Wątek regulacyjny nabiera w tym tygodniu tempa. Do dzisiejszego popołudnia przypada termin na przekazanie ostatnich uwag w sprawie dopuszczenia stakingu w wybranych funduszach ETF na ETH, co – jeśli zostanie zaakceptowane – zmieniłoby profil ryzyka i dochodu dla inwestorów instytucjonalnych oraz sposób wyceny ekspozycji na ether w produktach regulowanych. Dla emitentów i nadzorców to test równowagi między bezpieczeństwem rynku a innowacją, która w świecie krypto szybko staje się przewagą konkurencyjną.

Popyt korporacyjny również dostarczył głośnych nagłówków. Japońska Metaplanet – spółka notowana w Tokio i znana z agresywnej strategii skarbcowej opartej o bitcoina – ogłosiła kolejny zakup, zwiększając zaangażowanie w BTC mimo wahań kursu. W rezultacie portfel spółki urósł do 17 132 BTC, co przy obecnych cenach przekłada się na około 2 mld dol. Reakcja inwestorów na lokalnym rynku akcji była pozytywna, co potwierdza, że firmy w Azji wciąż traktują bitcoina jako strategiczny składnik rezerw i sposób dywersyfikacji bilansu.

Nie wszystkie sygnały popytowe były jednak jednorodne. Po drugiej stronie rynku pojawiła się informacja o jednej z największych „notional” transakcji w historii krypto: Galaxy Digital zrealizowało sprzedaż ponad 80 tys. BTC o wartości przekraczającej 9 mld dol. w imieniu wczesnego inwestora. Spółka opisała ją jako jedną z największych operacji tego typu i zaznaczyła, że była częścią szerszej strategii planowania majątkowego klienta. Charakterystyczne było to, że rynek wchłonął wiadomość bez gwałtownych wahań, a kurs BTC pozostał blisko 119 tys. dol., co przez wielu zostało odczytane jako dowód rosnącej płynności i dojrzałości rynku.

W tle jednorazowych przepływów utrzymuje się makrotrend, który nadał lipcowi wyjątkową dynamikę: bitcoin ustanowił w ostatnich dniach nowy rekord wszech czasów powyżej 122,7 tys. dol., po czym wszedł w fazę konsolidacji. Jednocześnie jego dominacja w kapitalizacji rynku lekko spadła, otwierając przestrzeń do względnie lepszego zachowania części altów. W nadchodzących sesjach kierunek wyznaczą sygnały z Rezerwy Federalnej – uczestnicy rynku nie oczekują w tym tygodniu zmian stóp, ale będą wyczuleni na wskazówki co do września – oraz interpretacja kompromisu taryfowego USA–UE przez głównych partnerów handlowych.

Altcoiny dostarczyły dodatkowych tematów. Bitcoin cash w niedzielę przebił 580 dol., a momentami sięgał 600 dol., co technicznie otwierało drogę do testu wyższych stref oporu obserwowanych w poprzednich cyklach. Część uczestników wiąże to z rotacją kapitału po wzrostach bitcoina i odbudową wolumenów na rynku derywatów BCH, gdzie wskaźniki otwartych pozycji zbliżyły się do poziomów niewidzianych od wiosny poprzedniego roku. Dla niektórych to znak powrotu „klasycznych altów” do łask po miesiącach, gdy dominowały narracje infrastrukturalne i memowe.

Litecoin zwrócił uwagę nie tyle gwałtowną zmiennością, ile aktywnością społeczności i komunikacją zespołu. Projekt przypomniał o planowanych integracjach płatniczych i narzędziach podnoszących prywatność, co w wymiarze rynkowym działało jako miękkie wsparcie dla sentymentu. Litecoin, tradycyjnie postrzegany jako „srebrny odpowiednik” bitcoina, w ostatnich tygodniach korzysta z popytu na aktywa płynne i proste w wycenie, co sprzyja jego relatywnej sile w okresach, gdy BTC porusza się bocznie.

W krótkim terminie kluczowe będzie to, czy ether zdoła trwale odzyskać poziom 4 tys. dol., a bitcoin utrzyma strefę 118–120 tys. dol. jako „nowe wsparcie”. W ostatnich sesjach widać było gotowość popytu do podbierania podaży na spadkach – zarówno w reakcji na informacje korporacyjne, jak i na makro – lecz równie ważne pozostaje zachowanie zmienności implikowanej na rynku opcji. Jeżeli pozostanie ona umiarkowana, część graczy może rozgrywać strategię „sprzedawania zmienności” wokół publikacji komunikatu FOMC, co w praktyce usztywnia kursy kryptowalut w wąskim przedziale i pomaga budować bazę pod potencjalny kolejny impuls trendowy.

Po stronie podaży i rotacji głośna transakcja Galaxy nie wytrąciła notowań z równowagi, choć teoretycznie przesuwanie dziesiątek tysięcy BTC między adresami bywa paliwem dla skokowej zmienności. Dane on‑chain pozostają konstruktywne: realizowana kapitalizacja bitcoina wzrosła powyżej symbolicznych barier, a spadek udziału BTC w kapitalizacji szerokiego rynku sugeruje ostrożne „odważanie” altów w portfelach. Patrząc przez pryzmat poprzednich cykli, to etap, w którym rynek często szuka nowego lidera rotacji – tym razem rolę tę może odegrać ether, jeśli napływy do ETF‑ów utrzymają tempo również w sierpniu.

Ważnym tłem dla obecnej fali popytu jest zmiana klimatu regulacyjnego w USA – wygaszanie sporów sądowych w branży i przesunięcie akcentów z egzekwowania przepisów na tworzenie zrozumiałych reguł gry. W połączeniu z napływami do produktów regulowanych to właśnie ten czynnik ułatwił napędzanie trendu i tłumaczy, dlaczego sygnały polityczne, jak kompromisy handlowe, potrafią multiplikować efekty rynkowe. Dla inwestorów instytucjonalnych liczy się dziś nie tylko oczekiwana stopa zwrotu, ale również „jakość” ekspozycji: płynność, przejrzystość i zgodność z regulacjami.

Środek tygodnia będzie testem dla tezy o „płytkich korektach”. W środę rynek pozna decyzję FOMC w sprawie stóp i wskazówki dotyczące potencjalnego cięcia jesienią, a uczestnicy będą wsłuchiwać się w ton komunikatu, by ocenić, czy narracja „wait‑and‑see” ulegnie zmianie. Kalendarz makro uzupełnią raporty z rynku pracy i nastrojów konsumenckich, natomiast na poziomie polityki handlowej inwestorzy sprawdzą, czy nowa umowa USA–UE przełoży się na trwałą deeskalację ryzyka taryfowego. Po bardzo mocnym lipcu selektywność i ostrożne zarządzanie dźwignią wydają się najrozsądniejszym podejściem.

Z perspektywy segmentów, które mogą korzystać na obecnej konfiguracji, obok etheru warto wskazać monety o ugruntowanej płynności i prostym case’ie inwestycyjnym. Bitcoin cash, po teście 600 dol., pozostaje kandydatem do kontynuacji ruchu, o ile rotacja z BTC w kierunku altów nie wyhamuje po komunikacie Fedu, a wolumeny terminowe utrzymają tendencję wzrostową. Dla litecoina potencjalnym katalizatorem mogą być wydarzenia ekosystemowe i komunikacja zespołu – w przeszłości takie impulsy przekładały się na skoki aktywności adresów i krótkie fale popytu spekulacyjnego.

Podsumowując, wejście w ostatnie dni lipca odbywa się w warunkach „kontrolowanego optymizmu”: bitcoin trzyma wysoko wypracowane poziomy, ether dostaje paliwo z napływów do ETF‑ów, a wybrane alty – jak BCH – próbują wykorzystać okno siły względnej. Dalszy bieg wydarzeń zależeć będzie od tego, czy komunikacja banku centralnego w USA potwierdzi gotowość do łagodzenia polityki jesienią, czy też rynek dostanie sygnał o wydłużeniu pauzy. Dla rynku krypto ważny jest także dzisiejszy krok proceduralny wokół potencjalnego stakingu w ETF‑ach na ETH, bo pozytywny sygnał regulatora mógłby wzmocnić popyt instytucjonalny na ekspozycję na ether i podtrzymać rotację w kierunku altów o mocnych fundamentach płynnościowych. Na razie jednak – podobnie jak w tradycyjnych aktywach – najbliższe dni upłyną pod znakiem czujnego śledzenia komunikatów banku centralnego i tego, czy redukcja niepewności handlowej faktycznie przełoży się na obniżenie premii za ryzyko.

W takim środowisku dyscyplina portfelowa i świadome zarządzanie ekspozycją pozostają priorytetem. Kluczowe poziomy techniczne – 118–120 tys. dol. na BTC oraz 3,9–4,0 tys. dol. na ETH – to dziś strefy, które rynek będzie weryfikował w pierwszej kolejności, a każde wybicie bądź odrzucenie może szybko przełożyć się na decyzje algorytmów i przepływy w produktach regulowanych. Nadpodaż z pojedynczych, nawet bardzo dużych zleceń – co pokazał przykład transakcji o wolumenie 80 tys. BTC – nie musi oznaczać gwałtownego załamania, o ile po drugiej stronie stoi stabilny popyt instytucjonalny i ograniczone zapasy na giełdach. W tle pozostaje litecoin, który po okresie względnego spokoju znów przyciąga uwagę społeczności, oraz bitcoin cash, który w weekend udowodnił, że klasyczne alty nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa. Dla długoterminowych inwestorów to przypomnienie, że cykle krypto rozgrywają się dziś nie tylko na osi „halving – hossa – korekta”, lecz także w rytmie napływów do produktów regulowanych oraz decyzji politycznych potrafiących w kilka godzin zmienić postrzeganie ryzyka.