Kluczowym punktem poniedziałkowego poranka są jednak szacunkowe dane PMI ze strefy euro. Wyliczenia dla Niemiec wypadają blado - przemysłowy PMI spadł do 40,3 pkt., choć usługowy jeszcze jakoś sobie radzi (50,6 pkt.). W przypadku Francji mamy z kolei "załamanie" w obszarze usług - wskaźnik PMI spadł do 48,3 pkt. z 55 pkt. Zbiorcze wyliczenia dla całej strefy euro wskazały na postępujące problemy - przemysłowy PMI spadł do 44,8 pkt., a usługowy do 50,5 pkt.  Czy w takiej sytuacji polityka EBC - ostatnia "deklaracja" o obniżkach stóp w tempie 25 punktów baz. na kwartał - okaże się być wystarczająca? Para EURUSD idzie dzisiaj mocniej w dół schodząc poniżej poziomu 1,11.

W poniedziałek dolar odbija na szerokim rynku - pośród walut G-10 najsłabsze jest euro, dalej są funt i frank. Najsilniejszy jest jen, choć zyskuje symboliczne 0,12 proc. wobec dolara. W kalendarzu makro mamy jeszcze PMI dla Wielkiej Brytanii (godz. 10:30) i dla USA (godz. 15:45).

EURUSD - poniżej 1,11

Niewykorzystana szansa w zeszłym tygodniu, jaką mogło być podejście pod opór przy 1,12 w sytuacji słabości dolara po FED, teraz się mści - para EURUSD zeszła dzisiaj rano poniżej 1,11 na fali fatalnych danych PMI z niemieckiego przemysłu. 

Co dalej? Rynek wycenia spadek stóp w strefie euro o 48 punktów baz. do końca roku, w tym daje aż 78 proc. prawdopodobieństwa obniżce o 25 punktów baz. na posiedzeniu 17 października. Z racji faktu, że do końca 2024 r. ECB ma planowo tylko dwa spotkania, może to oznaczać, że uczestnicy rynku zakładają, że decydenci zostaną zmuszeni do bardziej radykalnych działań w kontekście słabnącej gospodarki. To pośrednio może mieć znaczenie dla euro.

Technicznie pojawia się dyskusja o scenariuszu podwójnego szczytu, chociaż rejon 1,12 na EURUSD nie był testowany. Niemniej dopiero złamanie wsparcia przy 1,10 byłoby potwierdzeniem, że wchodzimy w mocniejsze spadki. Na razie wciąż bardziej prawdopodobny pozostaje scenariusz kontynuacji zwyżek w średnim terminie (z wybiciem 1,12).