Notowania indeksu amerykańskiego dolara (FUSD) dzisiaj delikatnie osuwają się w dół do okolic 100,80 pkt. Z kolei notowania pary EUR/USD pną się w górę do rejonu 1,1070. W obu przypadkach, ruchy te należy traktować z dystansem, jako możliwą „ciszę przed burzą”.
Dziś rano słabszy jest natomiast australijski dolar. Notowania AUD/USD rano zniżkowały do rejonu 0,6730 po niższych od oczekiwań odczytach inflacji CPI w Australii, które przełożyły się na mniejsze prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych w tym kraju w przyszłym tygodniu. Niemniej, w ostatnich godzinach australijski dolar odrabia straty, co wynika m.in. ze słabości amerykańskiego dolara.
OKIEM ANALITYKA – Banki centralne w centrum uwagi inwestorów
Ostatnie dni na rynkach finansowych upływają pod znakiem wyczekiwania na ważne decyzje banków centralnych. Wśród nich najistotniejszą będzie dzisiejsza decyzja Fed, a dokładniej – komunikat już po niej. O ile bowiem oczekiwania inwestorów są zgodne co do dużego prawdopodobieństwa dzisiejszej podwyżki stóp procentowych o 25 pb, to dużo więcej uwagi przyciąga wymowa komunikatu po posiedzeniu tej instytucji.
Inwestorzy zakładają, że Fed, biorąc pod uwagę niedawne niższe od oczekiwań odczyty inflacji w USA, może zdecydować się na ogłoszenie wstrzymania się z dalszymi podwyżkami stóp procentowych. Taki ruch miałby gołębi wydźwięk i mógłby być impulsem spadkowym dla amerykańskiego dolara. Niemniej, istnieje duża szansa na to, że Fed pozostanie jednak nieco asekurancki w swojej retoryce – i zostawi sobie furtkę do możliwego podniesienia stóp procentowych na którymś jesiennym posiedzeniu.
O ile retoryka Fed jest nadal w dużym stopniu niewiadomą, to dużo większe prawdopodobieństwo jastrzębiej retoryki dotyczy Europejskiego Banku Centralnego, który swoją decyzję ws. stóp procentowych podejmie w czwartek. Oczekiwana jest podwyżka stóp w strefie euro o 25 pb – i ona jest uwzględniona już w wycenach walut.
Niemniej, ECB ma dużo większe prawdopodobieństwo utrzymania jastrzębiego podejścia niż Fed – zwłaszcza że podwyżki stóp procentowych w strefie euro zostały wprowadzone w życie później niż w USA i wciąż jest spore pole do wyższych stóp. Zakładając scenariusz bardziej jastrzębiego ECB niż Fed, euro może okazać się mocniejsze na koniec tygodnia.