Poranne osłabienie złotego, które został sprowokowane osunięciem kursu EUR/USD i będącego następstwem spadków na europejskich giełdach wzrostu awersji do ryzyka, wywindowało kurs USD/PLN do poziomu 2,8620 zł, natomiast kurs EUR/PLN do 3,8550 zł. Poprawa sytuacji na giełdach, jak również wzrost notowań EUR/USD do 1,3520 dolara z 1,3460, umocniły polską walutę.

W kolejnych godzinach, ale również i w kolejnych dniach, notowania złotego w dalszym ciągu będą uzależnione od tych dwóch czynników. Czynnikami drugorzędnymi będą natomiast publikowane w tym tygodniu dane z Polski. Inwestorzy dowiedzą się jak w lipcu kształtowała się inflacja bazowa, stopa bezrobocia i sprzedaż detaliczna oraz poznają sierpniowe dane o koniunkturze w przemyśle, budownictwie, handlu i usługach.

Z punktu widzenia analizy technicznej, po tym jak w poprzednim tygodniu wykresy USD/PLN i EUR/PLN pokonały roczne linie bessy, lekką przewagę utrzymuje strona popytowa. Potencjał wzrostowy jest jednak ograniczony przez najbliższe opory na wykresach obu par, czyli odpowiednio poziomy 2,90 zł i 3,8550 zł. Ich przełamanie stałoby się realne z chwilą ponownego silnego wzrostu awersji do ryzyka na świecie. Jeżeli przyjąć, że po kilku tygodniach dominacji podaży na rynkach akcji, kolejne dni mogą przynieść kontynuację rozpoczętego w piątek odbicia, to raczej należy założyć, że związany z tym spadek awersji do ryzyka, pomoże złotemu. Jednocześnie trzeba mieć świadomość, że po zakończeniu korekty na rynkach akcji, złoty ponownie znajdzie się pod presją sprzedających.