Przy rynkowych zawirowaniach wywołanych sytuacją w Chinach łatwo przeoczyć ważne wydarzenie weekendu - wygrana Emmanuela Macrona w wyborach prezydenckich we Francji. Urzędujący prezydent odniósł zdecydowane zwycięstwo, uzyskując ponad 58% głosów. Wynik wyborów zapowiada brak radykalnych zmian w polityce krajowej i uniknięcie potencjalnych napięć na poziomie UE, co umocniło lekko euro po otwarciu rynków azjatyckich. Ważnym aspektem wyborów we Francji jest to, że z oczywistych względów hamowały prezydenta Macrona przed poparciem bardziej radykalnych sankcji wobec Rosji. Brak widma wyborów w największych gospodarkach Unii może nadać tempa dyskusjom na temat sankcji na rosyjski gaz i ropę. Prace nad szóstym pakietem sankcji już trwają, jednak szansę na całkowite i skuteczne embargo na surowce energetyczne z Rosji wydają się niewielkie. Najbardziej prawdopodobną opcją wydają się sankcję nastawione na jednoczesne ograniczenie negatywnych skutków dla gospodarki UE, co przy poziomie zależności Unii od Rosji w kwestii ropy i gazu sugeruje, że będą one raczej dziurawe.

Dzisiejszy kalendarz ekonomiczny świeci pustkami, jednak dalsza część tygodnia zapowiada się bardzo ciekawie. W czwartek i piątek opublikowane zostaną pierwsze odczyty PKB za I kw. 2022 roku z USA i Niemiec, a ponadto kalendarz wyników wypełniony jest takimi perełkami jak raporty Apple, Amazona, Microsoftu czy Googla. O godzinie 9:54 euro kosztuje 4,6469 złotego, dolar 4,3280 złotego, frank 4,5183 złotego, zaś funt 5,5173 złotego.