Pytanie tylko kiedy wyjdzie i pokaże się w pełnej okazałości. Po drugie w przyszłym tygodniu poznamy szacunki inflacyjne dla Europy. W najlepszym przypadku wskaźnik osiągnie szczyt i zacznie w kolejnych miesiącach spadać, jednak prawdopodobnie będzie to powolny proces. CPI poniżej 7 proc. to perspektywa dopiero II połowy roku. Rynek może zareagować ponownie na niezdecydowane podejście EBC do walki z inflacją i odpowiednio po raz kolejny wywrzeć presję na euro. Żeby wspólna waluta zaczęła zyskiwać musi być jasna deklaracja i chęć walki EBC z inflacją. Dopóki tego rynek nie otrzyma, dalsze spadki głównej pary walutowej są jak najbardziej prawdopodobne.

Kurs EUR/USD dziś rano podszedł pod techniczny opór wyznaczony przez horyzontalny poziom oraz linię krótkoterminowego trendu spadkowego. Ten aspekt może dodatkowo powodować presję na dalsze podążanie kursu na południe. Z drugiej strony USD przestaje być szczególnie wrażliwy na wypowiedzi przedstawicieli Fed, które otrzymujemy każdego dnia. W średnim terminie zakładam dalsze spadki do poziomu 1,0650 (dołek z marca 2020 roku) a następnie odbicie kursu. Może się tak zdarzyć, że dołek EUR/USD wypadnie w momencie majowej podwyżki stóp procentowych przez Fed. Rynek zacznie sprzedawać fakty i dopiero wówczas zobaczymy większą korektę wzrostową na eurodolarze.