Inwestorzy nerwowo reagują na coraz wyższe rentowności długu (spadki cen obligacji) USA czy Niemiec co ciąży na sektorach technologicznych i pośrednio przekłada się na gorsze nastroje na pozostałych segmentach rynku. Dodatkowo lokalnie obserwujemy podbicie nerwowości związane z relacją Rosja – Ukraina, gdzie jeszcze parę tygodni temu zakładano że możliwy jest scenariusz kolejnej fali agresji militarnej Rosji wobec Ukrainy w 1Q22'. Wczoraj Biały Dom zapowiedział iż Rosja może w każdej chwili zaatakować Ukrainę, a sama Rosja prowadzi obecnie „ćwiczenia wojskowe” z Białorusią. Historycznie podbicie nerwowości wokół Ukrainy negatywnie rzutowało na sentyment również na aktywach regionu, w tym wokół polskich. Aktualnie widoczne jest to głównie na segmencie WIG-Ukraina notowanym na GPW. PLN pozostaje relatywnie stabilnym, pomimo spadku wyceny rubla czy mocnej przeceny na rosyjskiej giełdzie. Niemniej element lokalnego napięcia geopolitycznego należy doliczyć jako argument za potencjalną korektą na złotym, i z historycznego punktu widzenia, zwyczajowo dynamiczną.
W trakcie dzisiejszej sesji brak jest istotniejszych wskazań makro z rynku krajowego. GUS poda dane dot. koniunktury konsumenckiej za styczeń 22' i cen produktów rolnych za grudzień 21'.

Z rynkowego punktu widzenia pary x/PLN zdają się wchodzić w korekty wzrostowe, co oznaczałoby potencjalnie słabszego złotego. Pierwsze impulsy widoczne są m.in. na zestawieniu z dolarem, gdzie USD/PLN testuje zakres 4 PLN.