Zatem odbicie na tym rynku… po prostu „się należało”. Można powiedzieć, że na rynki wrócił czar wspomnień. Przecież przez większość poprzedniej dekady drożały zarówno akcje, jak i obligacje (jeśli stworzymy indeks oparty o akcje, obligacje i złoto, to w relacji do PKB jest on wyższy o kilkadziesiąt procent względem szczytu bańki internetowej!), dlaczego zatem miałoby nie być tak dalej? Na pozór wytłumaczenie jest proste – rynek wycofuje się z nieśmiałych i przedwczesnych zakładów o podwyżkę stóp w USA już w grudniu. Faktycznie wydaje się ona bardzo mało realna. Zaskakuje nieco moment – ma to miejsce tuż po bardzo mocnym raporcie NFP oraz rekordowych ISM (indeksy aktywności), co raczej powinno podlewać paliwa zwolennikom teorii odbicia inflacji. Wyprzedany, nie oznacza tani i to chyba najważniejszy wniosek z sytuacji na rynku długu – kwestia ścieżki inflacyjnej zacznie rozstrzygać się za kilka tygodni, a do tego czasu rynek może próbować grać różne scenariusze. Na razie cofnięcie rentowności mocno uderzyło w dolara, a na tym skorzystał złoty. Można powiedzieć, że to trochę nieoczekiwane koło ratunkowe, rzucone w sytuacji, gdy para EURPLN przełamała ostatni opór.
Podczas gdy Zachód zajmuje się szczepieniami i snuciem marzeń o powrocie do normalności, a Amerykanie wydają „czeki Bidena” na akcje Appla i Bitcoiny, Chiny w najlepsze realizują swoją strategię wykorzystania globalnego chaosu do realizacji swoich celów. Hong Kong już został skreślony, wczoraj z kolei chińska marynarka w ramach „ćwiczeń” okrążyła Tajwan. Warto przypomnieć, że ostatnie rozmowy na linii USA-Chiny zakończyły się spięciem, a administracja Bidena zebrała laury „za odwagę”… i na tym się skończyło. Warto śledzić rozwój wydarzeniem choć kątem oka, bo dla rynku temat ten w zasadzie nie istnieje, a tymczasem wydaje się znacznie poważniejszy niż przed 3 laty, gdy był w centrum zainteresowań.
W środę mamy sporą listę wydarzeń i publikacji, jednak najważniejszą z nich będzie protokół z ostatniego posiedzenia FOMC (20:00). Rynek będzie chciał się upewnić, że zapewnienie o długim okresie niskich stóp jest podzielane przez cały Komitet. O 8:00 euro kosztuje 4,5915 złotego, dolar 3,8661 złotego, frank 4,1574 złotego, zaś funt 5,3444 złotego.
Odwilż na rynku długu
Waluty
Poranny komentarz walutowy XTB
Źródło: dr Przemysław Kwiecień CFA, Główny Ekonomista XTB
Opublikowano:
Początek kwietnia przynosi nie tylko kolejne rekordy na globalnym rynku akcji, ale też odwilż na rynku długu. To dość nietypowa w tym roku kombinacja, która na razie służy złotemu. Pytanie, jak długo Rynek obligacji, szczególnie w USA, w końcówce marca był bardzo mocno wyprzedany. Dość powiedzieć, że ceny papierów z zapadalnością od 10 lat wzwyż były niższe niż u progu pandemii pomimo utrzymywania przez Fed zerowych stóp procentowych!