Zakłócenia
Komentarz poranny TMS Brokers
Podtrzymywany optymizm w stosunku do globalnego ożywienia oraz oczekiwania wobec polityki reflacyjnej w USA przynoszą nowe rekordy indeksów, rajd Bitcoina, ale też umocnienie dolara. To ostatnie zjawisko ma połączenie z wzrostem rentowności obligacji skarbowych, co jednak bardziej jest przejściowym fenomenem niż początkiem trwalszego trendu.
I kupno dolara, a raczej wyrażają zawahanie przed dalszą jego sprzedażą. Wczoraj dolar zyskiwał w relacji do wszystkich głównych walut, a redukcja krótkich pozycji miała źródło we wzroście nominalnych rentowności obligacji skarbowych. Część rynku przyjmuje, że przy wzroście inflacji wraz z ekspansją fiskalną Fed zareaguje podwyżkami stóp procentowych. Innymi słowy, Fed zrobi co innego niż aktualnie deklaruje, gdyż główny przekaz stanowi, że stopy procentowe nie zostaną podwyższone co najmniej do 2023 r., a Fed pozwoli na przejściowy wzrost inflacji powyżej celu 2 proc. W konsekwencji albo inflacja będzie zjadać wzrost nominalnych stóp procentowych (stopy realne będą ujemne), albo w najlepszym wypadku inflacja i stopy nominalne będą się znosić. W efekcie wpływ na dolara będzie dalej negatywny lub neutralny, przy czym to drugie wystąpi tylko w wypadku, gdyby wzrost rentowności się utrzymał. Jeśli Fed rozwieje rynkowe spekulacje o szybszej normalizacji polityki monetarnej, wzrost rentowności (szybszy od wzrostu inflacji) przestanie mieć sens. I taki scenariusz przyjmuje za bazowy, w rezultacie korekta aprecjacyjna dolara powinna być przejściowa. Mimo to, kiedy rynki są w trybie bicia rekordów, lepiej, żeby nic nie mąciło konsensualnego przekonania. Tymczasem skok rentowności obligacji wprowadził nerwowość wśród inwestorów.
Dziś uwaga skupi się na danych z rynku pracy USA, które są trudną do oszacowania wypadkową cięć zatrudnienia w restauracjach i innych punktach usługowych w kontrze do kontynuowanego wzrostu zatrudnienia w pozostałych sektorach. Rynkowe szacunki zatrudnienia w sektorze pozarolniczym wahają się od -400 tys. do 300 tys. (mediana 50 tys.). Rozczarowujący odczyt ADP (-123 tys.) oraz spadek subindeksu zatrudnienia w odczycie ISM dla usług (do 48,2) podnoszą ryzyko słabszego odczytu. Jakkolwiek raport NFP jest istotny, rynek może umniejszać jego znaczenie, szukając przeciwwagi w zatwierdzonym pakiecie fiskalnym i uruchomionym procesie szczepień ludności przeciw COVID-19. Niewykluczone, że wygra interpretacja, gdzie złe dane to dobre dane, bo gwarantują większy impuls fiskalny.