Ostatnie godziny obrotu na globalnych rynkach przyniosły potwierdzenie sporej dozy ostrożności w ruchach inwestorów. Przedstawiciele FED czy EBC zasugerowali, iż pomimo deklaracji Pfizera/Moderny gospodarki w dalszym ciągu potrzebują wsparcia i nie rzutuje to zbytnio na prognozy makro. Na samym rynku widoczna jest jednak chęć realizacji lekkiej korekty. Nie spodziewamy się większego ruchu gdyż doszło do zmiany długoterminowego nastawienia – rynki w mniejszym stopniu „grają” już pod wydarzenia z COVID19, a większych pod docelowy powrót do normalności. Krótkoterminowo widać jednak chęć do realizacji zysków – spada część koszyka EM + m.in. NZD, a podbija wycena japońskiego jena. Z punktu widzenia PLN nie zmienia to jednak bazowego scenariusza lokalnej konsolidacji w zakresie 4,45-4,51 PLN. Ryzykiem dla koszyka CEE jest oczywiście aktualny spór dot. funduszu unijnych.

W trakcie dzisiejszej sesji brak jest istotniejszych wskazań makro z krajowej gospodarki. Na szerokim rynku będzie to dzień spod znaku odczytów inflacji ze Strefy Euro oraz UK.

Z rynkowego punktu widzenia poziom 4,45 EUR/PLN funkcjonuje obecnie jako istotniejsze wsparcie. Podobnie przedstawiają się okolice 4,12 CHF/PLN.