Wydarzeniem ostatnich godzin było zakończenie posiedzenia FED. Rynek nie oczekiwał zbyt wiele – inwestorzy zakładali kontynuację prezentacji gołębiego stanowiska z wirtualnego Jackson Hole. Lekkim zaskoczeniem było podniesienie prognoz makro m.in. w zakresie PKB (-3,7%) czy rynku pracy. Rynek zareagował umocnieniem dolara, co przy tak skrajnym pozycjonowaniu się short-USD nie może dziwić (lekki short squeeze). Niemniej okolice 1,1750 USD nie stanowią jeszcze natychmiastowej konieczności dostosowania wycen walut EM, w tym PLN. Najpewniej dopiero zejście poniżej 1,17 USD stanowiłoby dla rynku sygnał do rozegrania słabszych walut EM. Złoty nieznacznie traci, głównie na parze z dolarem.

W trakcie dzisiejszej sesji GUS poda dane z krajowego rynku pracy (zatrudnienie oczek. -1,5% i wynagrodzenie 4% r/r) za sierpień. Ponadto MF przeprowadzi aukcję zamiany. Ponadto globalny kalendarz makro zawiera decyzje w zakresie stóp przez BoE czy dane dot. inflacji ze Strefy Euro.

Z rynkowego punktu widzenia istotną strefą pozostaje 3,80 USD/PLN, którego przekroczenie (wraz ze spadkiem eurodolara poniżej 1,17 USD) oznaczałoby sygnał do mocniejszej korekty na PLN.