Głównym tematem przekładającym się na wycenę amerykańskiego dolara pozostaje potencjalny dodatkowy stymulus w gospodarce Stanów Zjednoczonych. Na razie jednak Republikanie i Demokraci nie mogą się w tej sprawie porozumieć, co przeciąga ten temat w czasie i budzi niepewność dotyczącą terminu i zakresu działań stymulacyjnych.

Co do jednego nie ma jednak wątpliwości – większość uczestników rynku jest przekonana, że nowy stymulus w końcu zostanie przegłosowany, nawet jeśli miałoby to nastąpić z opóźnieniem. Stany Zjednoczone są bowiem jedną z tych gospodarek, które najmocniej ucierpiały w wyniku uderzenia koronawirusa, a druga fala pandemii do teraz zbiera duże żniwo w tym kraju.

Na razie brak porozumienia negatywnie wpływa na wycenę amerykańskiego dolara, który traci na wartości w relacji do pozostałych kluczowych globalnych walut. W perspektywie ostatnich tygodni, wartość USD, jak również notowania eurodolara, utrzymują się w konsolidacji.

OKIEM ANALITYKA – Co z dodatkowym stymulusem w USA?

Niepewność dotycząca dodatkowych działań stymulacyjnych w Stanach Zjednoczonych, wynikająca z nieporozumień w Kongresie, nadal negatywnie przekłada się na wartość amerykańskiego dolara. Niemniej, dość powszechne jest przekonanie o tym, że jest to sytuacja tymczasowa, a dodatkowy stymulus jest nie tyle opcją, co koniecznością – bez niego kryzys w amerykańskiej gospodarce by się pogłębił, a o to żadna z opcji politycznych nie chciałaby być obwiniona.

Przegłosowanie nowych działań stymulacyjnych z pewnością byłoby pozytywnym impulsem dla amerykańskiego dolara. Warto jednak podkreślić, że taki impuls mógłby zadziałać jedynie krótkoterminowo. Na razie sytuacja w Stanach Zjednoczonych jest trudniejsza niż w wielu innych krajach, a to powinno ograniczać potencjał do wzrostu wartości USD w średnioterminowej perspektywie.

W końcowych dniach bieżącego tygodnia przełożenie na wartość USD prawdopodobnie będą miały także dane makro z USA. Dzisiaj opublikowane zostaną dane dotyczące liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, które dla wielu analityków są jednym z najważniejszych wyznaczników kondycji amerykańskiej gospodarki. Ponadto, kolejna porcja ważnych danych pojawi się jutro – wśród nich informacje o produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej, jak również odczyt indeksu nastrojów amerykańskich konsumentów przygotowywanego przez Uniwersytet Michigan.