Mieszany start tygodnia na rynkach
Poranny komentarz walutowy XTB
Słabość walut rynków rozwijających i euforyczne zakupy spółek technologicznych na Wall Street – takie tendencje obserwujemy w ostatnim czasie i wczoraj były one kontynuowane. Technologiczny indeks Nasdaq jest coraz bliżej historycznych szczytów, jednak dolar pozostaje drogi. Tematem przewodnim na rynkach pozostaje polityka banków centralnych i otwieranie gospodarek.
Pomimo agresywnej polityki pieniężnej Fed, dolar pozostaje drogi. Obawy o brak jednomyślności w Europie, a także sytuację na rynkach wschodzących obrazują po części naturę wzrostów na Wall Street, napędzanych przede wszystkim ekspansją sumy bilansowej Fed. Skoro dotąd nie pomogło to złotemu, nie należy liczyć, że zmieni się to w najbliższym czasie. Co więcej, nieortodoksyjna polityka NBP nie pomaga, przy tak niskich rynkowych stopach procentowych i znacznie trudniejszej sytuacji fiskalnej kapitał zagraniczny nie ma wielu powodów do kierowania się na nasz rynek. W efekcie obserwujemy wyjście górą z formacji chorągiewki na USDPLN (o której wspominałem kilka dni temu) i choć nie jest ono dynamiczne, może zwiastować dłuższy okres słabości naszej waluty. Dziś w kalendarzu mamy publikację danych o inflacji z USA (14:30), ale prawdopodobnie większy wpływ na rynek mieć będą wypowiedzi członków Fed, zaplanowane pomiędzy godziną 15 a 23 naszego czasu. O 8:55 euro kosztuje 4,5638 złotego, dolar 4,2196 złotego, frank 4,3402 złotego, zaś funt 5,2019 złotego.