Ostatnie godziny obrotu na rynku walutowym przyniosły podbicie wyceny dolara do 2-tygodniowych maksimów wobec koszyka innych walut. Tym razem pretekstem do lekkiego schłodzenia okazały się obawy o drugą falę zakażeń w Niemczech czy Korei Południowej. Dodatkowo FED schłodził nieco oczekiwania wobec negatywnych stóp procentowych w USA. Trudno jednak mówić o istotniejszych ruchach na rynku – eurodolar pozostaje blisko 1,08 USD. Lokalnie trwa wyczekiwanie na piątkowe dane dot. PKB za I kw. (odczyt wstępny), gdzie poznamy pierwszy wpływ COVID19 (w marcu) na polską gospodarkę. Najpewniej trudno będzie mówić o wyraźnie negatywnym odczycie niemniej może docelowo wywierać to lekką presję podażową na PLN.

W trakcie dzisiejszej sesji GUS poda dane dot. przeciętnego wynagrodzenia w I kw. Na szerokim rynku poznamy dane dot. inflacji CPI z USA za kwiecień, będziemy świadkami wystąpień przedstawicieli FED oraz na koniec dnia zmiana zapasów ropy wg API.

Z rynkowego punktu widzenia obserwujemy kolejną próbę podbicia EUR/PLN (aktualnie ok. 4,55 PLN). Sam kurs pozostaje w ramach szerokiej konsolidacji nad 4,5 PLN. Analogiczne próby wyjścia wyżej widoczne są na USD/PLN, który testuje 4,22 PLN.