Dane, od których wiele zależy
Komentarz poranny TMS Brokers
Rynki wyczekują najważniejszego raportu tego tygodnia – danych z rynku pracy USA. Inwestorzy będą bardziej wyczuleni na rozczarowujący odczyt, gdyż gra toczy się o zmianę oczekiwań odnośnie najbliższej decyzji Fed z obniżki o 25 pb na 50 pb niż utrzymanie stóp procentowych bez zmian.
Ogólny przekaz brzmi następująco: nawet jeśli firmy usługowe są zadowolone z bieżącej sprzedaży, nie są im obce obawy, co wojna handlowa z Chinami przyniesie w dłuższym okresie. Ta niepewność może się rozlewać poprzez zahamowanie zatrudnienia i ograniczenie funduszu płac na przydusznie konsumpcji, która też najsilniejszym filarem ożywienia. Dlatego też Fed musi działać wyprzedzająco i zapewnić, że dba o wzrost i jest gotowy poluzować warunki finansowe. Kwestią otwartą jest – o ile? Dzisiejszy raport NFP może pomóc w odpowiedzi na to pytanie. Wszystkie komponenty raportu są ważne, choć uwaga rynku jak zwykle będzie przede wszystkim na zmianie zatrudnienia. Co jest interesujące, wyhamowanie tempa przyrostu nowych miejsc pracy nie musi być złą informacją, gdyż równie dobrze może świadczyć o tym, że firmy mają problemy ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników. Jednak w obliczu obaw o recesję, rozczarowujące dane będą podsycać obawy, że gospodarka jest już za zakrętem. Sentyment na rynkach wciąż jest kruchy i nie dajmy się zwieść optymizmowi, jaki pojawił się wczoraj rano. Na tej podstawie rynek podtrzyma przekonanie, że Fed dokona obniżki stóp procentowych we wrześniu i lepszy raport NFP tego nie odmieni. Co innego fatalne dane (np. zmiana zatrudnienia o mniej niż 120 tys.), które pchną oczekiwania w stronę cięcia o 50 pb. Aktualnie rynek stopy procentowej wycenia 27 pb obniżki, więc pole do rewizji oczekiwań jest duże.