Nowa Zelandia: RBNZ podjął decyzję o obniżeniu poziomu stóp procentowych o 25 punktów bazowych. Główna stopa wynosi obecnie 1,50%.

Chiny: Bilans handlu zagranicznego Chin w kwietniu znalazł się na poziomie 13,8 mld USD wobec oczekiwanych 35 mld USD. Wielkość eksportu spadła o 2,7% rdr (przy oczekiwanym wzroście o 2,3% rdr), natomiast import wzrósł o 4% rdr (podczas gdy oczekiwano spadku o 3,6% rdr).

Szwajcaria: Stopa bezrobocia w Szwajcarii w kwietniu wyniosła 2,4%, co było wynikiem zbliżonym do spodziewanego.

Niemcy: Dynamika produkcji przemysłowej za marzec w Niemczech wyniosła 0,5% mdm i -2,3% rdr, przy oczekiwaniach zakładających odpowiednio -0,5% mdm i -2,6% rdr.

Naszym zdaniem: Bieżący tydzień na globalnych rynkach walutowych upływa przede wszystkim pod znakiem amerykańsko-chińskich rozgrywek handlowych. Na niepewnych losach porozumienia handlowego pomiędzy tymi światowymi gigantami gospodarczymi zyskuje przede wszystkim japoński jen, uważany za jedną z tzw. „bezpiecznych przystani” na globalnych rynkach finansowych.

Tego samego nie można powiedzieć o amerykańskim dolarze, który na początku bieżącego tygodnia poruszał się w konsolidacji, a dzisiaj znajduje się nawet pod pewną presją podaży. Waluta USA – mimo że również często stanowi kierunek ucieczki inwestorów w niepewnych czasach – tym razem nie jest tak jednoznaczną ostoją, ponieważ potencjalne zaostrzenie warunków wzajemnego handlu pomiędzy USA a Chinami najprawdopodobniej uderzy w obie gospodarki.

W rezultacie, dzisiaj rano eurodolar spokojnie wysuwa się ponad poziom 1,12. Trudno jednak na razie mówić tu o jakiejkolwiek większej sile kupujących na EUR/USD, a wypracowanie większych zwyżek może być trudne. W średnioterminowej perspektywie amerykański dolar raczej nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

W cieniu konfliktu handlowego USA i Chin dzisiaj pojawiły się istotne informacje z Nowej Zelandii. Tamtejszy bank centralny zdecydował się na obniżkę stóp procentowych o 25 punktów bazowych, w wyniku czego główna stopa znalazła się na poziomie 1,50%. To rekordowo niski poziom stóp w Nowej Zelandii – co więcej, RBNZ zasugerował, że ta decyzja może nie kończyć cyklu obniżek.

W rezultacie, notowania NZD/USD dzisiaj nad ranem polskiego czasu zeszły do najniższego poziomu od pół roku. Pierwsza nerwowa reakcja nie utrzymała się jednak na długo – już w kolejnych godzinach notowania tej pary walutowej zniwelowały większość zniżek, docierając z powrotem w okolice 0,66, czyli do ważnego rejonu będącego w ostatnich miesiącach technicznym wsparciem. Obecnie ten poziom jest testowany jako opór.