Rynki akcyjne w USA spadały praktycznie od początku notowań, natomiast minimum osiągnął około godz. 18 polskiego czasu. Wcześniej, bo około godz. 16 rozpoczęło się wystąpienie szefa FED w Kongresie. Wspomniał on między innymi, że kłopoty związane z sytuacją na rynku finansowym będą miały banki, ale że nie ma na myśli największych instytucji z sektora. W reakcji dolar zaczął się lekko osłabiać, choć trzeba przyznać, że najbardziej do tego procesu przyczyniły się wczorajsze słabsze dane makro z USA. I tak amerykańska gospodarka rozwijała siew IV kwartale 2007 roku w tempie 0,6 proc., co jest wynikiem zgodnym z pierwotnymi szacunkami sprzed miesiąca, jednak rynkowy konsensus była poziomie 0,7 proc.

O 19 tys. wzrosła liczba osób po raz pierwszy ubiegających się o zasiłek dla bezrobotnych do 373 tys (prognoza zakładała 350 tys). Dzisiejszy dzień również będzie obfitował w dane makro. Ważniejsze z nich to inflacja CPI w strefie euro w styczniu publikowana o godz. 11:00. Kolejne dane to publikowany o godz. 14:30 bazowy wskaźnik wydatków osobistych, a także przychody i wydatki amerykanów. Następnie poznamy Chicago PMI (odczyt poniżej 50 pkt. Uznawany jest za recesyjny) i ostateczny odczyt Michigan Statment (wstępny odczyt był na poziomie 60 i rynek powinien to już zdyskontować).

Podczas sesji azjatyckiej mocno zyskiwała japońska waluta. Przyczyną był wzrost awersji do ryzyka – za sprawą spadków na rynkach w akcji, wczorajsze wypowiedzi Bena Bernanke, a także lepsze od prognoz dane o wydatkach japońskich gospodarstw domowych i niskim bezrobociu.

EURPLN

Wczoraj praktycznie aż do końca dnia złoty umacniał się w stosunku do Euro. Dziś publikacja ważnych danych dla złotego. W ciągu dnia nastąpiła korekta i kurs EURPLN wzrósł w rejony 3,5234. Stało się tak za sprawą wyhamowania wzrostu na parze EURUSD. W dalszej części sesji złoty już tylko zyskiwał na wartości kończąc notowania na poziomie 3,5148. Dziś opublikowano dane z Polski. Dynamika PKB w IV kwartale wzrosła do 6,1 proc wobec oczekiwań na poziomie 6 proc. Dane nie wpłynęły w znaczący sposób na złotego.

EURUSD

Kolejne słabe dane makroekonomiczne znów przyczyniły się do osłabienia dolara. Jednak po wzrost w ciągu ostatnich trzech dni był na tyle mocny, że można przypuszczać, że chociaż trend jest bardzo silny, powinna nastąpić korekta. Najbliższe wsparcia to 1,5167 oraz poziom 1,5136. Nowych rekordów nie wykluczają dziś jednak odczyty kolejnych danych europejskich, oraz popołudniowych amerykańskich danych z gospodarki.

GBPUSD

Dziś rano zostały opublikowane dane makro - raport o cenach nowych domów a Wielkiej Brytanii. Ceny spadły o 0,5 proc. w stosunku do stycznia natomiast spodziewano się braku zmian. Funt nie może sobie dać rady z pokonaniem oporu na poziomie 1,9947 jaki tworzy linia poprowadzona ze szczytów z końca stycznia poprzez maksima z dnia wczorajszego. Najbliższe wsparcie to poziom 1,9785.

USDJPY

Zgodnie z naszymi oczekiwaniami kontynuacja spadków na rynkach akcji przyczyniła się do wybicia USDJPY z zakresu ograniczonego od dołu przez poziom 105,80 i dalszej aprecjacji waluty japońskiej. Sytuacja techniczna wskazuje na chęć kontynuacji spadków w okolice wsparcia wyznaczonego poprzez linię poprowadzoną przez minima lokalne na wykresie dziennym (102,30), jednak najbliższe wsparcie wyznacza projekcja 127,2% zniesienia ostatniej fali korekcyjnej na poziomie 103,98. Jen umocnił się w szczególności po wystąpieniu Bernanke, który powiedział, że niektóre z mniejszych banków mogą upaść i że bezrobocie wzrośnie. Dodatkowo opublikowane wczoraj wstępne dane na temat wzrostu gospodarczego z USA były niższe niż oczekiwano. Wywołało to jeszcze większą presję na walutę amerykańską . Ponadto opublikowane w czasie sesji azjatyckiej dane z Japonii na temat stopy bezrobocia, konsumpcji oraz inflacji CPI były dość dobre. Ilość rozpoczętych budów również spadła o mniej niż w poprzednim okresie.