
Data dodania: 2007-08-16 (13:55)
Umocnienie dolara wobec europejskich walut oraz globalny wzrost awersji do ryzyka wywołany, mającymi już znamiona paniki spadkami na giełdach, przekłada się na osłabienie walut krajów zaliczanych do emerging markets. W tej grupie sytuuje się również złoty, który dziś solidarnie traci do dolara i euro. Waluty te są dziś najdroższe od odpowiednio 15 i 13 czerwca br.
O godzinie 13:49 kurs USD/PLN testował poziom 2,8585 zł, natomiast kurs EUR/PLN 3,8337 zł. We wtorek wieczorem, przed wczorajszym świętem w Polsce, za dolara trzeba było zapłacić 2,7981 zł, natomiast za euro 3,7987 zł.
Mając na uwadze obserwowany właśnie ponad 6 proc. spadek głównego warszawskiego indeksu WIG, 10 proc. przeceny indeksów grupujących małe i średnie spółki, jak również związane z zamykaniem pozycji carry trade (polegają one na pożyczaniu środków w walutach nisko oprocentowanych i inwestowaniu w instrumenty, które mogą dać większą stopę zwrotu) paniczne umocnienie japońskiego jena, osłabienie złotego jest dość stonowane. Dla porównania w czasie ostatniej takiej fali wyprzedaży na światowych giełdach, która miała miejsce w maju 2006 roku, złoty stracił po około 30 groszy do dolara i euro.
Obecnie, licząc nawet od lipcowego dołka, straty USD/PLN i EUR/PLN są o połowę mniejsze. Trudno natomiast sobie wyobrazić aż tak silne pogorszenie sytuacji na giełdach, żeby tę różnicę do maja 2006 roku złoty nadrobił. Trudno bowiem sobie wyobrazić krach na giełdach.
Z punktu widzenia analizy technicznej dzisiejszy wzrost otwiera drogę do testu poziomu 2,90 zł przez USD/PLN i 3,86 zł przez EUR/PLN, gdzie znajdują się najbliższe bariery podażowe. Mając na uwadze tę opisaną wyżej relatywną siłę złotego, wspomniane poziomy są potencjalnymi punktami zwrotnymi.
W praktyce, to na jakim poziomie zakończy się przecena polskiej waluty, będzie zależało od tego czy dolara będzie dalej zyskiwał wobec europejskich walut, a giełdy dalej spadały. To bowiem te dwa czynniki w głównej mierze determinują obecne zachowanie złotego.
Dziś o godzinie 14-tej Główny Urząd Statystyczny opublikuje dane o przeciętnym wynagrodzeniu (prognoza: 9,4 proc.) i zatrudnieniu (prognoza: 4,6 proc.). Liczyć będzie się tylko ten pierwszy raport. Będzie on bowiem decydował o oczekiwaniach rynku odnośnie terminu podwyżki stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. Dziś jednak dane te nie powinny mieć większego wpływu na notowania, w dniu dzisiejszym liczy bowiem się coś zupełnie innego.
Mając na uwadze obserwowany właśnie ponad 6 proc. spadek głównego warszawskiego indeksu WIG, 10 proc. przeceny indeksów grupujących małe i średnie spółki, jak również związane z zamykaniem pozycji carry trade (polegają one na pożyczaniu środków w walutach nisko oprocentowanych i inwestowaniu w instrumenty, które mogą dać większą stopę zwrotu) paniczne umocnienie japońskiego jena, osłabienie złotego jest dość stonowane. Dla porównania w czasie ostatniej takiej fali wyprzedaży na światowych giełdach, która miała miejsce w maju 2006 roku, złoty stracił po około 30 groszy do dolara i euro.
Obecnie, licząc nawet od lipcowego dołka, straty USD/PLN i EUR/PLN są o połowę mniejsze. Trudno natomiast sobie wyobrazić aż tak silne pogorszenie sytuacji na giełdach, żeby tę różnicę do maja 2006 roku złoty nadrobił. Trudno bowiem sobie wyobrazić krach na giełdach.
Z punktu widzenia analizy technicznej dzisiejszy wzrost otwiera drogę do testu poziomu 2,90 zł przez USD/PLN i 3,86 zł przez EUR/PLN, gdzie znajdują się najbliższe bariery podażowe. Mając na uwadze tę opisaną wyżej relatywną siłę złotego, wspomniane poziomy są potencjalnymi punktami zwrotnymi.
W praktyce, to na jakim poziomie zakończy się przecena polskiej waluty, będzie zależało od tego czy dolara będzie dalej zyskiwał wobec europejskich walut, a giełdy dalej spadały. To bowiem te dwa czynniki w głównej mierze determinują obecne zachowanie złotego.
Dziś o godzinie 14-tej Główny Urząd Statystyczny opublikuje dane o przeciętnym wynagrodzeniu (prognoza: 9,4 proc.) i zatrudnieniu (prognoza: 4,6 proc.). Liczyć będzie się tylko ten pierwszy raport. Będzie on bowiem decydował o oczekiwaniach rynku odnośnie terminu podwyżki stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. Dziś jednak dane te nie powinny mieć większego wpływu na notowania, w dniu dzisiejszym liczy bowiem się coś zupełnie innego.
Źródło: Marcin R. Kiepas, X-Trade Brokers DM S.A.
Komentarz dostarczył:
Dom Maklerski X-Trade Brokers
Dom Maklerski X-Trade Brokers
Waluty - Najnowsze wiadomości i komentarze
Dane NFP i wystąpienie Powella to kluczowe tematy
11:01 Raport DM BOŚ z rynku walutWczoraj wieczorem dolar zdołał powstrzymać silną przecenę i nieco odbił, dzisiaj ruch ten jest kontynuowany na szerokim rynku. To co teraz staje się ważne dla rynków, to ocena, na ile FED rzeczywiście byłby gotowy do serii cięć stóp procentowych w drugiej połowie roku - wycena skali luzowania do końca roku sięgnęła już 100 punktów baz., co oznacza cztery pełne obniżki stóp po 25 punktów baz. począwszy od czerwca (na pięć posiedzeń pomiędzy czerwcem, a grudniem).
Spada inflacja, RPP rozważa zmianę kursu
08:11 Komentarz walutowy Oanda TMS BrokersPodczas wczorajszej konferencji prasowej prezes Narodowego Banku Polskiego, Adam Glapiński, ogłosił, że choć stopy procentowe pozostają na niezmienionym poziomie, Rada Polityki Pieniężnej przyjęła wyraźnie „gołębie” nastawienie. Oznacza to gotowość do złagodzenia polityki pieniężnej w najbliższych miesiącach. Glapiński, określając się jako „gołąb na czele gołębi”, jasno zasygnalizował otwartość na obniżki stóp procentowych, podkreślając, że decyzje będą zależały od napływających danych makroekonomicznych.
Wojna handlowa eskaluje
2025-04-03 Komentarz walutowy Oanda TMS BrokersPrezydent Donald Trump ogłosił wprowadzenie szeroko zakrojonych taryf celnych na niemal wszystkie towary importowane do Stanów Zjednoczonych, ustalając stawkę na poziomie 10%, obowiązującą od 5 kwietnia bieżącego roku. Dodatkowo, od 9 kwietnia wprowadzone zostaną cła odwetowe na produkty pochodzące z wielu krajów, w tym z Chin, Unii Europejskiej, Japonii oraz Wielkiej Brytanii. Najbardziej dotkliwe taryfy obejmą Chiny (łącznie ponad 54%), Japonię (24%) oraz państwa unijne (do 20%).
Trump dokręca śrubę, rynki w panice
2025-04-03 Poranny komentarz walutowy XTBŚwiatowe rynki finansowe nerwowo zareagowały na ogłoszone przez Donalda Trumpa zmiany celne. Prezydent USA wywiązał się ze wszystkiego, czym groził i nałożył stałą 10-procentową stawkę celną na cały import do USA, a głównych partnerów handlowych dotknął jeszcze bardziej. Co to oznacza dla światowej gospodarki w najbliższym czasie? Widmo wojny handlowej materializuje się, a najgorsze może dopiero przyjść.
Trump ogłosił cła, inwestorzy uciekają od dolara
2025-04-03 Raport DM BOŚ z rynku walutTrumpowski "Dzień Wyzwolenia" niesie za sobą silne spadki kontraktów na amerykańskie indeksy przed dzisiejszym otwarciem rynku kasowego, mocną przecenę na kryptowalutach i odwrót inwestorów od dolara. Wczoraj wieczorem prezydent USA przedstawił nowe taryfy celne, które mają wejść w życie w najbliższych dniach. Bazowa stawka ceł zwrotnych, jaka ma zacząć obowiązywać od 5 kwietnia to 10 proc., ale od 9 kwietnia na wybrane kraje stawka ma być podniesiona - w przypadku Unii Europejskiej do 20 proc., Chin 34 proc. (łącznie do 54 proc.), Indii 27 proc., Korei Południowej 26 proc., czy Japonii 24 proc.
Umocnienie złotego wobec dolara
2025-04-03 Komentarz do rynku złotego DM BOŚCzwartkowy, poranny handel na rynku FX przynosi podtrzymanie sporej zmienności wokół eurodolara, po tym jak Trump zaprezentował założenia polityki handlowej USA. Polska waluta kwotowana jest następująco: 4,1725 PLN za euro, 3,8240 PLN wobec dolara amerykańskiego, 4,3681 PLN względem franka szwajcarskiego oraz 4,9939 PLN w relacji do funta szterlinga. Rentowności polskiego długu wynoszą 5,659% w przypadku obligacji 10-letnich.
Rynki otrzymały agresywną wersję polityki taryfowej Trumpa.
Rynki otrzymały agresywną wersję polityki taryfowej Trumpa.
Dalej czekamy na decyzje Trumpa
2025-04-02 Raport DM BOŚ z rynku walutNa rynkach finansowych nadal mamy wyczekiwanie na decyzje prezydenta USA dotyczące stawek ceł zwrotnych, jakie mają być ogłoszone jeszcze dzisiaj. Oficjalnie Trump ma wystąpić o godz. 22:00, a więc po zamknięciu sesji na Wall Street. Z przecieków (m.in. Wall Street Journal) wynika, że rozważana może być płaska stawka celna nieprzekraczająca 20 proc. na większość krajów. Jak dodał Sekretarz Skarbu Scott Bessent przedstawione dzisiaj stawki mogą być maksymalnymi i w kolejnych tygodniach administracja USA byłaby otwarta na negocjacje zmierzające do ich obniżenia.
Dzień Wyzwolenia odrze rynki ze złudzeń?
2025-04-02 Poranny komentarz walutowy XTBDzisiejsza sesja na globalnych rynkach ma szansę trwale zapisać się w historii. Donald Trump ogłosi dziś nowy, szeroki zestaw taryf celnych, na wciąż niesprecyzowaną liczbę krajów i towarów. Ale rynki bynajmniej nie podzielają 'optymizmu' prezydenta Stanów Zjednoczonych i od początku chcą wierzyć, że cała narracja wojny handlowej jest tylko złym snem, który zniknie co najmniej tak szybko, jak szybko zagościł w agendzie nowej administracji.
Liberation Day
2025-04-02 Komentarz walutowy Oanda TMS BrokersW ubiegłym tygodniu Donald Trump zapowiedział dodatkowe cła w wysokości 25 proc. na auta i części samochodowe. Dziś prawdopodobnie dojdą do tego planowane od dłuższego czasu cła wzajemne, które mogą wywrzeć zauważalny wpływ m.in na Niemiecką gospodarkę. “Na stole” pozostają jeszcze dodatkowe taryfy. Rynek z poczuciem dużej niepewności oczekuje na ogłoszenie z Białego Domu. Dziś mamy 2 kwietnia - to data nazwana w wymowny sposób “Dniem Wyzwolenia”.
Dalej czekamy na decyzje Trumpa
2025-04-01 Raport DM BOŚ z rynku walutWedług słów Sekretarza Skarbu Scotta Bessenta, prezydent Trump może przedstawić konkretne rozwiązania w temacie ceł zwrotnych w środę wieczorem polskiego czasu (godz. 20:00). Ze słów samego prezydenta USA wynika, że rozwiązania nie będą nazbyt bolesne, chociaż źródła donoszą, że administracja USA nadal rozważa różne scenariusze, ale raczej skłania się do tego, aby nie robić wyłączeń dla wybranych krajów.